- Bezprawnik -
- Biznes -
- InPost otwiera polskim sklepom Czechy i Słowację. 14 tys. punktów odbioru na start
InPost otwiera polskim sklepom Czechy i Słowację. 14 tys. punktów odbioru na start
Polski sklep internetowy, który chce sprzedawać klientom w Pradze, Brnie czy Bratysławie, nie musi już samodzielnie szukać przewoźnika za południową granicą. InPost dogadał się z czeską Packetą i zamówienia nadane w Polsce mogą trafiać do ponad 14 tys. automatów i punktów odbioru w Czechach i na Słowacji. Logistyka przestała być główną przeszkodą w eksporcie. Zostają przepisy, a tych sprzedawca nie może zignorować.
InPost i Packeta: Czechy i Słowacja przez jedną integrację
Nowa usługa jest skierowana do firm. Mogą z niej korzystać klienci biznesowi InPostu, którzy już używają InPost International API, więc sklep nie musi budować osobnej integracji z czeskim operatorem. Paczki trafiają do automatów Z-BOX, do punktów odbioru albo do kuriera, w standardzie D+2. W Pradze, Brnie i Ostrawie dochodzą do tego dostawy w soboty.
Partner jest dobrany sensownie. Według danych przywoływanych przez TVP Info Packeta (w Czechach działa jako Zásilkovna) dostarczyła w 2025 r. 184 mln przesyłek i obsługiwała 62 tys. e-sklepów. Ma też niemal połowę wszystkich skrytek w automatach paczkowych w obu krajach, więc pozycją przypomina tamtejszy odpowiednik InPostu. Packeta podaje równeiż, że czeski rynek e-commerce był w 2025 r. wart 206 mld koron, o 6 proc. więcej niż rok wcześniej, a zakupy w sieci robi 84 proc. Czechów.
Rafał Brzoska przedstawiając partnerstwo, mówił: „Dzięki jednej integracji API otwieramy przed naszymi klientami dwa rynki, na których konsumenci przyzwyczaili się już do wygodnych dostaw Out-of-Home”. Ma to znaczenie praktyczne. Czeski klient, który zobaczy przy zamówieniu znany sobie automat, chętniej kliknie „kupuję” w polskim sklepie niż przy egzotycznej opcji wysyłki z doliczoną ceną kuriera zagranicznego.
Paczkomaty InPost za granicą: od Wysp po Półwysep Iberyjski
Czesko-słowacki kierunek to kolejny element ekspansji, a nie jej początek. We wrześniu, gdy uruchomiono 30 000 Paczkomat InPostu w Warszawie, spółka zaznaczyła, że większość jej automatów, około 40 tys., działa już poza Polską. Jak wyliczał wtedy nasz zaprzyjaźniony Spider's Web, w Wielkiej Brytanii stoi ich 16 tys., we Francji ponad 12 tys., na Półwyspie Iberyjskim i we Włoszech po około 5 tys.
Wyspy zostają najważniejszym rynkiem zagranicznym. Pod koniec września InPost ogłosił umowę z siecią supermarketów Asda, w ramach której jego automaty mają stanąć przy maksymalnie 700 sklepach w całym kraju, od dużych hipermarketów po małe placówki Express. Brytyjska prasa handlowa, m.in. „The Grocer”, opisywała to jako jedno z największych partnerstw detalicznych InPostu w tym kraju. Dołączy ono do wcześniejszych umów z Aldi, Tesco i Co-op. Kierunek był znany od dawna: już na początku 2025 r. ogłoszono, że InPost zainwestuje miliard funtów w Wielkiej Brytanii do końca 2029 r.
W tle zmieniła się też struktura właścicielska. Konsorcjum, w którym są m.in. FedEx, Advent International, PPF i A&R Investments, zebrało w wezwaniu 98,49 proc. akcji, a 23 października InPost zniknął z giełdy Euronext w Amsterdamie. W zapowiedziach transakcji konsorcjum deklarowało, że główna siedziba operacyjna i kluczowa kadra zarządzająca zostaną w Polsce.
Sprzedaż do Czech i Słowacji a prawa konsumenta
Dla polskiego sprzedawcy łatwiejsza wysyłka to dopiero połowa sprawy. Klient z Ostrawy kupuje w polskim sklepie jako konsument, więc ma do dyspozycji cały unijny zestaw ochronny.
Zakaz geoblokowania nie oznacza obowiązku wysyłki
Unijny zakaz geoblokowania (rozporządzenie 2018/302) bywa rozumiany tak, jakby każdy sklep musiał dowozić towar do każdego kraju UE. Tak nie jest. Sprzedawca nie może zablokować Czechowi dostępu do strony, automatycznie przekierować go na inną wersję serwisu bez jego zgody ani odrzucić karty wydanej w innym państwie. Nie ma jednak obowiązku organizowania dostawy za granicę. Dotąd wiele małych sklepów z tego właśnie powodu w ogóle nie wysyłało paczek na południe. Teraz decyzja jest głównie biznesowa.
Czyje prawo obowiązuje przy zwrocie
Jeżeli sklep świadomie kieruje ofertę do Czech, na przykład ma czeską wersję językową, ceny w koronach albo opcję dostawy do Z-BOX-ów, wchodzi art. 6 rozporządzenia Rzym I. Wybór prawa polskiego w regulaminie jest dopuszczalny, ale nie może pozbawić konsumenta ochrony, jaką dają mu bezwzględnie obowiązujące przepisy jego kraju. W praktyce różnice są mniejsze, niż mogłoby się wydawać, bo podstawowe zasady wynikają z dyrektywy 2011/83/UE. Odstąpienie od umowy zawartej na odległość działa więc w Czechach i na Słowacji podobnie jak w Polsce: 14 dni bez podawania przyczyny, liczone od objęcia rzeczy w posiadanie. W przypadku automatu oznacza to odbiór paczki ze skrytki, a nie jej dostarczenie do maszyny.
Ze sprzedawcy nie zdejmuje to obowiązku zaplanowania zwrotów. Regulamin musi jasno określać, kto płaci za odesłanie towaru z Czech i jaką drogą klient ma to zrobić. Brak tej informacji oznacza, że koszt zwrotu spada na sklep.
Spór przed sądem w Brnie
Drugi aspekt, o którym mało kto myśli przy pierwszym zamówieniu z zagranicy, to właściwość sądu. Na gruncie rozporządzenia Bruksela I bis konsument może pozwać polski sklep przed sądem swojego miejsca zamieszkania, a sklep może pozwać konsumenta wyłącznie tam. Szerzej o tym, czym grozi zagraniczna jurysdykcja w sporze z konsumentem, pisaliśmy latem. Wniosek jest prosty: sprawnie załatwione reklamacje i zwroty są tańsze niż proces za granicą.
VAT przy sprzedaży wysyłkowej do Czech i na Słowację
Ostatni element to podatki. Dopóki łączna sprzedaż wysyłkowa do konsumentów we wszystkich pozostałych krajach UE nie przekracza 10 tys. euro netto rocznie, sklep może rozliczać ją z polskim VAT. Po przekroczeniu progu obowiązuje stawka kraju nabywcy. Żeby nie rejestrować się do VAT osobno w Czechach i na Słowacji, można skorzystać z procedury VAT OSS: jedna kwartalna deklaracja składana w Polsce, a urząd sam przekazuje podatek do właściwych państw. Limit dotyczy całej Unii łącznie, więc sklep, który już wysyła np. do Niemiec, może osiągnąć go szybciej, niż zakładał.
Dla małego e-sklepu bilans wychodzi korzystnie. Najtrudniejszą część, czyli fizyczne dostarczenie paczki do miejsca, które klient zna i z którego korzysta, przejął operator. Regulamin, zasady zwrotów i rozliczenie VAT sprzedawca musi jednak przygotować przed pierwszą wysyłką.
zobacz więcej:










