1. Home -
  2. Zakupy -
  3. Odesłał laptopa do Euro RTV AGD. Od tygodni czeka na zwrot 3441 zł

Odesłał laptopa do Euro RTV AGD. Od tygodni czeka na zwrot 3441 zł

Do naszej redakcji zgłosił się czytelnik, który kupił laptopa w sklepie internetowym Euro RTV AGD. Skorzystał z prawa odstąpienia od umowy, odesłał sprzęt kurierem i… czeka. Sklep towar ma, kurier dostarczenie potwierdził, ale 3441 zł nadal nie wróciło na konto klienta. Zamiast pieniędzy – „błąd systemu" i wymyślone wymogi formalne.

Sprawa zaczęła się w styczniu 2026 roku. Nasz czytelnik kupił w sklepie internetowym Euro RTV AGD laptopa Lenovo LOQ za 3441 zł. Po rozpakowaniu okazało się, że ekran ma backlight bleeding na nieakceptowalnym poziomie — problem dobrze znany użytkownikom laptopów, polegający na nierównomiernym podświetleniu matrycy widocznym szczególnie na ciemnym tle.

Konsument skorzystał z przysługującego mu prawa do odstąpienia od umowy zawartej na odległość

Zgłosił zwrot 21 stycznia, wygenerował dokumenty przewozowe i 22 stycznia nadał paczkę kurierem DPD. Przesyłka dotarła do magazynu Euro RTV AGD w Pruszkowie 26 stycznia — co potwierdza tracking kuriera.

I tu zaczyna się problem. Kiedy po kilku dniach czytelnik sprawdził status zwrotu w panelu klienta, zobaczył komunikat: „oczekujemy na towar". Towar, który kurier dostarczył pięć dni wcześniej.

Pierwszy telefon na infolinię — 5 lutego. Czytelnik podał numer listu przewozowego, usłyszał zapewnienia, że sprawa zostanie wyjaśniona. Nic się nie wydarzyło. Drugi telefon — 11 lutego, już po upływie ustawowego terminu na zwrot pieniędzy. Tym razem usłyszał nowy argument: przyczyną opóźnienia może być brak „numeru zwrotu" w paczce.

Problem w tym, że komplet danych konsumenta znajdował się w kopercie dołączonej do przesyłki. A przede wszystkim — żaden przepis nie uzależnia zwrotu pieniędzy od umieszczenia w paczce wewnętrznego numeru sklepu. To wymóg, który nie ma oparcia w prawie. 12 lutego czytelnik wysłał przedsądowe wezwanie do zapłaty z dwudniowym terminem. Bez skutku.

Prawo w tej kwestii jest jednoznaczne. Art. 32 ustawy o prawach konsumenta nakłada na sprzedawcę obowiązek zwrotu wszystkich płatności dokonanych przez konsumenta — w tym kosztów dostawy — niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia o odstąpieniu od umowy.

Sprzedawca może co prawda wstrzymać się ze zwrotem do momentu otrzymania towaru z powrotem lub dostarczenia przez konsumenta dowodu jego odesłania — w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. W opisywanej sprawie towar dotarł do magazynu sklepu 26 stycznia. Kurier potwierdził doręczenie. Czternastodniowy termin minął dawno temu.

Rozwiń

Co istotne, sklep nie może uzależniać realizacji zwrotu od spełnienia przez konsumenta wymogów, których nie przewiduje ustawa

Brak „numeru zwrotu" w paczce nie jest podstawą do wstrzymania płatności. Ustawa o prawach konsumenta nie przewiduje takiego warunku, a narzucanie go konsumentowi mogłoby zostać uznane za niedozwolone postanowienie umowne.

Nasz czytelnik, szukając informacji o swoim problemie, natrafił na liczne opinie klientów Euro RTV AGD opisujące identyczny scenariusz: odesłanie towaru, potwierdzenie doręczenia i tygodnie czekania na zwrot pieniędzy. W publicznie dostępnych opiniach Google dotyczących spółki Euro-net (właściciela sieci Euro RTV AGD) powtarza się motyw „błędu systemu" jako wyjaśnienia opóźnień. Trudno ocenić, czy mamy do czynienia z problemem organizacyjnym jednego podmiotu, czy z czymś szerszym. Faktem jest, że nasz czytelnik złożył już oficjalne skargi do UOKiK oraz Wojewódzkiej Inspekcji Handlowej i zapowiada skierowanie sprawy na drogę sądową za pośrednictwem EPU.

Każdy konsument, który znalazł się w podobnej sytuacji, powinien pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim warto zachować dowód nadania i śledzenia przesyłki — to tracking kuriera jest dowodem, że towar dotarł do sprzedawcy. Następnie należy wysłać pisemne wezwanie do zapłaty z wyznaczonym terminem, najlepiej mailem lub listem poleconym. Jeśli to nie pomoże, sprawę można zgłosić do rzecznika konsumentów, Inspekcji Handlowej albo UOKiK.

W ostateczności pozostaje droga sądowa — przy kwotach do 20 000 zł można skorzystać z elektronicznego postępowania upominawczego, które jest szybsze i tańsze niż tradycyjny proces. Warto też pamiętać, że sklep internetowy na zwrot pieniędzy ma 14 dni. Jeśli ich nie dotrzyma, konsumentowi przysługują odsetki ustawowe za opóźnienie — nawet jeśli ostatecznie pieniądze zostaną zwrócone.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi