1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. Mit o zarobkach w Polsce właśnie upadł. W 37 proc. zawodów nie ma znaczenia, gdzie mieszkasz

Mit o zarobkach w Polsce właśnie upadł. W 37 proc. zawodów nie ma znaczenia, gdzie mieszkasz

Od wielu lat mówi nam się, że zarobki w Polsce są zależne od tego, w jakim miejscu Polski mieszkamy. Oczywiście jest to po części prawda, jednak patrząc na twarde dane, trzeba przyznać, że jest to także bardzo duże uproszczenie, by nie powiedzieć kłamstwo. W mediach często nie mówi się o tym, że w większości zawodów w Polsce różnice płac między powiatami są niewielkie lub umiarkowane.

Mateusz Krakowski23.08.2026 16:26
Praca

37,5 proc. zatrudnionych w Polsce pracuje w zawodach z niską zmiennością wynagrodzeń w skali lokalnej

Z danych udostępnionych przez WUP w Rzeszowie z systemu Blender Danych, opublikowanych przez Polski Instytut Ekonomiczny, wynika, że perspektywy zatrudnienia w coraz mniejszym stopniu zależą od miejsca zamieszkania.

Mitem jest także twierdzenie, że także płace w Polsce w dużej mierze zależą od tego, w jakiej miejscowości mieszka pracownik. Z danych PIE wynika, że tylko 11 proc. zatrudnionych w Polsce pracuje w zawodach z wysoką i bardzo wysoką zmiennością wynagrodzeń w skali lokalnej.

Znacznie więcej niż średnia krajowa mówi w tym kontekście mediana wynagrodzeń — tyle naprawdę zarabiają Polacy, niezależnie od tego, w jakim powiecie pracują.

Ponad połowa zatrudnionych w Polsce pracuje w zawodach z umiarkowaną zmiennością wynagrodzeń

Jak podają eksperci PIE, w 28 zawodach z niską zmiennością wynagrodzeń pracuje ponad 37 proc. zatrudnionych. Są to m.in. sprzedawcy, magazynierzy, fryzjerzy, kucharze, kierowcy, pracownicy administracyjno-biurowi, personel sprzątający, pielęgniarki, nauczyciele.

To w dużej mierze te same profesje, o których od lat mówi się, że w tych zawodach zarabia się najgorzej. I to jest jedna z przyczyn zjawiska: rosnąca płaca minimalna wyznacza w całej Polsce ten sam pułap, przez co różnice między powiatami po prostu nie mają gdzie się pojawić.

Dodatkowo w dziesięciu zawodach, w których pracuje najwięcej osób w Polsce, zmienność wynagrodzeń między powiatami jest niska lub umiarkowana.

Prawdą jest jednak, że zdecydowana większość ofert pracy w dotyczy zajęć albo wymagających dużego wysiłku fizycznego, albo stanowisk wymagających wysokich kwalifikacji.

W jakich zawodach lokalizacja naprawdę decyduje o wysokości pensji

Oczywiście zmienność wynagrodzeń w skali powiatowej istnieje, ale dotyczy zawodów specjalistycznych oraz niszowych. Należą do nich m.in. specjaliści z różnych obszarów, programiści i pracownicy sektora IT, inżynierowie, pracownicy branży kreatywnej, naukowcy i nauczyciele akademiccy, agenci ubezpieczeniowi.

To właśnie tutaj widełki płacowe rozjeżdżają się najmocniej — dotyczy to zwłaszcza takich obszarów jak najbardziej pożądane specjalizacje w IT, gdzie stawki potrafią się różnić o kilkanaście tysięcy złotych.

Jakich pracowników szukają teraz pracodawcy? Na przykład w sektorze dóbr i usług ekologicznych

PIE postuluje kilka istotnych zmian na rynku pracy. Nie każdy musi znajdować pracę w dużym mieście

Eksperci PIE zauważają, że skoro lokalizacja silnie różnicuje płace tylko w niektórych zawodach, więc polityka publiczna powinna wzmacniać lokalne możliwości zatrudnienia tam, gdzie rynek pracy jest słabszy.

Oznacza to, że edukacja powinna być lepiej dopasowana do potrzeb lokalnych pracodawców. Kluczowy jest także transport i mobilność, gdyż nie każdy musi przeprowadzać się do dużego miasta, aby znaleźć lepszą pracę.

Dobre połączenia zamiast przeprowadzki do metropolii

Dobre połączenia autobusowe i kolejowe mogą pozwolić mieszkańcom słabszych powiatów dojeżdżać do pracy w większych ośrodkach. Jest to szczególnie istotne dla osób, których nie stać na przeprowadzkę albo które mają rodzinę i nie chcą zmieniać miejsca zamieszkania.

Tym bardziej, że wbrew obiegowej opinii miejsca pracy w Polsce są, a bezrobocie utrzymuje się na niskim poziomie.

Słabsze regiony powinny mieć możliwość tworzenia nowych miejsc pracy

Od lat wykwalifikowani mieszkańcy masowo wyjeżdżają do dużych miast (m.in. Warszawy, Krakowa czy Wrocławia), lokalny rynek pracy traci kapitał ludzki. W efekcie jeszcze trudniej przyciągnąć firmy i inwestycje, co może stworzyć błędne koło.

Dlatego tak ważne jest przyciąganie nowych inwestycji do słabszych regionów Polski, aby zapobiec ich kompletnej degradacji gospodarczej. Od dawna wraca w tym kontekście postulat, jakim jest deglomeracja, czyli przenoszenie instytucji, urzędów i inwestycji poza największe metropolie.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover