- Bezprawnik -
- Finanse -
- Nie musisz mieć dużych pieniędzy, żeby zacząć nimi zarządzać. Wystarczy 1000 zł
Nie musisz mieć dużych pieniędzy, żeby zacząć nimi zarządzać. Wystarczy 1000 zł
Powszechne wyobrażenie o oszczędzaniu wciąż zakłada, że najpierw trzeba mieć duży kapitał, a dopiero potem można go pomnażać. Tymczasem lokatę w Volkswagen Bank można założyć już od 1000 zł. Próg wejścia jest więc niski, a decyzja o tym, na jakich warunkach odkładać środki, należy do klienta.
Nawet niewielka pensja pozwala coś odłożyć – wbrew temu, co twierdzi wielu Polaków
Wśród przekonań o pieniądzach jedno jest szczególnie mocne: że przy niewysokich zarobkach nie ma czego odkładać, więc nie warto zawracać sobie tym głowy. Takie myślenie ma swoje konsekwencje; mimo, że oszczędności deklaruje 83 proc. Polaków, to według badania BIG InfoMonitor aż co trzeci utrzymałby się z nich najwyżej miesiąc. Około 17 proc. dorosłych nie odłożyło niczego. Środki pozwalające przetrwać ponad pół roku bez dochodu ma jedynie 26 proc.
Co zatem można zrobić, żeby zacząć budować swoją poduszkę finansową? Wbrew pozorom wysokość zarobków nie jest najważniejsza; w pierwszej kolejności warto zbudować odpowiednie nawyki. Jak tłumaczy Marek Sołtysiak, dyrektor Departamentu Bankowości Bezpośredniej i Finansowania Dealerów w Volkswagen Bank,
Jedną z moich ulubionych zasad jest: „najpierw zapłać sobie”. Niezależnie od tego, czy jesteśmy przedsiębiorcą, czy pracownikiem etatowym, w momencie, gdy na konto wpływa wynagrodzenie, warto od razu przeznaczyć jego część na oszczędności, a jako dochód do dyspozycji traktować to, co zostaje. Kluczowe jest podejście – nie oszczędzam dopiero po tym, jak wydam, tylko świadomie odkładam środki wcześniej. W długim terminie, jeśli będziemy konsekwentni, nawet niewielkie kwoty mogą przełożyć się na realne możliwości. Dzięki temu, gdy pojawi się nagły wydatek, zamiast sięgać po kredyt, możemy skorzystać z oszczędności.
Sens tego podejścia sprowadza się do zmiany kolejności: nie odkładać tego, co przypadkiem zostanie po wydatkach, lecz świadomie zabezpieczyć środki wcześniej. Gdy pojawi się nagły wydatek, zamiast sięgać po kredyt, można skorzystać z własnej rezerwy.
Ci, którzy już odkładają, i tak trzymają pieniądze tam, gdzie prawie nie pracują
Co ciekawe, samo odkładanie środków to jeszcze nie koniec problemu. Pieniędzy na kontach Polaków przybywa – z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że na koniec lutego 2026 r. depozyty gospodarstw domowych sięgnęły 1 461,85 mld zł, o 8,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Kłopot w tym, że zdecydowana większość tej kwoty leży tam, gdzie realny zysk jest znikomy: aż 72,4 proc., czyli niemal 1,06 bln zł, znajduje się na rachunkach bieżących, a więc na kontach, które w praktyce niemal nie są oprocentowane.
Trudno się temu dziwić – pieniądze na rachunku bieżącym są pod ręką, dostępne z dnia na dzień i bez żadnych warunków. Tyle, że ta wygoda ma swoją cenę, tylko rozłożoną w czasie i przez to niewidoczną. Środki leżące na nieoprocentowanym koncie, po odjęciu inflacji i podatku od zysków kapitałowych, z każdym miesiącem są warte trochę mniej. Można się domyślać, że wielu posiadaczy takich sald po prostu nigdy nie policzyło, ile te same pieniądze wypracowałyby na zwykłej lokacie – bo gdyby policzyli, część z nich zapewne dawno by je przeniosła.
Lokaty wciąż mają sens, tylko trzeba wiedzieć, na co patrzeć
Lokata to jeden z najbardziej przewidywalnych sposobów na ulokowanie kapitału – zysk jest gwarantowany, a depozyty do równowartości 100 tys. euro chroni ustawowy system gwarantowania. W odróżnieniu od zamrożenia gotówki na lata da się przy tym dobrać krótki okres, od kilku tygodni do roku, dzięki czemu środkami wciąż można w miarę swobodnie obracać.
Trzeba uczciwie przyznać, że po obniżkach stóp procentowych stawki nie są już tak hojne jak w szczycie – stopa referencyjna NBP wynosi obecnie 3,75 proc., a średnie oprocentowanie standardowych lokat oscyluje wokół 3 proc. To jednak nie znaczy, że atrakcyjne oferty zniknęły; wciąż da się znaleźć depozyty przebijające inflację.
Należy przy tym pamiętać, by zwracać uwagę nie tylko na stawkę oprocentowania. Liczy się też, czy oprocentowanie jest stałe (a więc znane co do złotówki), czy zmienne, jak często kapitalizowane są odsetki i – co bywa najczęściej pomijane – co stanie się, gdy pieniądze trzeba będzie wyjąć przed terminem. W większości banków wcześniejsze zerwanie lokaty oznacza utratę całości wypracowanych odsetek, a to właśnie ten warunek, a nie różnica kilku dziesiątych punktu, potrafi zaważyć na realnym zysku – zwłaszcza u przedsiębiorcy, który nigdy nie wie, kiedy nagle będzie potrzebował gotówki.
Volkswagen Bank stawia na jedną rzecz – bezpieczne oszczędzanie
Biorąc pod uwagę tak postawione kryteria – bezpieczeństwo, przewidywalność i rozsądne warunki rezygnacji z lokaty – szczególnie interesująca wydaje się być oferta Volkswagen Banku. Sam bank przyznaje zresztą, że bardzo mocno stawia właśnie na zachęcenie klientów do oszczędzania. Jak twierdzi Sołtysiak,
W Volkswagen Bank naszą strategią jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i pełnienie roli banku „tego od oszczędzania”. Niekoniecznie tego, który służy do wszystkich operacji codziennych czy – zwłaszcza w przypadku przedsiębiorców – do bardziej zaawansowanej bankowości transakcyjnej, ale takiego, w którym można bezpiecznie i korzystnie lokować środki w długim terminie.
Co warte odnotowania, osoba prywatna i firma są tu traktowane niemal identycznie: maksymalne oprocentowanie lokat to obecnie 4,5 proc. w skali roku dla klientów indywidualnych i 4 proc. w skali roku dla firm, a bank – jak deklaruje jego przedstawiciel – chce tę różnicę utrzymywać niezależnie od tego, kto zakłada rachunek.
Warto też zwrócić uwagę na warunki zerwania lokaty. Jak wskazuje Sołtysiak,
W Volkswagen Bank zwracamy szczególną uwagę na warunki związane z wcześniejszym zakończeniem lokaty. Podczas gdy w wielu bankach oznacza to całkowitą utratę odsetek, u nas klient otrzymuje 50% wypracowanych do tego momentu środków. Przy wyborze oferty warto więc zwracać uwagę nie tylko na oprocentowanie, ale również na to, jakie warunki obowiązują w sytuacjach nieplanowanych. W szczególności dla przedsiębiorców, działających w dynamicznym otoczeniu, może to mieć istotne znaczenie.
W praktyce oznacza to, że nagła potrzeba gotówki nie przekreśla całego dotychczasowego zysku, co dla firmy działającej w zmiennym otoczeniu bywa równie ważne co sama stawka.
Lokata i dla Kowalskiego, i dla przedsiębiorcy
Klient indywidualny wybiera między kilkoma rozwiązaniami dopasowanymi do różnych potrzeb oszczędzania. Lokata Plus to depozyt o stałym oprocentowaniu, zakładany na okres od 30 do 360 dni, z zyskiem sięgającym 4,2 proc. w skali roku; minimalna kwota to 1000 zł, maksymalna – 2 mln zł. Dla osób dysponujących większym kapitałem przygotowano również Lokatę GOLD, dostępną dla nowych klientów otwierających konto osobiste z Pakietem Złotym. Pozwala ona ulokować od 500 tys. zł do 50 mln zł na 90 dni, z oprocentowaniem wynoszącym 4,5 proc. w skali roku. Oferta obowiązuje do 30 września 2026 r. Z kolei dla klientów ceniących pełną swobodę jest konto oszczędnościowe – zakładane zdalnie i bezpłatnie, bez opłat za prowadzenie, bez limitu wpłacanej kwoty z możliwością wypłaty środków w dowolnym momencie i oprocentowaniem dochodzącym do 4 proc. w skali roku.
Firmy mają ofertę szerszą, dopasowaną do różnych horyzontów. Lokata Plus Biznes daje wysokie, stałe oprocentowanie nawet 4 proc. w skali roku, na okres do 360 dni, dla kwot od 5 tys. do 50 mln zł. Lokata Max Biznes pozwala oszczędzać dłużej – od roku do dziesięciu lat – już od 1 tys. zł. Dla największych i najkrótszych operacji przewidziano Lokatę Overnight: jednodniowy depozyt w złotych od 500 tys. zł, z oprocentowaniem ustalanym każdego dnia na podstawie warunków rynku międzybankowego.
Wszystkie produkty biznesowe dostępne są w ramach Plus Konta Biznes. Depozyty w Volkswagen Bank objęte są przy tym niemieckim systemem gwarantowania depozytów (Entschädigungseinrichtung deutscher Banken).
Najdroższy jest brak decyzji
To, co trzeba wyraźnie podkreślić, to fakt, że nierobienie niczego też jest wyborem, tylko takim, którego koszty ponosimy nieco później. Pieniądze leżące bezczynnie na koncie nie "stoją" w miejscu – powoli tracą wartość, a odłożona "na później" decyzja o oszczędzaniu odbiera najcenniejsze, co ma do zaoferowania procent składany, czyli czas.
Dobra wiadomość jest taka, że próg wejścia dawno przestał być wymówką. Tysiąc złotych na lokacie, konto oszczędnościowe bez ani grosza na start, jednodniowy depozyt dla firmy z nadwyżką gotówki – to nie są narzędzia dla zamożnych, tylko dla każdego, kto zdecyduje się zrobić pierwszy ruch. A skoro warunki wejścia są niskie, a warunki wyjścia – jak udowadnia Volkswagen Bank – coraz łagodniejsze, pytanie "czy mam na to dość pieniędzy" traci sens. Pozostaje tylko podjąć decyzję o wyborze odpowiedniej oferty i... zacząć.
Płatna współpraca z marką Volkswagen Financial Services










