1. Bezprawnik -
  2. Transport -
  3. Masz w szufladzie aktywo warte więcej, niż myślisz. Polacy wyprzedzają Amerykę i Chiny

Masz w szufladzie aktywo warte więcej, niż myślisz. Polacy wyprzedzają Amerykę i Chiny

Paszport zwykle przypomina o sobie dopiero przed wakacjami: gdzie leży, czy jest jeszcze ważny, czy zdjęcie nadal wygląda wystarczająco podobnie. Tymczasem polski paszport jest jednym z tych aktywów, których wartości na co dzień niemal nie zauważamy.

Jakub Bilski03.09.2026 7:08
Transport

Polski paszport jednym z najsilniejszych na świecie

Henley Passport Index to jeden z najczęściej cytowanych rankingów, oparty na danych IATA i obejmujący 199 paszportów oraz 227 destynacji — mierzy, do ilu miejsc można dostać się bez wcześniejszego ubiegania się o tradycyjną wizę.

Po letniej aktualizacji 2026 Polska zajęła 6. miejsce na świecie z dostępem do 184 destynacji, razem z Węgrami i Wielką Brytanią. Czechy i Słowacja były szczebel niżej — po 183. To właśnie ten wynik decyduje o tym, gdzie bez wizy może dziś polecieć posiadacz polskiego dokumentu.

Białoruś, USA i Chiny — zaskakujące porównania

Z drugiej strony białoruski paszport umożliwiał podróżowanie bez wcześniejszej wizy do zaledwie 78 destynacji i zajmował 62. miejsce. Jeszcze bardziej zaskakuje zestawienie z mocarstwami: Stany Zjednoczone były dziesiąte z wynikiem 180, a Chiny znajdowały się w okolicach 60. pozycji.

Siła paszportu nie świadczy o sile państwa

Nietrudno to zresztą wywnioskować. W wymiarze bezpośrednim oznacza on tylko (albo i aż) swobodę krótkoterminowego podróżowania. Gdyby spojrzeć jednak szerzej, to paszport jest w pewnym sensie wystawianą przez świat oceną tego, jak dużym zaufaniem cieszą się obywatele danego państwa.

To również żywy przykład, jaki wpływ ma sieć relacji i porozumienia kształtowane przez poszczególne państwa. Nieprzypadkowo Christian Kälin z Henley & Partners mówi dziś o „przywileju paszportowym” jako czynniku wpływającym na szanse, bezpieczeństwo i uczestnictwo w gospodarce.

Trzeba mieć jednocześnie z tyłu głowy, że to nie tylko paszport, jako tak mała książeczka. Aktywem jest polskie obywatelstwo, a paszport jest po prostu jego symbolem, nośnikiem. W końcu polski dokument paszportowy potwierdza obywatelstwo i tożsamość oraz daje m.in. prawo do przekraczania granicy — każdy obywatel Polski ma prawo do posiadania ważnego paszportu, a kwestią czysto techniczną pozostaje to, jak złożyć wniosek o paszport.

Od „państwa niewyjazdowego” do europejskiej swobody

Ta pozycja jest tym bardziej niezwykła, gdy cofniemy się o jedno pokolenie. Historyk Dariusz Stola określił powojenną Polskę mianem „non-exit state” — państwa niewyjazdowego. Pod koniec lat 40. system paszportowy został zorganizowany na wzór sowiecki, a wydanie paszportu było raczej wyjątkiem, który należało odpowiednio uzasadnić, niż oczywistym prawem obywatela.

Oczywiście z czasem restrykcje łagodzono, ale nadal wyjazdy zagraniczne były rzadkością, przywilejem. Jeśli już się odbywały, to zazwyczaj do innych krajów Bloku Wschodniego. Wyjazd na szeroko rozumiany Zachód był jeszcze 40 lat temu po prostu w sferze marzeń. I to dalekich.

Unia Europejska i Schengen jako punkt zwrotny

Po 1989 roku kierunek odwrócił się niemal całkowicie. Polska była stopniowo włączana do struktur świata zachodniego. 1 maja 2004 roku weszła do Unii Europejskiej, zaś 21 grudnia 2007 roku do strefy Schengen — a strefa Schengen to jedna z najlepszych rzeczy, jakie przydarzyły się europejskim podróżnym. Widać to nawet w historii samego rankingu Henleya: w 2006 roku Polska zajmowała 16. miejsce, w 2022 była już ósma, a w 2026 znalazła się w okolicach szóstej pozycji.

Bez zaufania nie byłoby silnego paszportu

To raczej suma kilkudziesięciu lat integracji, dyplomacji, wzajemności wizowej, stabilizacji państwa i przynależności do Unii Europejskiej niż jeden, konkretny punkt w historii (chyba że uznamy 1.05.2004 za taki, choć i tak nie oznaczał on nagłego, gwałtownego wzrostu z dnia na dzień).

Zniesienie wiz do USA jako test zaufania

Dobrym studium przypadku są Stany Zjednoczone. Polska długo pozostawała poza amerykańskim Visa Waiver Program. Wejście do niego wymaga nie tylko politycznej sympatii — USA biorą pod uwagę między innymi poziom odmów wiz, bezpieczeństwo dokumentów oraz współpracę w zakresie bezpieczeństwa i wymiany informacji. Właśnie dlatego zniesienie wiz do USA przez lata pozostawało tematem powracającym w debacie publicznej bez realnego finału.

Polska spełniła wymagania w 2019 roku i od listopada tego samego roku Polacy mogli podróżować do USA turystycznie lub biznesowo do 90 dni na podstawie ESTA, bez klasycznej wizy. Warto przy tym pamiętać, że popularnym problemem stało się oszustwo na ESTA, czyli fałszywe serwisy pobierające opłaty za autoryzację. To pokazuje, że „moc paszportu” jest w dużej mierze kapitałem zaufania gromadzonym przez państwo przez lata, a nie nagrodą za samą wielkość kraju.

Polskie obywatelstwo, czyli co naprawdę stoi za paszportem

I właśnie tutaj widać, dlaczego polskie obywatelstwo może być dla części cudzoziemców niezwykle atrakcyjne. Nie chodzi tylko o to, że z polskim orzełkiem można spontanicznie kupić bilet do ogromnej części świata. W pakiecie dostaje się znacznie więcej: status obywatela Unii, ogromny rynek, na którym można swobodnie mieszkać i pracować, oraz dokument należący do światowej czołówki pod względem mobilności.

Paszport jest więc trochę jak infrastruktura, której nie zauważamy, dopóki jej nie zabraknie. Polacy jeszcze stosunkowo niedawno żyli w państwie, które decydowało, czy obywatel w ogóle powinien wyjechać. Dziś przeciętny posiadacz bordowej książeczki ma większą swobodę podróżowania niż obywatel niejednego globalnego mocarstwa.

Jednak także od nas, ludzi podejmujących decyzje w procesach demokratycznych, zależy, czy to wszystko, co konsekwentnie budujemy od dziesięcioleci, się po prostu utrzyma. Pamiętajmy, że nic nie jest dane na zawsze.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover