- Bezprawnik -
- Społeczeństwo -
- Konie nad Morskim Okiem znikną z części trasy. I to już od 1 września
Konie nad Morskim Okiem znikną z części trasy. I to już od 1 września
Już od 1 września 2026 r. turyści nie będą wożeni pod Morskie Oko za pomocą popularnych przewozów konnych. Kursy zostaną skrócone o około 4 kilometry, a więc o ponad połowę. Ze zmian zapewne najbardziej cieszą się konie, a najmniej górale.
Od 1 września 2026 r. konie nie wjadą nad Morskie Oko
Zmiany mają charakter pilotażowy i są wynikiem wielomiesięcznych negocjacji oraz rozmów między Tatrzańskim Parkiem Narodowym, Ministerstwem Klimatu i Środowiska, Powiatem Tatrzańskim, Gminą Bukowina Tatrzańska i Stowarzyszeniem Przewoźników do Morskiego Oka. Nowy model transportu turystów został uzgodniony 28 lutego 2025 r.
Skrócona trasa: Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza
Zakłada on stopniową zmianę organizacji transportu, w której tradycyjne przewozy konne mają funkcjonować na znacznie krótszym – i co ważne, łagodniejszym – odcinku Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza. Docelowo dalsza część trasy do Włosienicy będzie obsługiwana przez transport elektryczny. Obecnie Tatrzański Park Narodowy dysponuje czterema e-busami, ale trwa przetarg na zakup 16 kolejnych tego typu pojazdów.
Jak możemy przeczytać na witrynie internetowej TPN:
Od 1 września Tatrzański Park Narodowy rozpocznie pilotaż przewozów konnych na skróconej trasie do Morskiego Oka. Wozy, które obecnie kursują z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy na odcinku liczącym ok. 6,9 km, w czasie pilotażu będą kończyć kurs przy Wodogrzmotach Mickiewicza, po przejechaniu ok. 2,9 km. Oznacza to skrócenie odcinka pracy koni o około 4 km, czyli o ponad połowę.
Konie tylko po płaskim odcinku, dalej e-bus albo pieszo
Nowe elektryczne busy w drodze na Morskie Oko – kursujące już od 2025 roku – są bardzo popularne, a obłożenie kursów wynosi minimum 95 proc. Nic dziwnego, że Tatrzański Park Narodowy planuje rozbudować ich flotę, choć trzeba przyznać, że przetarg na nowe wozy jest już nieco opóźniony.
W wyniku pilotażowych zmian od 1 września 2026 r. do Włosienicy (1,5 km od Morskiego Oka) będzie można dotrzeć jedynie:
- e-busem kursującym od Wodogrzmotów Mickiewicza do Włosienicy,
- na piechotę.
Ostatni odcinek do schroniska nad Morskim Okiem i tak każdy musi pokonać pieszo.
Praca koni na trasie do Morskiego Oka od lat budzi spory
Być może te zmiany wreszcie ograniczą męczarnię zwierząt podczas przewozów nad Morskie Oko. Nie ma chyba sezonu, w którym nie pojawiałyby się doniesienia o koniach, które zasłabły, przewróciły się lub wręcz padły podczas pracy. Spór o to, czy konie na Morskie Oko powinny w ogóle wjeżdżać, trwa od lat, a wcześniejsze pomysły – jak choćby hybrydowa dorożka nad Morskie Oko – nie przyniosły przełomu.
Ceny e-busów i przewozów konnych nad Morskie Oko
A czy będzie lżej dla naszego portfela? TPN wspomina o cenach e-busów:
Maksymalna cena biletu z Zakopanego na Włosienicę wynosi 89 zł, z Włosienicy do Zakopanego 78 zł, z Palenicy Białczańskiej na Włosienicę 69 zł, a z Włosienicy na Palenicę Białczańską 58 zł. Zniżki przysługują posiadaczom Karty Dużej Rodziny, dzieciom i młodzieży do 18. roku życia oraz seniorom od 65. roku życia. Dzieci do 4. roku życia podróżują bezpłatnie.
Do tego rachunku trzeba doliczyć jeszcze opłatę za wstęp do parku narodowego.
Z kolei orientacyjne ceny (często są one ustalane indywidualnie) przewozu konnego wynoszą około 100 złotych za przejazd z Palenicy Białczańskiej na Włosienicę. Droga powrotna jest z reguły tańsza i oscyluje wokół 70 złotych. W praktyce oznacza to, że dla wielu osób wycieczka w Tatry będzie od września wymagała nieco więcej wysiłku niż dotychczas.










