- Bezprawnik -
- ecommerce -
- Wpisała dorabianie na Vinted do wniosku o zasiłek. Uratowało ją, że pani z okienka nie chciała sobie dokładać pracy
Wpisała dorabianie na Vinted do wniosku o zasiłek. Uratowało ją, że pani z okienka nie chciała sobie dokładać pracy
Wyobraźcie sobie panią z urzędu pracy, u której osoba bezrobotna składa wniosek o zasiłek i pisze w nim o dorabianiu sprzedażą na Vinted. Wbrew pozorom zwykle nie kończy się to postępowaniem przeciwko temu, kto stracił zatrudnienie. Jednak czyste sumienie ma wówczas tylko osoba rozliczająca się z takiego zarobkowania.
Niepozorna rubryka we wniosku „o okresie działalności na własny rachunek”
Magdalena, moja znajoma, niedawno straciła pracę. Ponieważ była wcześniej przez wiele lat zatrudniona na standardowej umowie, postanowiła zarejestrować się w PUP i złożyć wniosek o zasiłek. Dodajmy przy tym, że poza etatem dorabiała też na handlu odzieżą używaną na Vinted, którą kupowała w lumpeksach.
Temat, jakim jest sprzedaż na Vinted a dyrektywa DAC7, wraca dziś zresztą w każdej rozmowie o dorabianiu w sieci. Platforma raportuje bowiem do skarbówki dane użytkowników, którzy w ciągu roku zrealizowali ponad 30 transakcji albo przekroczyli 2000 euro przychodu.
Formularz z urzędu pracy sam pyta o dochody po godzinach
We wniosku, jaki wypełniła, pojawiła się kwestia zatrudnienia. Bohaterka tego artykułu wymieniła więc w nim swojego poprzedniego pracodawcę, a na dokumencie, podobnym do poniższego (z UP w Rzeszowie), wykazała też aktywność po godzinach.

Jak łatwo zauważyć, rubryka w formularzu wręcz wydawała się przewidywać takie dochody.
Pytanie urzędniczki o legalność zarobkowania na Vinted
Gdy Magdalena złożyła dokumenty, pracownica PUP zapytała ją, czy zaznaczając to pole, ma na myśli nierejestrowaną działalność gospodarczą.
Znajoma wyjaśniła wtedy, że handlowała odzieżą, którą wcześniej kupowała w lumpeksach, co zapewniało jej przychód rzędu 500-1000 zł miesięcznie, więc nigdzie tego nie wykazywała.
Pani z okienka powiedziała jej wówczas, że właściwie powinna w zaistniałych okolicznościach powiadomić o jej procederze urząd skarbowy.
Czynny żal zamiast zawiadomienia do urzędu skarbowego
Przyznała jednak, że nie chce dodawać sobie pracy. Skończyło się więc na życzliwym pouczeniu o możliwości zastosowania instytucji czynnego żalu, ostrzeżeniu przed handlem na Vinted w trakcie rejestracji w PUP i obowiązujących bezrobotnych limitach.
Zasada działa tu tak samo jak w klasycznym przypadku, jakim jest nierozliczenie PIT a czynny żal. Liczy się przede wszystkim to, by wyprzedzić urząd, zanim ten sam udokumentuje nieprawidłowość.
Ile ma prawo dorobić bezrobotny? Limit przychodów w NDG
Obowiązujący bezrobotnych limit przychodów w NDG, czyli w działalności nierejestrowanej, wynosi 50% najniższego wynagrodzenia brutto, co obecnie daje kwotę 2403 zł miesięcznie. Okazuje się on zauważalnie niższy niż dla pozostałych osób (dla nich jest to bowiem 10 813,50 zł kwartalnie).
W ramach NDG bezrobotny może w praktyce jedynie handlować
Warto też dodać, że w praktyce w ramach NDG bezrobotni mogą jedynie prowadzić handel. Wynika to z tego, że umowa sprzedaży nie tworzy tytułu do ubezpieczeń, który w takiej sytuacji zapewnia PUP.
Kasa fiskalna, PIT i uproszczona księgowość, czyli obowiązki dorabiającego
Nieprzestrzeganie przedstawionych widełek może skończyć się obowiązkiem uzyskania wpisu do CEiDG i płaceniem składek ZUS. Warto także pamiętać o innych zasadach związanych z tą formą zarobkowania, jak wykazywanie przychodów i kosztów w PIT, prowadzenie uproszczonej księgowości czy — po przekroczeniu 20 000 zł rocznego przychodu — kasa fiskalna w NDG.
Utrata zasiłku i ubezpieczenia zdrowotnego. Czym ryzykuje zarejestrowany w PUP
Szczególnie dotyczy to osób zarejestrowanych w urzędzie pracy, które pobierają z tego tytułu świadczenia. Zwykli podatnicy ryzykują bowiem „tylko” mandatami i koniecznością zapłacenia zaległych podatków.
U zarejestrowanych w PUP dochodzi jeszcze niebezpieczeństwo utraty ubezpieczenia i prawa do zasiłku, a nawet jego zwrócenia wraz z odsetkami. Co ciekawe, po wejściu w życie ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia sama odmowa przyjęcia oferty pracy nie pozbawia już statusu bezrobotnego. Przekroczenie limitu przychodu i wynikający z niego obowiązek wpisu do CEiDG — owszem.










