1. Bezprawnik -
  2. Zakupy -
  3. Kaufland oddał mi pieniądze i kazał zatrzymać towar, który zareklamowałem. Teraz boję się tylko jednego

Kaufland oddał mi pieniądze i kazał zatrzymać towar, który zareklamowałem. Teraz boję się tylko jednego

Kaufland to nie tylko duży sklep z artykułami spożywczymi. Nie tak dawno temu zamówiłem online na jego marketplace szafkę na buty, która jednak dotarła do mnie uszkodzona. Jeszcze nigdy tak szybko nie otrzymałem odpowiedzi na reklamację i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem supportu. Obawiam się jednak, że Kaufland może stać się ofiarą swojej proklienckiej postawy.

Marcin Szermański07.07.2026 11:41
Zakupy

Zakupy online na Kaufland marketplace

Na marketplace Kauflanda natknąłem się całkowicie przypadkiem. Co prawda już wcześniej wiedziałem, że można na nim kupić nawet elektronikę i wiele innych produktów niedostępnych w sklepie stacjonarnym, ale tym razem szukałem zwykłej i taniej szafki na buty do przedpokoju. Wyniki w wyszukiwarce Google wskazały właśnie na ofertę online tej sieci sklepów.

Nie zastanawiając się dłużej, wybrałem interesujący mnie czarny kolor i przesyłkę kurierską. W końcu co złego mogłoby się stać z takim towarem? Zrobiłem przelew i czekałem kilka dni na dostarczenie niewielkiej szafki. Ta przyszła do samodzielnego montażu.

Towar przyszedł uszkodzony – co robić?

Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że poszczególne panele są uszkodzone. Naturalnie w niskiej cenie (nie pamiętam dokładnie, ale raczej nie kosztowała więcej niż 200 złotych) nie można oczekiwać cudów w postaci np. litego drewna. To najprostsza szafka z płyt wiórowych pokrytych czarną okleiną. No właśnie.

Zachciało mi się eleganckiego czarnego koloru. Po rozpakowaniu okazało się, że kilka płyt ma w paru miejscach uszkodzoną okleinę, a przecież na czarnym tle wszystko widać. Zaznaczę, że do uszkodzeń musiało dojść jeszcze w fabryce, a nie podczas transportu, gdyż poszczególne elementy były dobrze zabezpieczone. Warto pamiętać, że nawet gdyby stało się inaczej, to i tak uszkodzenie towaru podczas transportu obciąża sprzedawcę, a nie kupującego.

Wymiana czy zwrot pieniędzy?

Ostatecznie uznałem, że wymienię szafkę na inny egzemplarz. Napisałem w tej sprawie do Kauflanda. Przy zakupach na odległość i tak przysługują nam szerokie prawa konsumenta przy zakupach online, więc czułem się pewnie.

Reklamacje w Kauflandzie to czysta przyjemność

Obsługa klienta poprosiła w wiadomości mailowej o dostarczenie zdjęć widocznych uszkodzeń. Bardzo szybko otrzymałem taką odpowiedź:

Po dokładnym przeanalizowaniu Twojego wniosku, zażądaliśmy pełnego zwrotu kosztów zamówienia. Jeśli nie otrzymasz go w ciągu 8 dni roboczych, skontaktuj się z nami ponownie. Nie musisz zwracać oryginalnego produktu. Zutylizuj go według własnego uznania.

Dopytałem, co to właściwie oznacza. Wygląda na to, że sklepowi nie opłaca się zamawiać kuriera do klienta po zwrot, a następnie wysyłać drugi egzemplarz tego samego produktu. Kaufland przyznał mi rację, jednocześnie machnął ręką na uszkodzoną szafkę. Najważniejsze dla mnie, że pieniądze zostały zwrócone – i to znacznie szybciej niż wspominane 8 dni roboczych. Standardowo sklep internetowy na zwrot pieniędzy ma bowiem aż 14 dni.

Spotkałem już wiele sklepów, które traktowały reklamacje po macoszemu, a swoją postawą czasami wręcz zniechęcały klienta do walki o swoje prawa. Bywa nawet, że dochodzi do odmowy przyjęcia zwrotu, choć nie zawsze jest ona zgodna z przepisami. Z Kauflandem było inaczej, przynajmniej w moim przypadku.

Proklienckie podejście a ryzyko nadużyć

Jeżeli nie była to z jego strony wyjątkowa sytuacja, a powszechna praktyka, to obawiam się jednego: może to zachęcać nieuczciwych konsumentów do oszukiwania sklepu. Zresztą pojawiło się już nowe oszustwo Vinted AI, w którym da się przerobić zdjęcie przysłanego produktu i twierdzić, że jest on uszkodzony, żądając przy tym zwrotu gotówki. W ten sposób można otrzymać pełnoprawny towar całkowicie za darmo.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover