1. Bezprawnik -
  2. Państwo -
  3. Tusk mówi o końcu PIT 0 proc. dla młodych. Zapowiedź premiera może zaskakiwać

Tusk mówi o końcu PIT 0 proc. dla młodych. Zapowiedź premiera może zaskakiwać

Premier Donald Tusk zaskoczył swoją wypowiedzią podczas Campusu Polska Przyszłości. Odpowiadając na pytanie dotyczące ulgi PIT-0 dla młodych, zapowiedział, że jego rząd nie planuje przedłużenia okresu bezpodatkowego. Co to właściwie znaczy? Zlikwidować się jej nie da.

Reforma PIT: wyższy próg podatkowy kosztem ryczałtowców

Zaproponowane niedawno zmiany w podatku dochodowym wzbudziły z jednej strony spore zainteresowanie, a z drugiej niemałą konsternację. Przypomnijmy: podwyższenie drugiego progu podatkowego, po zmianach już trzeciego, mają sfinansować ryczałtowcy oraz największe spółki.

Z pewnością każdy z nas już zdążył wybrać swoją stronę sporu. Niektórzy cieszą się, że zapłacą więcej. Inni zwracają uwagę na uderzenie dodatkowymi kosztami w szczególnie ważną grupę przedsiębiorców. Mnie nie podoba się marginalizowanie ryczałtu kosztem skali podatkowej oraz podatku liniowego. Są też osoby, które i tak mieszczą się ze swoimi dochodami w pierwszym progu, więc zmiany ich nie dotyczą.

Co Donald Tusk powiedział o PIT 0 proc. dla młodych na Campusie Polska Przyszłości

Okazuje się jednak, że to nie koniec. W trakcie Campusu Polska Przyszłości premier Donald Tusk zaskoczył uczestników i komentatorów swoją odpowiedzią na pytanie o to, czy osoby młode mogą oczekiwać zmian w rozwiązaniu PIT 0 proc. dla młodych. Szef rządu odparł:

Teraz będą gwizdy, bo rząd nie planuje przedłużenia tego okresu bezpodatkowego. Nie gniewajcie się, ale w czym sytuacja 26-latka, czy 26-latki jest trudniejsza niż 58-latki. Powiedzcie tak szczerze. Jeśli ktoś decyduje się wejść w życie zawodowe później, a nie wcześniej, nie od razu po studiach, albo przedłuża kształcenie w dobrym tego słowa znaczeniu, to jest ktoś dorosły i on musi umieć kalkulować, bo i tak ma pewien bonus.

Nie kupuję interpretacji, w myśl której premierowi miałoby chodzić o okres obowiązywania ulgi

Pytanie brzmi: co to właściwie znaczy? Mamy do dyspozycji dwie możliwe interpretacje wypowiedzi Donalda Tuska. Jedna z nich wydaje się bardziej wierna jego słowom, druga zaś jest bliższa rzeczywistości prawnej.

W tej pierwszej słowo „przedłużenie" interpretujemy w taki sposób, że obecny rząd nie chce przedłużać obowiązywania ulgi PIT 0 proc. dla młodych w wieku do 26 lat. Tym samym mielibyśmy do czynienia z zapowiedzią jej likwidacji. Właśnie tak do słów premiera Donalda Tuska podeszły media związane z partiami opozycyjnymi, ale nie są one wzorcem dziennikarskiej rzetelności oraz dobrych intencji.

Skłaniałbym się do drugiej możliwej interpretacji, w której przez „przedłużenie" mamy na myśli podniesienie progu uprawniającego do skorzystania z ulgi o kilka lat. Na przykład: miałby on wzrosnąć z 26 do 30 lat. O tym, że właśnie o to chodziło premierowi, świadczą dwie przesłanki.

Ustawa z 2019 r. nie przewiduje żadnego terminu wygaśnięcia ulgi

Przede wszystkim zwolnienie z PIT dla młodych nie jest jakąś „tymczasową" podwyżką podatku VAT, która może i obowiązuje od wielu lat, ale trzeba ją co jakiś czas odnawiać. Wprowadzono je ustawą z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Akt ten nie zawiera żadnego przepisu, który czyniłby to rozwiązanie tymczasowym. Nie ma więc czego „przedłużać".

Likwidacja ulgi dla młodych jest niemożliwa przede wszystkim z przyczyn czysto politycznych

Jakby tego było mało, likwidacja ulgi dla młodych byłaby rozwiązaniem praktycznie niewykonalnym. Owszem, można uchwalić ustawę, która by ją uchylała. Oczywistym problemem jest prezydenckie weto. Ważniejszy wydaje się jednak kontekst polityczny.

Na Koalicję Obywatelską wciąż głosuje sporo młodych Polaków. Komu niby takie rozwiązanie miałoby się przypodobać? Głosujący na Konfederację może i są gospodarczymi liberałami, ale tylko do momentu, gdy zabiera się im osobiście jakieś korzyści. Nie to, żebym czynił im z tego powodu zarzut. Wręcz przeciwnie. Oczywiście prosocjalnie nastawieni wyborcy PiS również byliby przeciw.

Premier nie zapowiedział likwidacji PIT 0 proc. do 26 lat, ale nie stałaby się żadna tragedia, gdyby taką reformę przeprowadzono

Kolejną wskazówkę mamy w samej wypowiedzi premiera: „w czym sytuacja 26-latka, czy 26-latki jest trudniejsza niż 58-latki". Donald Tusk wyraźnie wspomina o osobie, która skończyła 26 lat, a więc nie jest już objęta ulgą dla młodych.

Na koniec warto się zastanowić, czy hipotetyczna likwidacja ulgi rzeczywiście byłaby tak fatalnym rozwiązaniem. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że wręcz przeciwnie. Szef rządu słusznie stawia znak równości pomiędzy 26-latkiem a 58-latką. Ja do równania dorzuciłbym jeszcze 25-latka, 23-latkę, a nawet 18-latka. Ich sytuacja jest mniej więcej identyczna, jeśli już zaczęli karierę zawodową. W polskim systemie funkcjonuje zresztą także zwolnienie z PIT emerytów, co tylko pokazuje, jak chętnie ustawodawca dzieli podatników według metryki.

Niskie podatki i kwota wolna, czyli o czym zapomina się w tym sporze

Rzeczywiście mamy w Polsce niskie podatki. Podstawowa stawka PIT wynosi zaledwie 12 proc. Kwota wolna od podatku nie jest może astronomiczna, ale przy niskopłatnych pierwszych pracach pozwala zauważalnie obniżyć wysokość zobowiązania wobec fiskusa. Rządzący rozważają zresztą raczej stopniowe podnoszenie kwoty wolnej od podatku niż jednorazowy skok do obiecywanych 60 tys. zł.

Równość wobec prawa to jednak niewielka wartość dla naszego ustawodawcy, gdy na drugiej szali jest parę tysięcy złotych rocznie w kieszeni docelowego wyborcy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover