1. Bezprawnik -
  2. Państwo -
  3. Popularne ogrodzenie twojego ogrodu może bardzo słono kosztować. Sąd wydał wyrok

Popularne ogrodzenie twojego ogrodu może bardzo słono kosztować. Sąd wydał wyrok

Przez lata stare drewniane podkłady kolejowe były dla właścicieli ogródków działkowych niemal idealnym materiałem. Tanie, ciężkie, trwałe i odporne na wilgoć doskonale nadawały się do budowy murków, schodów, obrzeży rabat, umacniania skarp czy nawet ogrodzeń. Dziś ich wykorzystanie może jednak oznaczać poważne problemy prawne.

Piotr Janus23.08.2026 9:20
Państwo

Powód? Zużyty podkład kolejowy nie zawsze jest po prostu kawałkiem starego drewna. Jeżeli jest impregnowany substancjami niebezpiecznymi, może być odpadem niebezpiecznym. A wtedy właściciel działki może zostać zobowiązany do jego usunięcia nawet jeśli twierdzi, że to nie on przywiózł podkłady na swoją posesję.

Wyrok NSA w sprawie działki koło Augustowa

Potwierdza to sprawa rozstrzygnięta przez Naczelny Sąd Administracyjny 21 lipca 2026 r. (sygn. II OSK 2696/23). Dotyczyła prywatnej działki rekreacyjnej w gminie Nowinka koło Augustowa. Na nieruchomości znajdowały się stosy zużytych drewnianych podkładów kolejowych. Część z nich wykorzystano do wykonania ogrodzenia. Podczas kontroli stwierdzono, że podkłady leżały również bezpośrednio na nieutwardzonym gruncie. Inspektorzy zwracali uwagę m.in. na charakterystyczny zapach impregnatu.

Organy ochrony środowiska uznały, że są to odpady niebezpieczne i nakazały ich usunięcie. Właścicielka nieruchomości próbowała się przed tym bronić. Wskazywała, że podkłady dostarczyła firma, której zleciła wykonanie ogrodzenia, i że była przekonana, iż ich wykorzystanie jest legalne. Problem w tym, że nie udało się tego odpowiednio udokumentować.

Domniemanie posiadania odpadów obciąża właściciela gruntu

Sprawa trafiła do sądu administracyjnego. WSA w Białymstoku uznał, że właściciel nieruchomości jest co do zasady domniemywany jako posiadacz odpadów znajdujących się na jego terenie. Jeżeli chce się od tej odpowiedzialności uwolnić, powinien wykazać, że odpady pozostawił tam inny podmiot. To ta sama logika, która stoi za przepisami dotyczącymi trzymania śmieci na działce — o stanie nieruchomości odpowiada przede wszystkim ten, kto nią włada. NSA 21 lipca 2026 r. oddalił skargę kasacyjną. W praktyce oznacza to utrzymanie obowiązku usunięcia podkładów. I właśnie ten element wyroku może zainteresować tysiące właścicieli działek.

Dlaczego podkłady kolejowe były tak popularne w ogrodach?

Trudno się dziwić, że ludzie chcieli je wykorzystywać. Podkład kolejowy jest niezwykle masywny i odporny. Przez lata był impregnowany m.in. kreozotem, dzięki czemu znosił deszcz, śnieg, mróz, wilgoć oraz działanie grzybów i owadów. Na działce można z niego zrobić praktycznie wszystko począwszy od murka oporowego, poprzez schody, obrzeże ścieżki, a na ogrodzeniu kończąc — i to bez formalności, którymi obwarowana bywa budowa ogrodzenia z typowych materiałów. Ponadto używane i likwidowane przez Polskie Koleje Państwowe podkłady można było kupić znacznie taniej niż nowe materiały, który często był mniej wytrzymały.

Kreozot: największa zaleta, która stała się problemem

Paradoks polega na tym, że właśnie ich największa zaleta stała się dziś ogromnym problemem. To, co przez lata chroniło drewno przed zniszczeniem, czyli chemiczna impregnacja, może powodować, że podkład jest traktowany jako materiał zawierający substancje niebezpieczne.

Kod 17 02 04*, czyli na pewno nie zwykła deska

W katalogu odpadów zużyte drewniane podkłady kolejowe zawierające substancje niebezpieczne są klasyfikowane pod kodem 17 02 04*. Gwiazdka przy kodzie oznacza odpad niebezpieczny. NSA już wcześniej, w wyroku z 20 września 2024 r., zajmował się kwestią klasyfikacji takich podkładów. Sądy zwracają uwagę, że nie można automatycznie traktować zużytego podkładu jak zwykłego drewna, które po zakończeniu użytkowania można dowolnie wykorzystać na działce. Według prawa nie jest to materiał budowlany, a odpad z którym trzeba postępować według zupełnie innych zasad — podobnie jak wyroby z azbestu, które przez dekady uchodziły za zwyczajny budulec.

„Ale to nie ja je przywiozłem”

Był to jeden z najważniejszych elementów sprawy z 2026 r., który podnosiła oskarżona. Właściciel nieruchomości może w takich sprawach próbować wskazywać, że odpady pozostawiła firma budowlana, poprzedni właściciel albo inna osoba. Samo takie twierdzenie może jednak nie wystarczyć. Jeżeli nie ma dowodów, rachunków, umów czy innych dokumentów pozwalających ustalić, kto faktycznie pozostawił odpady, właściciel nieruchomości może mieć poważny problem. Dla porównania: przy sprawach takich jak zaśmiecanie prywatnego lasu kluczowe okazuje się właśnie ustalenie i udokumentowanie sprawcy.

W praktyce oznacza to prostą zasadę, że nie warto kupować używanych podkładów kolejowych bez sprawdzenia ich pochodzenia i statusu prawnego.

Czy za podkłady kolejowe grozi kara miliona złotych?

Teoretycznie jest to możliwe, ale trzeba ostudzić emocje i obiektywnie stwierdzić, że nie każdy właściciel działki, który ma kilka podkładów w ogrodzie, automatycznie otrzyma tak wysoką karę. Sprawa rozstrzygnięta przez NSA w 2026 r. dotyczyła przede wszystkim obowiązku usunięcia odpadów i odpowiedzialności za ich obecność na nieruchomości, a nie wymierzenia milionowej kary.

Należy jednak przypomnieć, że przepisy ustawy o odpadach przewidują jednak wysokie administracyjne kary pieniężne za określone naruszenia związane z gospodarowaniem odpadami, sięgające w niektórych przypadkach do 1 mln zł. Wysokość sankcji zależy od rodzaju naruszenia i okoliczności sprawy. W grę może wchodzić również odpowiedzialność karna, jeżeli sposób postępowania z odpadami spełnia przesłanki określone w Kodeksie karnym.

Koszt legalnej utylizacji odpadów niebezpiecznych

W opisywanej sprawie sąd nie nakładał bezpośredniej kary finansowej ani grzywny, ale utrzymał w mocy nakaz usunięcia odpadów niebezpiecznych na własny koszt. Dla właścicielki działki może to być i tak dotkliwa kara. Starych podkładów kolejowych nie można wyrzucić na zwykły śmietnik ani spalić — a kary za palenie śmieciami to osobna, całkiem realna sankcja. Trzeba wynająć specjalistyczną firmę posiadającą uprawnienia do transportu i utylizacji odpadów niebezpiecznych. Koszt takiej usługi dla kilkudziesięciu metrów bieżących podkładów może wynosić od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Jeśli właścicielka nie zastosuje się do wyroku i nie usunie podkładów, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska może nałożyć na nią administracyjną karę pieniężną. Za nielegalne magazynowanie odpadów niebezpiecznych przepisy przewidują kary od 1 tys. zł do nawet 1 mln zł.

Koniec z „ładnym ogrodem” za kilka złotych?

Drewniane podkłady były symbolem praktycznego recyklingu coś, co kolej wyrzucała, właściciel działki potrafił wykorzystać ponownie. Dzisiaj okazuje się, że takie podejście może mieć poważne konsekwencje. Nie chodzi o to, aby straszyć każdego właściciela ogrodu wizją więzienia. Chodzi o świadomość, że stary podkład kolejowy nie jest materiałem ogrodowym takim samym jak deska kupiona w markecie.

Jeżeli więc ktoś planuje kupić używane podkłady do budowy ogrodzenia, murku czy schodów, powinien najpierw sprawdzić ich pochodzenie i status prawny. Oszczędność na materiale może bowiem okazać się pozorna. Kilkaset złotych za stare podkłady może w skrajnym przypadku zamienić się w koszt ich legalnego usunięcia, administracyjną karę sięgającą miliona złotych, a przy poważnych naruszeniach także w odpowiedzialność karną.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover