- Bezprawnik -
- Finanse -
- Kurs dolara o krok od tegorocznego rekordu. Rynek czeka na jedno zdanie z Waszyngtonu
Kurs dolara o krok od tegorocznego rekordu. Rynek czeka na jedno zdanie z Waszyngtonu
Dolar kosztuje 3,80 zł i jest blisko tegorocznego szczytu. W środę wieczorem Rezerwa Federalna ogłasza decyzję w sprawie stóp procentowych — i to od jej tonu zależy, w którą stronę pójdzie kurs.
Kurs dolara po 3,80 zł. Dwa scenariusze po decyzji Fed
W tabeli NBP z 28 lipca dolar został wyceniony na 3,8023 zł, o 0,5 proc. wyżej niż dzień wcześniej. Analitycy cytowani przez serwis fxmag.pl opisują dwa scenariusze. Ostrzejszy komunikat Fed mógłby wypchnąć kurs powyżej 3,8150 zł, a więc na nowe tegoroczne maksimum. Łagodniejszy ton sprowadziłby go w okolice 3,78 zł. Różnica wygląda niepozornie, bo to niecałe cztery grosze; przy przelewie na kilka tysięcy dolarów robi się z tego jednak ponad sto złotych.
Na tle ostatnich dwóch lat to i tak poziomy wysokie — jeszcze w czerwcu 2025 r. notowaliśmy kurs dolara najniższy od 4 lat.
Złoty reaguje wyłącznie na impulsy z zewnątrz
We wtorek złoty osłabił się nieznacznie wobec euro, w okolice 4,3250 na EUR/PLN; kurs średni NBP wyniósł 4,3242 zł. Cały ruch odbywa się zatem po stronie dolara — euro wobec złotego stoi w miejscu od kilku sesji. Krajowy kalendarz był pusty, więc polska waluta reagowała jedynie na impulsy zewnętrzne. Z Bliskiego Wschodu nie napłynęły nowe informacje, a ropa, choć dalej tanieje, przestała już poruszać rynkiem walutowym.
Presję wywierało przede wszystkim przejściowe umocnienie dolara, za którym stało — jak można się domyślać — ustawianie pozycji przed posiedzeniem FOMC. To dobra ilustracja tego, co wpływa na kurs walut w praktyce: decyduje nie krajowa gospodarka, lecz oczekiwania wobec największych banków centralnych.
Dlaczego rynek mówi o podwyżce, skoro Fed od miesięcy nic nie robi?
Stopy w USA znajdują się w przedziale 3,50–3,75 proc. i nie zmieniły się od czterech posiedzeń z rzędu. Czerwcowe spotkanie było pierwszym pod przewodnictwem Kevina Warsha, który w maju zastąpił Jerome'a Powella; decyzję podjęto jednomyślnie, ale komunikat radykalnie skrócono i pozbawiono zapowiedzi kolejnych ruchów. Z opublikowanych wtedy projekcji wynikało, że dziewięciu członków komitetu dopuszcza podwyżkę jeszcze w tym roku.
Inflacja w USA wciąż powyżej celu
Rzecz w inflacji. Czerwcowy CPI w Stanach wyniósł 3,5 proc. rok do roku, przy celu na poziomie 2 proc. Rynek wycenia jednak podwyżkę raczej na wrzesień — prawdopodobieństwo ruchu w środę szacowano na nieco powyżej 30 proc. Wydaje się, że decydują o tym oczekiwana deeskalacja w Zatoce Perskiej, tańsza ropa i brak sygnałów ze strony FOMC, że sprawa jest pilna. Amerykańskie dane nie układają się przy tym w spójny obraz: lipcowy odczyt zaufania konsumentów obniżył się do 90,8 pkt, najniżej od początku roku, ale ceny nieruchomości poszły w górę mocniej od prognoz.
Polska stopa i amerykańska niemal się zrównały. Złoty traci przewagę sprzed lat
Stopa referencyjna NBP wynosi 3,75 proc. — na tym poziomie znalazła się po tym, jak nastąpiła obniżka stóp procentowych w marcu 2026 — i została utrzymana w lipcu. Górna granica przedziału Fed to dokładnie te same 3,75 proc.; efektywna stopa funduszy federalnych wynosiła w czerwcu ok. 3,63 proc. Różnica w oprocentowaniu między Polską a USA stopniała więc do jednej dziesiątej punktu procentowego.
Kapitał płynie tam, gdzie więcej zarabia
Ma to o wiele większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Kapitał płynie tam, gdzie więcej zarabia, a przez lata polskie stopy były wyraźnie wyższe od amerykańskich i to trzymało złotego w ryzach. Ta przewaga właśnie zniknęła. Gdyby Fed podniósł stopy we wrześniu, a RPP wróciła w tym czasie do rozmowy o cięciach, różnica odwróciłaby się na korzyść dolara — a nie da się ukryć, że przestrzeń do takiej rozmowy istnieje, skoro krajowa inflacja wróciła w czerwcu dokładnie do celu, do 2,5 proc. Analitycy już wcześniej zakładali, że inflacja w Polsce będzie nadal spadać. Posiedzenie Rady zaplanowano na 1–2 września, kilka dni przed wrześniowym posiedzeniem FOMC.
Co kurs dolara po 3,80 zł oznacza w praktyce dla poszczególnych grup?
Najmocniej czują to osoby fakturujące w dolarach — część freelancerów, programistów i firm rozliczających się z klientami z USA. Faktura na 5 tys. dolarów w kwietniu, przy kursie 3,6975 zł, dawała 18 487 zł. Przy kursie z 28 lipca to 19 011 zł, czyli o 524 zł więcej; w skali roku daje to ponad 6,2 tys. zł różnicy.
Dla kupujących walutę rachunek wygląda odwrotnie. Kto planuje wakacje w Stanach i chce kupić 3 tys. dolarów, zapłaci dziś ok. 314 zł więcej niż w kwietniu. Sama środowa decyzja odpowiada przy tej kwocie za ok. 105 zł. Przy takich różnicach znaczenie ma też sam sposób wymiany — kantor internetowy albo konto walutowe zwykle dają lepszy kurs niż wymiana na lotnisku.
zobacz więcej:










