Pfizer chce powalczyć na rynku leków pomagających w walce z otyłością
Podczas poniedziałkowej konferencji J.P. Morgan Healthcare (13 stycznia 2026 r.) dyrektor generalny Pfizera, Albert Bourla, zarysował ambitny plan. Porównanie do sukcesu Viagry nie jest przypadkowe - firma chce, aby leki na odchudzanie stały się produktem masowym, dostępnym nie tylko u specjalistów, ale także u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Pfizer celuje w rynek konsumencki, gdzie pacjenci często płacą z własnej kieszeni, szukając szybkich i wygodnych rozwiązań.
Kluczem do sukcesu ma być forma podania leku. Jak zauważył Bourla, wewnętrzne badania firmy wykazały, że od 50 do 55 proc. osób z otyłością, które rozważają farmakoterapię, zdecydowanie woli leczenie doustne od iniekcji. Obecnie rynek zdominowany jest przez zastrzyki (takie jak Wegovy czy Zepbound), co dla wielu pacjentów stanowi istotną barierę.
Pfizer rozwija doustny lek GLP-1 o nazwie danuglipron. Firma pracuje nad wersją tabletki przyjmowaną raz na dobę, którą chce pozycjonować jako wygodną alternatywę dla produktów konkurencji. Strategia zakłada agresywny marketing skierowany bezpośrednio do konsumentów - model, który doskonale sprawdził się dekady temu przy wprowadzaniu leków na zaburzenia erekcji.
Miliardy dolarów na stole. Przejęcie Metsery procentuje
Ofensywa Pfizera nie byłaby możliwa bez wcześniejszych, kosztownych ruchów na rynku fuzji i przejęć. Jeszcze we wrześniu 2025 r. koncern sfinalizował zakup firmy Metsera - producenta leków kardiometabolicznych. Wartość transakcji wyniosła 4,9 mld dolarów. Było to największe przejęcie w sektorze leczenia otyłości od serii akwizycji z 2023 r.
Dzięki temu ruchowi Pfizer zyskał dostęp do zaawansowanego portfolio. Najważniejszym aktywem jest lek MET-097i - agonista receptora GLP-1. Zgodnie z zapowiedziami, w pierwszej połowie 2026 r. ma on wejść w trzecią fazę badań klinicznych.
Co ciekawe, w drugiej połowie roku mają rozpocząć się prace nad wersją leku podawaną zaledwie raz w miesiącu. Byłby to istotny wyróżnik na tle konkurencji, która zazwyczaj wymaga cotygodniowego podawania preparatu.
Carter Gould, analityk funduszu Cantor, oceniał jesienią, że przejęcie to "natychmiast przywraca Pfizerowi znaczenie w leczeniu otyłości". Koncern musiał jednak działać szybko, bo wcześniejsze próby z własnym lekiem doustnym napotkały na problemy związane ze skutkami ubocznymi, co zmusiło firmę do zawieszenia części prac na początku 2025 r.
Wyścig z czasem i "mega kategoria"
Wejście Pfizera na ten rynek to próba uszczknięcia kawałka tortu, który eksperci nazywają "mega kategorią". Otyłość wiąże się z ponad 200 schorzeniami towarzyszącymi, co generuje gigantyczny popyt na skuteczne terapie. Whit Bernard, były dyrektor generalny Metsery, podkreślał, że rynek ten jest tak pojemny, iż wymaga obecności wielu liderów branży.
Wyzwaniem pozostaje jednak czas. Novo Nordisk i Eli Lilly zdążyły już zbudować silną pozycję i rozpoznawalność marek. Pfizer, wchodząc do gry w 2026 r., musi liczyć na to, że siła jego marketingu oraz innowacyjność (tabletki doustne i rzadsze iniekcje) przekonają pacjentów do zmiany przyzwyczajeń.
Bourla nie ukrywa, że potencjał tego rynku był jednym z podstawowych czynników przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, w tym przy głośnym przejęciu firmy Seagen. Teraz nadszedł czas, by te inwestycje zaczęły się zwracać.
Obserwuj nas w Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Obserwuj