- Home -
- Nieruchomości -
- Polowania to coraz większy problem. Właściciele nieruchomości nie chcą u siebie myśliwych
Polowania to coraz większy problem. Właściciele nieruchomości nie chcą u siebie myśliwych
Temat myśliwych rozgrzewa społeczeństwo do czerwoności. Wiele osób chciałoby ograniczenia działalności łowieckiej tak bardzo, jak to możliwe. I trudno się dziwić, w wielu przypadkach bowiem zachowania myśliwych są trudne do zaakceptowania. Nie chodzi nawet o sam temat zabijania zwierząt, od lat bowiem spore kontrowersje wzbudza sama organizacja polowań.

Myśliwi nie są społecznie lubiani, bo ich działania są drastyczne
Temat myśliwych był już wielokrotnie poruszany, jednak kontrowersje wokół ich działań nie słabną. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę fakt, że koła łowieckie zajmują się nie tylko samym uśmiercaniem zwierząt (organizacja polowań jest zaledwie częścią ich działalności). Historia zna myśliwych, których swoje działania traktują bardziej, jako misję związaną z ochroną lasów. Zimą dokarmiają dziką zwierzynę, a także patrolują lasy, aby uniemożliwić działania kłusowników, a dziczyzna podana do niedzielnego obiadu jest jedynie dodatkiem.
Zabijanie zwierząt, w momencie, kiedy spora część społeczeństwa przypisuje czworonogom cechy niemalże ludzkie, musi budzić kontrowersje. W naszej kulturze śmierć jest czymś złym, a opowieści o odstrzale ciężarnych loch, czy nadmiernym stresowaniu i dręczeniu saren, nim zostaną zastrzelone, raczej nie stawiają myśliwych w dobrym świetle.
Niezależnie jednak od poglądów, osoby szczególnie wrażliwe, bądź też dzieci, polowania traktują jak coś traumatycznego. I mają do tego prawo. Być może polowań nie da się zwalczyć (a może nawet całkowite wykluczenie łowiectwa skończyłoby się źle), jednak co innego wiedzieć o istnieniu myśliwych, a co innego być świadkiem ich działań, czy też znosić je w sąsiedztwie.
Organizacja polowań godzi w konstytucyjne wolności właścicieli nieruchomości
Tematem, który budzi spore kontrowersje, jest sama organizacja polowań. Wszystko za sprawą faktu, że właściciele nieruchomości, które znajdują się na terenie obwodów łowieckich, muszą znosić polowania na swojej ziemi. Jak podkreślał Rzecznik Praw Obywatelskich już w 2024 roku, udział właścicieli gruntów w tworzeniu obwodów łowieckich jest iluzoryczna.
Jeżeli dany grunt znajdzie się na terenie obwodu łowieckiego, myśliwy ma prawo na niego wejść w trakcie polowania, co więcej, korzystanie z gruntu przez właściciela w trakcie polowania jest ograniczane. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich może to godzić w art. 64 Konstytucji RP, który gwarantuje prawo do własności oraz do ochrony tej własności. RPO zwrócił się w tej sprawie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska wskazując, że prawo łowieckie powinno zapewniać lepszą ochronę prawa własności, a organizacja polowań nie może w to prawo godzić.
Rzecznik podkreślał, że problemem jest również brak obowiązku informowania właścicieli o zamiarze organizacji polowania indywidualnego na ich gruntach, a także brak możliwości skutecznego sprzeciwienia się organizacji polowania.
Organizacja polowań powinna wyglądać inaczej
Patrząc na obowiązujące przepisy, organizacja polowań na mocy prawa łowieckiego jest reliktem minionej epoki. Zakłada bowiem możliwość organizacji polowań nawet na prywatnych terenach i utrudnia właścicielom nieruchomości korzystanie ze swojej własności, a także jej ochronę. Jedyną szansą bowiem na zatrzymanie jest sprzeciw. Ten zwykle jest nieefektywny. Jak podkreśla RPO:
Ze stanowiskiem Rzecznika w tym przypadku zgadza się Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Zgodnie z odpowiedzią z kwietnia 2025 roku, MKiŚ rozważa możliwość zmiana prawa łowieckiego (co więcej – widzi taką konieczność). Potencjalne zmiany przepisów prawa są obecnie przedmiotem analizy w celu wypracowania najlepszych rozwiązań i propozycji przepisów prawnych. Jaki będzie efekt tych prac obecnie nie wiadomo, jednakże zgodnie z zapowiedzią ministerstwa, mają zostać wprowadzone narzędzia, które umożliwią właścicielom nieruchomości usytuowanych w obwodach łowieckich skutecznie sprzeciwiać się organizacji polowań.

Złoto po 5100 dolarów, benzyna po 10 złotych. Różne są scenariusze zakończenia konfliktu w Zatoce Perskiej
31.03.2026 17:56, Filip Dąbrowski
31.03.2026 16:29, Rafał Chabasiński
31.03.2026 15:41, Mateusz Krakowski
31.03.2026 14:52, Mateusz Krakowski
31.03.2026 14:01, Rafał Chabasiński
31.03.2026 13:15, Aleksandra Smusz
31.03.2026 12:28, Edyta Wara-Wąsowska
31.03.2026 11:46, Miłosz Magrzyk
31.03.2026 11:05, Marcin Szermański
31.03.2026 10:13, Edyta Wara-Wąsowska
31.03.2026 9:30, Rafał Chabasiński

Nest Bank to prawdziwa kruszynka polskiej bankowości. Niesamowite jak bardzo powyżej swojego potencjału grają
31.03.2026 9:23, Jakub Kralka
31.03.2026 8:36, Rafał Chabasiński
31.03.2026 7:45, Miłosz Magrzyk
31.03.2026 7:02, Filip Dąbrowski
30.03.2026 16:41, Rafał Chabasiński
30.03.2026 16:02, Piotr Janus
30.03.2026 15:01, Rafał Chabasiński
30.03.2026 14:16, Marcin Szermański
30.03.2026 13:27, Rafał Chabasiński

Złoto od 5000 lat ratuje ludzi przed bankructwem. Dlaczego historycznie drożeje w czasach wojen, kryzysów i słabego dolara?
30.03.2026 13:26, Jerzy Wilczek
30.03.2026 13:09, Aleksandra Smusz
30.03.2026 12:16, Edyta Wara-Wąsowska
30.03.2026 11:47, Mateusz Krakowski
30.03.2026 10:45, Mateusz Krakowski
30.03.2026 9:59, Aleksandra Smusz
30.03.2026 9:04, Marcin Szermański
30.03.2026 8:14, Rafał Chabasiński


























