1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Płaci rachunki babci ze swojego konta, a ona zwraca mu przelewem. Zapytał, czy fiskus może się do tego przyczepić

Płaci rachunki babci ze swojego konta, a ona zwraca mu przelewem. Zapytał, czy fiskus może się do tego przyczepić

Do redakcji Bezprawnika napisał czytelnik, który regularnie wyręcza swoją babcię w płatnościach. Seniorka ma konto bankowe, ale internetowa bankowość to dla niej czarna magia, więc rachunki za prąd i zakupy opłaca wnuk ze swojego rachunku, a babcia zwraca mu pieniądze przelewem, każdorazowo opisanym jako zwrot za prąd czy za zakupy. Czytelnik pyta, czy taki rodzinny system rozliczeń może ściągnąć na niego kłopoty podatkowe. Krótka odpowiedź brzmi: nie, o ile kwoty odpowiadają rzeczywistym wydatkom. Dłuższa odpowiedź jest ciekawsza, bo pokazuje, jak niewiele trzeba, by w podobnych sytuacjach spać spokojnie.

Zwrot pieniędzy za rachunki babci to nie darowizna i nie przychód

Zacząć wypada od tego, czym taki przelew zwrotny w ogóle jest z prawnego punktu widzenia. Zgodnie z art. 888 § 1 kodeksu cywilnego darowizna polega na bezpłatnym świadczeniu na rzecz obdarowanego kosztem majątku darczyńcy. Kluczowe jest słowo „bezpłatnym". Babcia, oddając wnukowi równowartość opłaconego rachunku, niczego mu nie daruje. Wyrównuje jedynie wydatek, który poniósł w jej imieniu i w jej interesie. Majątek wnuka po całej operacji wygląda dokładnie tak samo jak przed nią: najpierw ubywa z niego, powiedzmy, 250 zł na rachunek za prąd, a po kilku dniach te same 250 zł wraca.

Cywilistycznie taka rodzinna pomoc najbliżej ma do nieodpłatnego zlecenia. Art. 742 kodeksu cywilnego wprost przewiduje, że dający zlecenie powinien zwrócić przyjmującemu wydatki poniesione w celu jego należytego wykonania. Seniorka, przelewając pieniądze, nie robi więc prezentu, tylko wykonuje swój ustawowy obowiązek. Po jej stronie również nic się nie dzieje, bo opłacenie własnego rachunku własnymi pieniędzmi trudno uznać za jakiekolwiek przysporzenie.

Brak przysporzenia oznacza brak podatku

Skoro nie ma darowizny, nie ma też podatku od spadków i darowizn. Nie powstaje również przychód w rozumieniu ustawy o PIT, ponieważ o przychodzie można mówić dopiero wtedy, gdy podatnik uzyskuje definitywne, trwałe przysporzenie majątkowe. Wyzerowanie wcześniejszego wydatku takim przysporzeniem nie jest. Granica między pojęciami przelew a darowizna była zresztą przedmiotem korzystnej dla podatników interpretacji Dyrektora KIS z czerwca 2020 r., w której fiskus przyznał, że pieniądze trafiające na cudze konto w konkretnym, z góry określonym celu, z których odbiorca nie odnosi własnej korzyści, darowizny nie stanowią.

Regularne przelewy od babci a zainteresowanie urzędu skarbowego

Teoretycznie wszystko gra, skąd więc w ogóle obawy? Urzędy skarbowe mają dziś szeroki wgląd w przepływy na rachunkach, a powtarzalne wpływy od jednej osoby, miesiąc w miesiąc, mogą w oderwaniu od kontekstu wyglądać jak stałe, nieopodatkowane źródło pieniędzy. Gdyby fiskus kiedykolwiek zapytał o ich pochodzenie, ciężar wyjaśnień spada na podatnika. A stawka jest wysoka, bo przychody, które nie znajdują pokrycia w ujawnionych źródłach dochodów, ustawa o PIT pozwala opodatkować sankcyjną stawką 75 proc.

I tu dochodzimy do sedna: czytelnik, być może o tym nie wiedząc, prowadzi wzorcową dokumentację. Dobrze sformułowany tytuł przelewu w rodzaju „zwrot za prąd" czy „zwrot za zakupy", w połączeniu z historią rachunku, na której widać wcześniejszą płatność na rzecz sprzedawcy energii albo sklepu, tworzy zamknięty i łatwy do wykazania obieg pieniędzy. W razie ewentualnych czynności sprawdzających wystarczy zestawić przelewy wychodzące z przychodzącymi. Warto jedynie zadbać o dwie rzeczy: żeby kwoty zwrotów odpowiadały rzeczywistym wydatkom oraz żeby potwierdzenia płatności, a najlepiej także faktury za prąd wystawione na babcię, dało się w razie potrzeby odtworzyć.

Kiedy zwrot zamienia się w darowiznę? Limit 36 120 zł i zgłoszenie SD-Z2

Inaczej wygląda sytuacja, gdy seniorka regularnie zaokrągla przelewy w górę albo dorzuca coś ekstra za fatygę. Nadwyżka ponad faktyczny wydatek to już klasyczna darowizna dla wnuka i podlega ustawie o podatku od spadków i darowizn. Na szczęście wnuki, jako zstępni, należą do tak zwanej zerowej grupy podatkowej, więc nawet spore kwoty mogą być całkowicie zwolnione z podatku. Trzeba tylko pilnować limitu: zgodnie z kwotami wolnymi obowiązującymi od 1 lipca 2023 r. darowizny od jednej osoby nieprzekraczające łącznie 36 120 zł w ciągu pięciu lat nie wymagają żadnych formalności. Po przekroczeniu tego progu konieczne jest zgłoszenie SD-Z2 w terminie sześciu miesięcy, a przy darowiznach pieniężnych warunkiem zwolnienia jest dodatkowo przekazanie środków na rachunek obdarowanego, co przy przelewach dzieje się niejako samo.

Zaniedbanie formalności potrafi kosztować. Jeżeli podatnik powoła się na niezgłoszoną darowiznę dopiero w toku czynności sprawdzających lub kontroli, a należny podatek nie został zapłacony, ustawa przewiduje sankcyjną stawkę 20 proc. Od 7 stycznia 2026 r. przepisy nieco złagodniały i podatnik, który bez własnej winy przekroczył sześciomiesięczny termin, może wnioskować o jego przywrócenie. Na tę furtkę lepiej jednak nie liczyć z góry.

Pełnomocnictwo do rachunku seniora zamiast karuzeli zwrotów

Istnieje wreszcie rozwiązanie, które całą karuzelę zwrotów czyni zbędną: babcia może ustanowić dla wnuka pełnomocnictwo do konta bankowego. Rachunki seniorki są wtedy opłacane bezpośrednio z jej pieniędzy, między kontami członków rodziny nic nie krąży i nie ma czego wyjaśniać. Trzeba się jedynie liczyć z tym, że banki zwykle wymagają udzielenia pełnomocnictwa na własnym formularzu, najczęściej podczas wizyty w placówce, i bywają nieufne wobec dokumentów sporządzonych u notariusza. Warto też pamiętać, że pełnomocnictwo co do zasady wygasa z chwilą śmierci posiadacza rachunku, nie zastąpi więc dyspozycji wkładem na wypadek śmierci ani porządku spadkowego.

Wniosek z całej historii jest dość budujący. Pomoc starszym członkom rodziny w ogarnianiu płatności to codzienność tysięcy polskich domów i prawo podatkowe nie robi z niej problemu. Wystarczy odrobina porządku w dokumentach, a tę czytelnik już ma.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover