- Home -
- Praca -
- „Zatrudnię młodego z 10-letnim doświadczeniem i doktoratem za najniższą krajową”. Tak rynek pracy zjada własny ogon
„Zatrudnię młodego z 10-letnim doświadczeniem i doktoratem za najniższą krajową”. Tak rynek pracy zjada własny ogon
Rynek pracy w Polsce od lat przypomina błędne koło, w którym młody człowiek lub osoba bez doświadczenia nie ma szansy na start, a pracodawca – mimo że narzeka na braki kadrowe – nie chce wziąć na siebie trudu wdrożenia żółtodzioba.

Wymagania rosną, płace też – ale powoli – a oferty pracy coraz częściej brzmią jak żart: stanowisko najniższego szczebla, wymagane minimum dwa lata doświadczenia. Skąd wziąć to doświadczenie, skoro nikt nie chce dać pierwszej szansy?
Bez CV, bez szans. Stereotypy dławią rynek pracy
Z perspektywy rekruterów i pracodawców doświadczenie na podobnym stanowisku to gwarancja spokoju. Bo taka osoba jest „obyta” i nie wymaga tłumaczenia podstaw oraz ścisłego nadzoru nad każdym ruchem. Problem w tym, że takie stereotypowe myślenie zabija szansę na rozwój nowych pracowników i utrwala system, w którym nawet do prostych zajęć – sprzątania, pracy pomocniczej w kuchni czy na magazynie – oczekuje się wcześniejszego wieloletniego etatu.
Absurd polega na tym, że nikt nie rodzi się z fachem w ręku, a mimo to pracodawcy traktują brak doświadczenia jak… brak kompetencji. W rzeczywistości często chodzi nie o brak umiejętności, lecz o brak cierpliwości po stronie zatrudniających.
Dobry pracownik to tani pracownik, ale z doświadczeniem
Paradoks polega na tym, że niejednokrotnie ten sam pracodawca, który odrzuca kandydata z powodu braku doświadczenia, rezygnuje również ze specjalisty – bo z kolei jego doświadczenie kosztuje – i to sporo. Firmy polują więc na idealnego, ale nieprawdopodobnego pracownika: taniego, lecz doświadczonego. To tak, jakby chcieć kupić nowy samochód za cenę używanego.
W praktyce oznacza to, że pracodawcy często sami stają się ofiarami własnych oczekiwań – publikują oferty z nieziemskimi wymaganiami, a gdy wreszcie znajdzie się ktoś, kto spełnia kryteria, nagle okazuje się, że to „ktoś za dobry”, czyli zbyt drogi. W ten sposób rynek pracy kręci się wokół ogłoszeń typu: „Zatrudnię młodego z 10-letnim doświadczeniem i doktoratem za najniższą krajową”. To formułka na wyrost, ale z przymrużeniem oka dobrze oddaje istotę sprawy.
Fałszywe CV są efektem systemu rekrutacji oderwanego od rzeczywistości
Nic więc dziwnego, że wielu ludzi zaczyna kombinować, a przepustką okazuje się dla nich kłamstwo. Właśnie z rynku pracy odstającego od realiów biorą się fałszywe wpisy w CV: praca za barem, na kuchni czy w budowlance nagle zamienia się na papierze w kilkuletnie doświadczenie na stanowisku menadżera w międzynarodowym zespole. Jasne, nie powinno się tak koloryzować, ale często to nie jest wynik złej woli, lecz desperacji wynikającej z odbijania się od kilkudziesięciu ofert pracy. Skoro bez „papierka” nikt nie da komuś szansy, to ktoś musi ten papierek sobie stworzyć.
Często wystarczy odrobina pewności siebie i minimalne obycie, by w pierwszym tygodniu pracy ktoś zawzięty nauczył się niemal wszystkiego. To pokazuje, jak złudne jest przekonanie, że doświadczenie jest barierą nie do przeskoczenia. Problem nie tkwi więc w pracownikach, ale w kulturze zatrudniania opartej na braku zaufania i obsesji cięcia kosztów, a przecież chytry straci dwa razy.
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański

35-latek twierdzi, że przeszkolił z flippingu 200 tys. osób. Policzyliśmy — matematyka tego nie potwierdza
21.03.2026 7:52, Aleksandra Smusz
21.03.2026 6:45, Rafał Chabasiński
20.03.2026 19:36, Marcin Szermański
Bank Millennium daje ludziom nawet 4200 złotych, ale tylko jeśli masz lub otworzysz działalność gospodarczą
20.03.2026 16:50, Filip Dąbrowski

Kierowcy ciężarówek doprowadzą do tragedii. Przez nich ludzie nie mogą bezpiecznie wyjechać z posesji
20.03.2026 16:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 14:11, Piotr Janus
20.03.2026 13:35, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 13:29, Marcin Szermański
20.03.2026 10:30, Aleksandra Smusz
20.03.2026 9:08, Aleksandra Smusz
20.03.2026 8:28, Miłosz Magrzyk
20.03.2026 8:09, Marcin Szermański
20.03.2026 6:33, Mateusz Krakowski
19.03.2026 16:10, Rafał Chabasiński
19.03.2026 15:14, Aleksandra Smusz
19.03.2026 14:12, Marcin Szermański
19.03.2026 13:09, Mateusz Krakowski
19.03.2026 12:33, Aleksandra Smusz
19.03.2026 11:22, Rafał Chabasiński
19.03.2026 10:47, Marcin Szermański

























