1. Bezprawnik -
  2. Środowisko -
  3. Kaucjomaty w Polsce łatwo oszukać. Wystarczy jeden ruch przy automacie

Kaucjomaty w Polsce łatwo oszukać. Wystarczy jeden ruch przy automacie

Wszyscy wiemy o tym, że kaucjomaty w Polsce nie działają zbyt dobrze. Ich funkcjonowanie jest uciążliwe nie tylko dla osób chcących oddać opakowania zwrotne, ale także dla personelu sklepów i marketów spożywczych. Niektóre kaucjomaty mogą mieć nawet luki w sposobie weryfikacji opakowań, które są wykorzystywane do wyłudzania zwrotu kaucji.

Wiele kaucjomatów ma lukę w sposobie rozpoznawania opakowania

Okazuje się, że wiele kaucjomatów posiada system, w którym automat najpierw skanuje butelkę lub puszkę, a dopiero potem opakowanie trafia do środka. Oznacza to, że istnieje możliwość podmiany prawidłowo oznaczonego opakowania na inne, gdy urządzenie nie zweryfikuje w sposób prawidłowy konkretnego opakowania.

Nie wszystkie automaty ważą i mierzą opakowanie

Dodatkowo nie wszystkie urządzenia wykorzystują takie same zabezpieczenia, np. dodatkowe rozpoznawanie kształtu czy ważenie. Eksperci alarmują, że z automatami do butelek jest coś nie tak, bo tysiące maszyn w Polsce nie spełnia nawet podstawowych wymogów technicznych. Nie bez powodu mówi się też, że system kaucyjny zrobił z Polaków śmieciarzy.

Podrabianie kodów to kolejny problem, który umożliwia oszustwo

Oszukiwanie butelkomatów opiera się w dużej mierze na preparowanych etykietach — o próbach zwracania do sklepów opakowań z podrobionymi oznaczeniami pisaliśmy niedawno na naszych łamach. Nadal jednak wiele osób próbuje oddawać butelki lub puszki, za które nie przysługuje im zwrot pieniędzy.

Puszki bez oznaczenia kaucyjnego w worku automatu

Jak podaje Radio Zet, w jednym z urządzeń działających przy sklepie Żabka, w worku zebranym przez automat znaleziono 21 puszek bez oznaczenia kaucyjnego i tylko jedno prawidłowe opakowanie. Pokazuje to, że tego typu luka technologiczna może zostać szybko zauważona i wykorzystana.

Sklepy chcą zabezpieczać się przed oszustwami. Robi to np. Biedronka i Lidl

Niestety straty, które są generowane przez kaucjomaty, ale też oszustów wykorzystujących luki w systemie, mogą obciążać sklepy, operatorów i producentów.

Wiele sklepów, do których należy np. Biedronka, deklaruje weryfikowanie zarówno kodu, jak i kształtu opakowania. Dodatkowo w urządzeniach Lidla skanowanie opakowań następuje już po umieszczeniu butelki wewnątrz automatu. Tego typu rozwiązanie ma na celu ograniczenie możliwości podmiany pomiędzy odczytaniem kodu a wrzuceniem opakowania. Warto przy tym pamiętać, że jeśli sklep odmówił zwrotu kaucji, grożą mu dotkliwe kary finansowe.

Te rozwiązania pokazują, że konstrukcja samego butelkomatu kaucyjnego ma ogromne znaczenie. Wiele z nich jednak nadal umożliwia szybkie i banalne wykorzystywanie luk w zabezpieczeniach.

Oszustwo na butelkomat to często regularny proceder przestępczy

Nie jest tajemnicą, że oszustwo na butelkomat bywa nie jednorazowym, ale regularnym procederem przestępczym. Wielu oszustów trudni się nie tylko przeklejaniem etykiet, ale także modyfikacją opakowań po to, aby mogły one zostać oddane w butelkomatach jako kaucyjne.

Za wyłudzone kaucje płacą też klienci

Niestety koszt tego typu oszustw spada nie tylko na sklepy i operatorów systemu kaucyjnego, ale także na nas, jako zwykłych klientów marketów i sklepów spożywczych. Czym innym są bowiem legalne sposoby na uniknięcie systemu kaucyjnego, a czym innym celowe wprowadzanie automatu w błąd.

Należy pamiętać, że celowe wprowadzanie systemu w błąd w celu uzyskania nienależnej kaucji nie jest niewinnym „trikiem”, lecz potencjalnym oszustwem.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover