- Bezprawnik -
- Finanse -
- Twoja karta kredytowa mogła naliczać ukryte koszty. UOKiK wszczyna postępowanie
Twoja karta kredytowa mogła naliczać ukryte koszty. UOKiK wszczyna postępowanie
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie dotyczące działalności Easy Payment i Fincard. Zdaniem Prezesa UOKiK ich karty kredytowe mogą naruszać zbiorowe interesy konsumentów. W razie udowodnienia winy grozi kara w wysokości do 10% obrotów.
Karty kredytowe z niezgodnymi opłatami i odsetkami?
Zastrzeżenia UOKiK dotyczą kart kredytowych Axi Card udostępnianych przez bułgarską spółkę finansową Easy Payment, a także Fincard. Ten ostatni oferuje karty kredytowe Net Credit oraz Halvo. Zdaniem Prezesa UOKiK oba podmioty przekraczały obowiązujące przepisy w nieco inny sposób, ale grozi im taka sama kara.
Jak słusznie zauważa Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w swoim oficjalnym komunikacie, karta kredytowa to nic innego jak kredyt konsumencki, choć w innej postaci. Za pomocą karty kredytowej konsument wykorzystuje pożyczone pieniądze, które następnie musi oddać.
Jakie odsetki i opłaty są dozwolone?
Instytucja finansowa oferująca karty kredytowe może obciążyć swojego klienta odsetkami kapitałowymi oraz opłatami. Te są jednak jasno określone. Zgodnie z obowiązującym prawem w Polsce odsetki kapitałowe nie mogą przekraczać określonej ustawowo wysokości i zależą od wykorzystanej kwoty na karcie (limitu) oraz od okresu, w którym klient korzystał z pożyczki. Warto przypomnieć, że od maja 2025 r. obowiązują niższe odsetki ustawowe, co przekłada się też na maksymalne oprocentowanie kredytów.
Zdaniem Prezesa UOKiK ani Easy Payment, ani Fincard nie działały fair wobec konsumentów.
Konsumenci płacili więcej, niż myśleli
Co wzbudziło wątpliwości Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów? W przypadku Easy Payment były to opłaty naliczane za obsługę samej karty, ale też za udzielenie limitu kredytowego czy udostępnienie limitu płatniczego. W dodatku — jak możemy przeczytać w komunikacie — bułgarska spółka pobierała odsetki od zadłużenia w „maksymalnej dopuszczalnej wysokości", co samo w sobie nie powinno być żadnym zarzutem. Szkopuł w tym, że — zdaniem UOKiK — dodatkowe opłaty miały „charakter dodatkowych odsetek", co nie powinno mieć miejsca, gdyż nie były one uwzględnione w oprocentowaniu kredytu (karty kredytowej).
„Dodatkowe odsetki" miał też naliczać Fincard. W jego przypadku zastrzeżenia dotyczą prowizji pobieranych za korzystanie z limitu kredytowego. Tak czy owak, konsumenci mogli nie być świadomi ostatecznych i rzeczywistych kosztów związanych z korzystaniem ze swoich kart kredytowych Easy Payment i Fincard. Problem naliczania kosztów od pozaodsetkowych elementów umowy był zresztą niedawno przedmiotem orzeczenia TSUE, które zakwestionowało tzw. piętrowe odsetki.
Komentarz Prezesa UOKiK
Sprawę komentuje Tomasz Chróstny, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów:
Sposób naliczania opłat za korzystanie z kart kredytowych stosowany przez obu przedsiębiorców w praktyce oznaczał, że im więcej pieniędzy konsument pożyczył, tym wyższa była nie tylko kwota odsetek, ale również dodatkowych opłat. Tymczasem opłaty i prowizje mają co do zasady stałą wysokość albo są związane z konkretną usługą. W tym przypadku działały one tak jak odsetki od pożyczki, zwiększając koszt kredytu ponad dozwolony prawnie limit.
Mechanizm jest tu zbliżony do sytuacji, w której od prowizji doliczane są jeszcze odsetki — a właśnie na tej podstawie tysiące pozwów przeciwko bankowi klienci odzyskują odsetki i prowizje ze swoich kredytów gotówkowych.
Jaka kara grozi Easy Payment i Fincard?
Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów Prezes UOKiK może nałożyć na Easy Payment i Fincard kary w wysokości do 10% obrotów spółek. To standardowa górna granica sankcji — warto przy tym wiedzieć, że postępowanie przed UOKiK daje przedsiębiorcy możliwość obrony, a sama wysokość kary zależy od wielu czynników.
zobacz więcej:
