- Bezprawnik -
- Zakupy -
- Suche powietrze czy zniszczone ściany? Kupiła nawilżacz z Allegro za 120 zł i się zaczęło
Suche powietrze czy zniszczone ściany? Kupiła nawilżacz z Allegro za 120 zł i się zaczęło
Czy znacie kogoś, kto narzeka na dolegliwości z powodu suchego powietrza w mieszkaniu? To typowe dla sezonu grzewczego. Sporo osób, często po poradzeniu się lekarza, decyduje się wówczas korzystać z nawilżacza powietrza. Zwłaszcza że popularny model kosztuje na Allegro zaledwie 120 zł. Nie każdy jednak wie, że używanie takiego sprzętu może wywołać w mieszkaniu kosztowną w usunięciu wilgoć. A ta prowadzi do kolejnych problemów zdrowotnych.
Zakup nawilżacza powietrza i wilgoć na ścianach po kilku dniach
Maria, moja starsza znajoma, już od ponad tygodnia cieszy się w swoim mieszkaniu ogrzewaniem. Problem polega na tym, że ciepło zaczęło mocno wysuszać w nim powietrze, co potęgowało jej dolegliwości zdrowotne.
Postanowiła więc skonsultować tę sprawę z lekarzem. Ten polecił jej zakup nawilżacza powietrza. Przykładową ofertę takiego sprzętu na Allegro można zobaczyć na poniższym zrzucie ekranu.

Jak działa nawilżacz powietrza?
Urządzenie to działa na prostej zasadzie. Znajduje się w nim pojemnik na wodę, którą sprzęt rozpyla w postaci przyjemnej mgiełki. Efekt ten można zresztą urozmaicić zapachowo, dolewając kilka kropel olejku eterycznego.
Jakież było zdziwienie Marii, kiedy po zaledwie kilku dniach korzystania z nawilżacza zauważyła na ścianach w mieszkaniu wilgoć.
W teorii nawilżacz to świetny sprzęt, ale o jego skutkach nikt nie mówi
Wystarczy przeczytać dowolny opis nawilżacza powietrza, aby stwierdzić, że takie urządzenie powinno znaleźć się w każdym domu.
Ma ono bowiem sporo zalet. Sprawia, że przyjemniej się oddycha, zużywa mało prądu i zwykle ma też liczne funkcje, np. wbudowany higrometr, dzięki któremu sprzęt może włączać się i kończyć pracę automatycznie.
Wśród wymienianych w opisach właściwości często znajdują się również korzyści zdrowotne. We wskazanej wyżej ofercie zostało to ujęte następująco:

Zawilgocone ściany to poważniejszy problem niż sucha skóra
Problem polega na tym, że takie postawienie sprawy jest czysto teoretyczne. Fakt, nawilżone powietrze rzeczywiście może sprawić, że ktoś przestanie się zmagać z suchą skórą. Zawilgocenie na ścianach przeważnie jednak wywołuje znacznie poważniejsze kłopoty, np. choroby płuc. A usuwanie wilgoci i pleśni bywa kosztowne i długotrwałe — najemcy, w których mieszkaniach pojawi się grzyb, mogą zaś domagać się obniżenia czynszu.
Higrometr i higrostat nie chronią przed nadmierną wilgotnością
Rzecz jasna, sprzęt ma wbudowany higrometr. Problem w tym, że czujnik w module urządzenia mierzy wilgotność tuż obok wylotu mgiełki, przez co błędnie ocenia realny stan powietrza w całym pokoju.
Ponadto technicznie sprzęt często pozwala na ustawienie wartości na higrostacie znacznie powyżej norm (np. 80 proc. przy zaleceniu do 60 proc.).
Niestety, w ofertach brak ostrzeżeń o tym ryzyku – sprzedawcy wolą milczeć, spychając odpowiedzialność na klienta, który zapewne znajdzie te informacje tylko w instrukcji.
Alternatywa dla nawilżacza powietrza? Na razie jej nie ma
Obecnie nie ma bezpiecznej alternatywy dla tego typu sprzętu. Pozostaje więc używanie tradycyjnych metod (jak np. suszenie prania w domu), oczywiście w kontrolowany sposób, a nade wszystko wypatrywanie cieplejszej pory roku. Warto też zadbać o drożną wentylację — jej stan potwierdza obowiązkowy przegląd kominiarski.










