1. Bezprawnik -
  2. Zagranica -
  3. Kiedyś robiłem tam zakupy jak w innym świecie. Alma zniknęła, bo powstała o 20 lat za wcześnie

Kiedyś robiłem tam zakupy jak w innym świecie. Alma zniknęła, bo powstała o 20 lat za wcześnie

Jeszcze do niedawna zakupy w Almie były czymś więcej niż tylko szybkim wpadnięciem do sklepu po najpotrzebniejsze produkty. Eleganckie wnętrza, szeroki wybór towarów z całego świata i dobrze zaopatrzone delikatesy tworzyły atmosferę, której trudno było szukać w popularnych dyskontach. Alma nie była oczywiście sklepem dla każdego – jej ceny potrafiły skutecznie zniechęcać – ale wyróżniała się czymś coraz rzadszym: własnym charakterem i wyraźnie określonym stylem.

Dlaczego markety Alma zniknęły z polskiego rynku? Wygryzły je Lidl i Biedronka

Sieć marketów Alma miała swoje problemy. Jednym z ważniejszych z nich była szybka ekspansja, za którą jednak nie szedł zakładany wolumen sprzedaży.

Wysokie koszty i zmiana zachowań klientów, którzy zaczęli szukać przede wszystkim niskich cen, sprawiły, że w pewnym momencie w wielu galeriach handlowych markety Alma niepostrzeżenie zaczęły zamieniać się np. w Biedronki. Dziś obie sieci dyskontowe mierzą się już głównie ze sobą, a wojna cenowa Biedronki i Lidla stała się stałym elementem polskiego handlu.

Alma próbowała ratować się zamykaniem nierentownych sklepów, ale skala problemów sieci była już tak duża, że były to działania zupełnie przeciwskuteczne.

Upadłość Almy w 2016 roku i inne sieci, które zniknęły z Polski

Upadek sieci odbył się w błyskawicznym tempie. W lipcu 2016 r. Alma otworzyła swój 50. sklep, a więc sieć była wtedy największa w historii, a zaledwie kilka miesięcy później zaczęła się lawina zamknięć. W październiku 2016 r. spółka złożyła wniosek o upadłość. Alma, Real, Tesco, Rema 1000 – lista marek, które zniknęły z polskiego handlu, jest zresztą znacznie dłuższa.

Ten sam los spotkał także polską sieć marketów Piotr i Paweł, a w pewnym momencie nad przejęciem tej sieci myślała – a jakże – Biedronka.

Według mnie markety Alma powstały w Polsce zbyt wcześnie. Być może dzisiaj by się utrzymały

Moja teoria na temat marketów Alma jest następująca – powstały one w czasie, gdy polskie społeczeństwo nie było jeszcze tak bardzo zamożne.

Być może dzisiaj, gdy wielu ludzi ma więcej pieniędzy w portfelu, sklepy te nie byłyby skazane na pożarcie przez zagraniczne sieci handlowe.

Tym bardziej że istnienie tego typu sieci miało swój sens także dlatego, że miała ona swój styl i wyróżniała się na tle wszystkich innych działających w Polsce marketów.

Sklepy spożywcze premium ma nawet ogarnięta wojną Ukraina

Dlaczego w Polsce nie ma obecnie żadnej sieci marketów premium, a na Ukrainie mogą one funkcjonować, mimo że gospodarka tego kraju jest pięć razy mniejsza od polskiej, a na dodatek kraj ten od ponad czterech lat prowadzi pełnoskalową wojnę z Rosją?

Przykładem ukraińskich sklepów tego typu są markety Silpo. Mimo że ta sieć nie jest w całości premium, firma ma wyraźnie rozwinięty ten segment w ramach swojej działalności. Co więcej, jak można dowiedzieć się z komentarzy na YouTube, sklep ten znajduje się w Chersoniu, czyli mieście do niedawna ogarniętym przez działania wojenne.

Czy doczekamy się kiedyś w Polsce spożywczych marketów premium?

Polacy nadal są bardzo wrażliwi na cenę – około 59 proc. z nas wskazuje ją jako najważniejsze kryterium zakupowe. Badania pokazujące, jak oszczędzają Polacy, od lat prowadzą do podobnych wniosków. Polacy lubią Biedronkę między innymi właśnie dlatego. Nie oznacza to jednak, że w Polsce nie może powstać sieć marketów premium z prawdziwego zdarzenia.

Dodatkowo z badania YouGov wynika, że w 2025 roku konsumenci kupowali nieco mniej, ale częściej sięgali po droższe lub lepszej jakości produkty. Wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa rośnie też zainteresowanie produktami naturalnymi, zdrowiem i żywnością specjalistyczną. Pokazuje to zresztą luksusowa Biedronka, czyli próba wprowadzenia droższego asortymentu do zwykłego dyskontu.

Wydawać by się mogło więc, że w Polsce powinna powstać sieć marketów premium z prawdziwego zdarzenia – taka, która nie musiałaby ścigać się z dyskontami na ceny, bo oferowałaby coś innego.

Źródło zdjęcia: Mateusz Opasiński, Wikimedia Commons, CC BY 4.0

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover