- Bezprawnik -
- Zdrowie -
- Zapłaciłeś 300 zł prywatnie i wyszedłeś z kwitkiem. Tak działa ten mechanizm
Zapłaciłeś 300 zł prywatnie i wyszedłeś z kwitkiem. Tak działa ten mechanizm
Wizyta w prywatnym gabinecie lekarskim pozwala uniknąć wielotygodniowego czekania i odbijania się od drzwi do drzwi w przychodni. Niestety regularnie zdarza się, że w zamian za konsultację kosztującą 300 zł pacjent dostaje kilka minut rozmowy i odchodzi z kwitkiem. Albo lekarz mówi, że diagnoza wykracza poza jego specjalizację, albo zaleca wykonanie kosztownych badań, których wystawione przez niego skierowanie nie pozwala zrealizować bezpłatnie.
Do prywatnego gabinetu wielu z nas ucieka właśnie przed kolejkami do lekarzy, które w publicznej ochronie zdrowia potrafią ciągnąć się miesiącami. Lekarz nie musi być omnibusem i ma prawo wysłać nas po poradę do dermatologa, okulisty czy neurologa. Ale konsultacja lekarska za 300 czy 400 zł niezwieńczona diagnozą to czysty biznes. Nie ma się co oszukiwać.
Wizyta prywatnie i badania na własny rachunek
Przy całym szacunku do zawodu trudno nie mieć wrażenia pójścia na skróty przez część pań i panów w fartuchach. Raczej oczekujemy od prywatnej wizyty czegoś więcej niż zainkasowania kilku stówek za chwilę zdawkowej rozmowy. A do takiego minimum często się to ogranicza. Z tego powodu nie dziwi, że aż 40 proc. Polaków nie czuje różnicy między zdalną a fizyczną wizytą u lekarza.
Skierowanie od prywatnego lekarza a finansowanie badań przez NFZ
Pacjent może mieć w ręku skierowanie na rezonans bądź tomografię, ale to jeszcze nie gwarantuje ich sfinansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Jeżeli lekarz kierujący nas na badania nie ma umowy z Funduszem, o ich bezpłatnym wykonaniu lepiej zapomnieć. Dlatego przed prywatną konsultacją warto sprawdzić, czy tańsze nie okaże się skierowanie na badania uzyskane w ramach publicznej ochrony zdrowia. Dobrze też wiedzieć wcześniej, na jakie badania może skierować lekarz rodzinny — część kosztownej diagnostyki bez problemu zleci nam medyk POZ.
Leczenie szpitalne — kiedy skierowanie honoruje NFZ
Szczególnym przypadkiem jest leczenie szpitalne. Wówczas skierowanie wystawione przez lekarza prywatnego jest honorowane przez NFZ niezależnie od kontraktu wystawiającego.
Niestety u pacjenta bez przywilejów rachunek za leczenie zaczyna rosnąć niczym lista zakupów przed Bożym Narodzeniem. Najpierw 300 zł za pierwszą wizytę, opłata za badanie, kolejna konsultacja itp. Nie zawsze wygląda to jednakowo, ale mechanizm bywa podobny, o czym dobrze wiedzą ludzie odwiedzający lekarzy systematycznie.
Za wizytę, z której nic nie wynika, powinniśmy płacić mniej
Nie każda krótka wizyta u lekarza jest z definicji problemem. Jeśli pacjent przychodzi na kontrolę, lekarz szybko przeprowadza badanie i może od razu potwierdzić, że wszystko jest w porządku, zapłacenie 300 zł za konsultację wydaje się nawet zrozumiałe.
Ale co zrobić, gdy podobna kwota jest pobierana za spotkanie, które nie daje pacjentowi konkretnej odpowiedzi? Wówczas cena wizyty lekarskiej uchodzi za zawyżoną. Trudno uznać konsultację za pełnoprawną, skoro lekarz po pięciu minutach informuje jedynie, że bez wyników badania krwi w niczym nam nie pomoże. Warto pamiętać, że karta praw pacjenta gwarantuje nam m.in. prawo do przystępnej informacji o stanie zdrowia — a z niej właśnie bywamy odsyłani z kwitkiem.
Oczywiście lekarz nie zawsze ma możliwość postawienia diagnozy podczas pierwszego spotkania. Nie oznacza to jednak, że system rozliczania takich wizyt jest zawsze uczciwy wobec pacjenta. Rozsądne byłoby zastanowienie się nad niższą opłatą za wizytę będącą wstępem do właściwej konsultacji. Ewentualnie można rozważyć wprowadzenie niższej stawki za kolejną wizytę dotyczącą tej samej sprawy.
Jak sprawdzić lekarza w Centralnym Rejestrze Lekarzy
Aby sprawdzić, czy lekarz współpracuje z NFZ-em, najprościej będzie go spytać lub zerknąć na pieczątkę gabinetu.
A jak znaleźć dobrego lekarza z powołaniem? Nie ma na to uniwersalnej recepty, ale na pewno powinniśmy uważać, z czyjej pomocy korzystamy. Nie wszyscy ludzie udzielający porad medycznych są lekarzami. Jak sprawdzić, czy dana osoba ma uprawnienia do wykonywania zawodu?
Podstawowe informacje o lekarzu znajdziesz w Centralnym Rejestrze Lekarzy i Lekarzy Dentystów prowadzonym przez Naczelną Izbę Lekarską. Wyszukiwarka pozwala odnaleźć człowieka na podstawie imienia i nazwiska, PESEL-u albo numeru prawa wykonywania zawodu.
W przypadku, gdy wyszukiwarka nie znajduje osoby lub informacje nie zgadzają się z tym, co sprawdzany zadeklarował, pacjentowi powinna zaświecić się czerwona lampka. A jeśli poczuliśmy się potraktowani nieuczciwie — na przykład zapłaciliśmy za świadczenie, które powinno być objęte ubezpieczeniem — zawsze przysługuje nam skarga na lekarza lub placówkę.
zobacz więcej:










