1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. InPost stawia 30-tysięczny Paczkomat w Polsce i rusza na podbój Europy. Brzoska nie zwalnia tempa

InPost stawia 30-tysięczny Paczkomat w Polsce i rusza na podbój Europy. Brzoska nie zwalnia tempa

W Warszawie przy ul. Piastów Śląskich 55 powstał 30-tysięczny Paczkomat. Oznacza to, że maszyn InPostu jest już w Polsce ponad dwa razy więcej niż sklepów sieci Żabka. Rafał Brzoska nie zamierza jednak spoczywać na laurach. Pyta internautów o to, kiedy ich zdaniem w naszym kraju pojawi się kolejnych 20 000 automatów jego marki. Osobiście wierzę, że nie jest to retoryka, a realny plan na najbliższe lata.

Aleksandra Smusz08.09.2026 7:36
Biznes

30-tysięczny Paczkomat, 70-tysięczna maszyna w Europie i w sumie 100 000 lokalizacji

W ostatnim wpisie na platformie X Rafał Brzoska zakomunikował swoim followersom trzy ważne liczby. W stolicy Polski powstał 30-tysięczny Paczkomat, który jednocześnie jest 70-tysięczną maszyną w Europie, a z punktami odbioru daje to w sumie 100 000 lokalizacji na Starym Kontynencie.

Gdzie InPost rozwija sieć poza Polską

Z flag, jakie pojawiły się w poście Brzoski, można wywnioskować, że InPost planuje obecnie ekspansję w Wielkiej Brytanii, Francji, Luksemburgu, we Włoszech, w Niemczech, w Hiszpanii i Portugalii. Na szczególną uwagę w tym rejestrze zasługują dwa ostatnie państwa. Tam InPost jest bowiem liderem lokalnego rynku. Na Wyspach z kolei InPost zainwestuje miliard funtów, co dobrze oddaje skalę ambicji spółki.

VonHalsky wzmacnia rozwój sieci Paczkomatów

Na 30-tysięcznym Paczkomacie w Warszawie nieprzypadkowo znalazł się VonHalsky, czyli asystent AI InPostu, przyjmujący postać sympatycznego psa.

Wraz z jego wdrożeniem firma Rafała Brzoski przestała być operatorem logistycznym, przeobrażając się w rozbudowany ekosystem robienia zakupów w sklepach mających z nią umowę.

Czy w Polsce znajduje się jeszcze przestrzeń do postawienia kolejnych 20 tys. maszyn?

Wydaje się, że tak — zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że nasz kraj nie jest pokryty siecią Paczkomatów równomiernie.

Dla przykładu w miastach możemy wskazać obszary, w których w promieniu kilkuset metrów znajduje się kilka automatów InPostu — i jednocześnie nawet parokilometrowe obszary, gdzie nie ma ich wcale.

Analogicznie wygląda to na wsiach i w mniejszych miejscowościach. Jeszcze jakiś czas temu w kontekście tego typu lokalizacji często wspominano o pojedynczych maszynach. Dziś, mając na uwadze ambitny plan Brzoski, należy przewidywać, że na wsi lub w małym miasteczku lokalna społeczność zyska kilka urządzeń.

Jedna maszyna na 745 osób

Niech zresztą przemówią liczby. Według danych z czerwca 2026 roku w Polsce mieszka 37 240 000 osób. Jeśli w naszym kraju będzie łącznie 50 tys. Paczkomatów, jedna maszyna przypadnie na 745 osób. Dla porównania: gdy Kanadyjczycy przejęli Żabkę, jednym z kluczowych argumentów była właśnie gęstość jej sieci — a automatów InPostu jest w Polsce ponad dwa razy więcej niż sklepów zielonego płaza.

Możemy przyczynić się do rozwoju sieci Paczkomatów

Na stronie InPostu znajduje się specjalny odnośnik, przez który możemy zgłosić miejsca, gdzie naszym zdaniem powinna powstać maszyna.

A jeśli dysponujemy odpowiednim terenem lub nieruchomością, zaproponujmy wynajem InPostowi i wraz ze wzrostem tej marki zyskajmy dodatkowy dochód. Firma płaci za to od kilkuset do ponad 1000 zł miesięcznie. A zgłoszenie może złożyć także wspólnota mieszkaniowa. Formalności są przy tym prostsze, niż mogłoby się wydawać — postawienie paczkomatu nie wymaga dziś pozwolenia na budowę.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover