- Bezprawnik -
- Zakupy -
- Dzięki postanowieniom noworocznym możesz sporo zaoszczędzić. Ja już obliczyłem, ile dokładnie
Dzięki postanowieniom noworocznym możesz sporo zaoszczędzić. Ja już obliczyłem, ile dokładnie
"Nowy rok, nowy ja" - chyba każdy z nas choć raz w życiu próbował wprowadzić w życie jakieś noworoczne postanowienie. Niektórzy wytrzymali dnie, inni tygodnie, a nawet całe miesiące. Nieliczni być może całkowicie rzucili nałóg, np. palenie papierosów. No właśnie - na postanowieniach noworocznych można nie tylko zyskać na zdrowiu, ale też sporo zaoszczędzić.
Moje postanowienie noworoczne 2026
Na szczęście nie palę papierosów, więc nie muszę walczyć z nałogiem. Jeśli jednak miałbym to robić, to pewnie symbolicznie zacząłbym od Nowego Roku. Tymczasem postanowiłem ograniczyć do absolutnego zera:
- napoje gazowane,
- słodycze (nie licząc gorzkiej czekolady),
- białe pieczywo.
W ostatnich latach naprawdę mało spożywałem słodzonych napojów, w tym gazowanych, więc nie powinny one stanowić większego wyzwania. Trochę gorzej będzie ze słodyczami, bo choć nie jestem jakoś bardzo uzależniony od cukru (a może jestem?), to i tak niemal codziennie południowej kawce towarzyszył jakiś batonik albo donut, a wieczorem do filmu czy serialu chipsy.
Białe pieczywo to kolejna rzecz do wyeliminowania, podobnie jak wszystkie inne produkty oparte na mące pszennej. Jest już połowa miesiąca, a ja trzymam się dzielnie ze swoimi postanowieniami. Właśnie niedawno do mnie dotarło, że postanowienia noworoczne mogą być zbawienne nie tylko dla zdrowia i dobrego samopoczucia, ale i dla grubości portfela.
Ile można zaoszczędzić w skali roku?
Obiecując sobie w grudniu "poprawę" od 1 stycznia 2026, nie myślałem o kwestiach finansowych, a to przecież kolejny koronny argument. Ile mogę zaoszczędzić?
Przyjmując średnio poniższe dzienne wydatki:
- napoje słodzone/gazowane - 1 zł,
- słodycze, chipsy/chrupki - 10 zł,
- białe pieczywo - 4 zł.
W przypadku napojów przyjąłem symboliczną złotówkę. Nie oznacza to oczywiście, że codziennie kupowałem jakiś napój za 1 zł, ale droższy raz na kilka dni, więc przyjąłem orientacyjnie taką kwotę. Wydatki na różnego rodzaju słodycze (nie tylko batony, ale i chrupki oraz chipsy) i pieczywo wydają mi się bardzo realne, choć kto wie, czy nie są nawet zaniżone.
Sumując te kwoty i mnożąc przez 365 dni, daje to na rok wydatek rzędu 5325 złotych (a i tak pominąłem kaucję za butelki). Za tę kwotę mógłbym kupić sobie na przykład porządnego laptopa czy smartfona lub cokolwiek innego, zamiast karmić się pustymi kaloriami, cukrem i niezdrową żywnością.
Oczywiście o ile na samych słodyczach planuję w 100% zaoszczędzić (3650 złotych), o tyle coś przecież muszę jeść, a więc zastąpić czymś innym pieczywo białe. Zdrowsze pieczywo wieloziarniste jest raczej znacznie droższe niż pszenne, więc na samym pieczywie raczej nie zaoszczędzę, ale najważniejsze, że (mam nadzieję) zmiana ta będzie z pożytkiem dla zdrowia.
Powyższe kwoty to jeszcze nic w przypadku nałogowych palaczy. A może nim jesteś?
Jeśli wypalasz jedną paczkę papierów dziennie za około 19-25 złotych, to w skali roku tracisz nie tylko zdrowie, ale i 6935-9125 złotych! Jeśli są to dwie paczki na dzień, to przepalona kwota może zbliżyć się nawet do 20 000 zł. A może i jeszcze więcej, bo od 1 stycznia 2026 podwyższono akcyzę na papierosy.
zobacz więcej:
