- Bezprawnik -
- Finanse -
- Korzystasz z płatności odroczonych? BIK przestrzega klientów i pokazuje dane
Korzystasz z płatności odroczonych? BIK przestrzega klientów i pokazuje dane
Płatności odroczone rosną w siłę, ale BIK ostrzega: jeden nawyk może zmienić ostrożnego klienta w impulsywnego. Raport BIK „Płatności odroczone 2025" przynosi wniosek, który powinien dać do myślenia każdemu, kto regularnie płaci „na później": częściej niż co dziesiąty klient wcześniej uznawany za świadomego finansowo zaczyna z czasem działać impulsywnie.
Cztery typy kupujących, jedna pułapka
Wśród klientów, dla których odroczona płatność była pierwszą w życiu transakcją kredytową, dominują ludzie bardzo młodzi — ok. 55 proc. to osoby do 24. roku życia, a 82 proc. nie przekroczyło 34 lat. Problem w tym, że taki obraz niewiele wyjaśnia. Z analizy BIK wynika, że o przynależności do konkretnej grupy decyduje nie metryka, lecz stosunek do pieniędzy.
Biuro wyodrębniło cztery typy: świadomych finansowo (planują i kontrolują wydatki), impulsywnych łowców okazji (reagują na promocje, średnia transakcja 726 zł), elastycznych pragmatyków (dopasowują się do sytuacji, ok. 263 zł) oraz aktywnych entuzjastów — najmłodszych, korzystających najintensywniej. Teoretycznie każda z grup wygląda stabilnie. W praktyce granice są płynne i — co najważniejsze z punktu widzenia ostrzeżenia — przejście z jednej do drugiej zajmuje raptem kilkanaście miesięcy.
Na czym właściwie polega ryzyko?
Sednem ostrzeżenia BIK nie jest pojedyncza transakcja, lecz ich kumulacja. Nawet co piąta transakcja z odroczoną płatnością przekształca się w pożyczkę ratalną, którą trzeba spłacić wraz z odsetkami. Dla osoby, która korzysta z kilku różnych dostawców naraz, ryzyko jest dość konkretne: łatwo przeoczyć termin albo pominąć jedno zobowiązanie w domowym podsumowaniu. Kilkanaście drobnych kwot potrafi w sumie przerosnąć możliwości spłaty w danym miesiącu — a jedynym wyjściem staje się wtedy rozłożenie długu na oprocentowane raty.
BIK konsekwentnie podkreśla, że BNPL to forma kredytu i jako takie zobowiązanie powinno być traktowane z należytą powagą — tak samo jak każdy inny dług. Łatwość dostępu i poczucie, że płaci się „na później", a nie „naprawdę", sprzyjają utracie kontroli nad wydatkami, zwłaszcza u osób mniej doświadczonych w zarządzaniu budżetem.
Nieterminowa spłata uderza w scoring
Warto pamiętać, że konsekwencje wykraczają poza pojedynczy miesiąc. Nieterminowe regulowanie zobowiązań sprawia, że płatności odroczone mogą storpedować nasz scoring BIK, a obniżony scoring utrudnia później uzyskanie kredytu, podpisanie umowy abonamentowej czy wynajem mieszkania.
Dlaczego mimo wszystko nie ma mowy o panice?
Tu trzeba zachować uczciwość wobec danych. Według raportu tylko niecały 1 proc. klientów BNPL ma opóźnienia w spłacie powyżej 30 dni — to wskaźnik niższy niż w innych produktach kredytowych i pożyczkowych. Sam BIK zaznacza, że dane nie dają podstaw do prostego alarmu, że płatności odroczone są finansową katastrofą — to raczej szybko rosnący rynek, który wymaga uważności. A rośnie naprawdę szybko: w 2025 r. nowa sprzedaż w tym segmencie zwiększyła się o 32,3 proc. rok do roku, a zadłużenie z tytułu odroczonych płatności sięgnęło 1,08 mld zł.
Skala usługi widoczna jest też w tym, jak chętnie kolejne branże ją wdrażają — od e-commerce po turystykę, gdzie płatności odroczone robią furorę nawet przy zakupie biletów lotniczych. Co więcej, płatności odroczone wypierają kredyty konsumenckie — już niemal połowa Polaków woli rozłożyć zakupy w modelu BNPL niż sięgać po tradycyjną kartę kredytową.
Warto też zauważyć, że dla młodych BNPL bywa wręcz furtką na rynek finansowy — terminowa spłata buduje pozytywną historię w BIK, która później pomaga przy większym kredycie. Innymi słowy, narzędzie samo w sobie nie jest pułapką. Pułapką bywa sposób, w jaki się z niego korzysta.
Co czytelnik może z tym zrobić?
Skoro BIK zaleca ostrożność, warto przełożyć to na konkretne działania:
- Policz wszystkie aktywne zobowiązania BNPL w jednym miejscu — w kilku aplikacjach łatwo stracić rachubę.
- Sprawdzaj, czy spłata zmieści się w 30 dniach. Po przekroczeniu tego terminu naliczane są odsetki od zaległej kwoty zgodnie z Kodeksem cywilnym.
- Unikaj kumulowania wielu drobnych transakcji naraz — to one najczęściej zamieniają się w ratalny dług.
- Pamiętaj, że jeśli planujesz kredyt hipoteczny, liczba zapytań i aktywnych zobowiązań z ostatnich 12 miesięcy realnie wpływa na ocenę banku.
- Traktuj każdą odroczoną płatność jak kredyt — bo formalnie nim jest.
Co zmieni dyrektywa CCD2 w 2026 roku
Trzeba zaznaczyć, że pod koniec 2026 r. obraz tego rynku może się zmienić. Polska ma wdrożyć unijną dyrektywę CCD2 najpóźniej do 20 listopada 2026 r. — wtedy każda forma odroczenia płatności, łącznie z ratami „zero procent" i drobnymi kwotami, zostanie objęta pełnym pakietem obowiązków kredytu konsumenckiego, z badaniem zdolności kredytowej i nadzorem KNF nad dostawcami.
Już dziś eksperci wskazują, że płatności odroczone i kredyt konsumencki powinny podlegać temu samemu reżimowi prawnemu, a dla samych konsumentów oznacza to, że zaciągnięcie kredytu może nie być już tak łatwe i przyjemne jak teraz.
zobacz więcej:
