- Bezprawnik -
- Prawo -
- Jedziesz na grzyby za granicę? W tych krajach zapłacisz nawet 10 000 euro mandatu
Jedziesz na grzyby za granicę? W tych krajach zapłacisz nawet 10 000 euro mandatu
Sierpień, wrzesień i początek października to najlepszy czas na grzybobranie. Jeśli jednak planujesz zbieranie grzybów za granicą, najpierw sprawdź lokalne przepisy. W niektórych krajach grożą za to wysokie mandaty, a nawet całkowity zakaz zbiorów. O jakie państwa chodzi?
W tych krajach możesz zbierać grzyby, ale z wyraźnymi ograniczeniami
W typowym polskim lesie nie musisz nikogo pytać o zdanie czy pozwolenie. Wystarczy wyjść na spacer do lasu, a żeby legalnie zbierać grzyby, nie potrzebujesz specjalnych zezwoleń. Niestety nie w każdym europejskim kraju jest to możliwe.
Niemcy i Austria: limity wagowe i godziny grzybobrania
Zacznijmy od krajów ościennych. Miłośnicy grzybów mieszkający na południu Polski pewnie nieraz udali się na grzybobranie do Czech czy na Słowację, ale już za zachodnią granicą, w Niemczech, obowiązują pewne ograniczenia. Z naszego punktu widzenia mogą wydawać się dość niecodzienne.
Co prawda grzybobranie jest tam legalne, ale – po pierwsze – z limitem do 2 kg dziennie na osobę, a po drugie wyłącznie na własne potrzeby. Jeśli dziwiłeś się, dlaczego w Niemczech nikt nie sprzedaje przy ulicy grzybów, to właśnie dlatego. Grzybobranie w parkach narodowych jest natomiast surowo zabronione i może skończyć się mandatem sięgającym nawet 10 000 euro.
Wcale nie jest lepiej w nieodległej Austrii, gdzie limit grzybów na dobę (również na osobę) to zaledwie 1 kg. Poza tym niektóre landy – np. Tyrol – umożliwiają legalne grzybobranie tylko w konkretnych godzinach, w tym przypadku od 7:00 do 9:00 rano.
Francja i Włochy: grzybobranie wyłącznie z pozwoleniem
We Francji i we Włoszech potrzebne jest specjalne pozwolenie, poza tym Włosi zwykle nakładają limit do 3 kg na dobę.
Dla większości z nas powyższe standardy mogą wydawać się zbyt dużymi ograniczeniami, ale istnieją kraje, gdzie legalne chodzenie na grzyby staje się jeszcze większym wyzwaniem.
W tych krajach nie można zbierać grzybów. I nie należy do nich Wielka Brytania
Co ciekawe, co do zasady można również – choć i tym razem z pewnymi wyjątkami i ograniczeniami – zbierać grzyby na terenie Wielkiej Brytanii. Powszechnie sądzi się, że „grzyby należą do korony królewskiej” i pod żadnym pozorem nie wolno ich zbierać. Nic bardziej mylnego. Zanim jednak wybierzesz się do lasu w Anglii, sprawdź, czy w danym hrabstwie nie obowiązują ograniczenia dotyczące grzybobrania lub wymóg uzyskania pozwolenia.
Holandia i Belgia: zakaz zbiorów nawet na własny użytek
W Unii Europejskiej najbardziej restrykcyjne przepisy obowiązują w Holandii i Belgii, gdzie co do zasady nie można zbierać grzybów, nawet na użytek własny. Istnieją tylko nieliczne lokalne wyjątki, gdzie można iść legalnie na grzyby, ale wyłącznie ze specjalnym pozwoleniem (np. lasy Walonii). Ewentualne zbiory mogą być przeznaczone tylko na własny użytek, a przekroczenie przepisów grozi wysokimi karami finansowymi.
Kary za grzybobranie w Polsce: mandat nawet do 5000 zł
Nie musisz jednak opuszczać kraju, aby grzybobranie było niezgodne z prawem. Ponad 300 gatunków grzybów jest w Polsce pod ochroną, a za ich zbieranie grozi w najgorszym przypadku kara do aż 5000 zł. Ba, kary za zbieranie grzybów mogą cię spotkać nawet wtedy, gdy zbierasz gatunki, które nie są chronione prawem. Grzybobranie w parkach narodowych czy rezerwatach przyrody jest nielegalne, a mandat za zbieranie grzybów w takim miejscu może wynieść do 500 złotych.
Przed grzybobraniem za granicą zawsze sprawdź dokładnie lokalne przepisy. Nierzadko różnią się one nie tylko między poszczególnymi krajami, ale nawet między regionami.










