ING, mBank i inne banki nie uznają notarialnych pełnomocnictw klientów. RPO apeluje: taka praktyka musi ulec zmianie

Finanse dołącz do dyskusji (130) 06.01.2019
ING, mBank i inne banki nie uznają notarialnych pełnomocnictw klientów. RPO apeluje: taka praktyka musi ulec zmianie

Justyna Bieniek

Rzecznik Praw Obywatelskich przyjrzał się praktykom banków w kwestii uznawania notarialnych pełnomocnictw klientów. Okazuje się, że banki w Polsce mają swój własny wzór pełnomocnictwa i nie uznają tych sporządzonych u notariusza. Dodatkowo wymagają, aby pełnomocnictwo było sporządzane w obecności pracownika i zainteresowanych w siedzibie banku, a to w niektórych przypadkach rodzi dość spore problemy.

Pełnomocnictwo bankowe

Od dłuższego czasu, jak informuje Rzecznik Praw Obywatelskich, wpływały do niego skargi dotyczące nieuznawania przez instytucje finansowe pełnomocnictw sporządzonych przez właścicieli rachunków, upoważniających do reprezentowania ich przez osoby trzecie. Pełnomocnictwo bankowe, podobnie jak pełnomocnictwo pocztowe ma swoją własną formę, która co ciekawe nie jest w żaden sposób uregulowana przez prawo bankowe, a jedynie wewnętrzną praktyką banków.

Praktyka ta wymaga, aby pełnomocnictwo bankowe sporządzone było w obecności pracownika banku na przygotowanym przez bank formularzu w jego siedzibie. Jak nietrudno się domyślić takie postępowanie wprowadzało wiele utrudnień. Dotyczy to zwłaszcza osób, które do banku nie mogą dotrzeć, np. ze względu na wiek, czy niepełnosprawność. W konsekwencji właściciel rachunku, który nie mógł dopełnić takich formalności, pozostawał bez dostępu do pieniędzy i środków do życia.

Takie postępowanie nie budziło zadowolenia klientów, którzy niejednokrotnie i bezskutecznie powoływali się na sporządzone pełnomocnictwo notarialne, które w opinii banku okazywało się niewystarczające. Badając sprawę, Rzecznik stwierdził, że taka praktyka narusza prawa klientów banków i ogranicza w znacznym stopniu dostęp do środków pieniężnych. Zwłaszcza że prawo bankowe nie wymaga szczególnej formy dla pełnomocnictwa do rachunku bankowego. Jedynym warunkiem do posługiwania się nim, jest uregulowana w przepisach prawa cywilnego możliwość zidentyfikowania na jego podstawie mocodawcy i pełnomocnika.

Banki nie uznają pełnomocnictw notarialnych

Praktyka stosowana przez największe polskie banki jest więc tylko i wyłącznie kwestią wewnętrzną instytucji. RPO analizując problem, zwrócił uwagę na kwestię możliwości sporządzania tego typu pełnomocnictw przez notariuszy, którzy nie mają przeszkód w sporządzaniu pełnomocnictwa poza siedzibą kancelarii. Z tego względu Rzecznik zwrócił się do rady notarialnej z wnioskiem o opracowanie wzoru pełnomocnictwa, które będzie akceptowany przez instytucje finansowe. Jak na razie nie wiadomo jak odniesie się do tego Rada. Z całą pewnością pomysł jest dobry i w dość znaczący sposób ułatwi załatwianie spraw formalnych osobą, które mają utrudniony dostęp do instytucji finansowych. W szczególności, że takiemu rozwiązaniu nie stoją na przeszkodzie żadne przepisy prawa.

130 odpowiedzi na “ING, mBank i inne banki nie uznają notarialnych pełnomocnictw klientów. RPO apeluje: taka praktyka musi ulec zmianie”

  1. I tak zamiast jednego punktu problematycznego (pracownik banku) dodamy kolejny zagrażający bezpieczeństwu (notariusz). A potem będzie płacz i artykuły – środki zniknęły bank obarcza winą notariusza.

    • Pierdu pierdu… Nie miałeś pan co wymyśleć… To ja rzucę hasło: nie podpisujmy umów notarialnie, bo notariusz nam może narobić problemów. I będą artykuły – kupił mieszkanie, zapłacił a notariusz się wprowadził…
      Nie róbmy k#@wy z logiki…

      • A wszyscy notariusze to wzory uczciwości – jak to było? Nie róbmy k……
        Nie chodziło o mieszkanie – gdzie korzystanie z notariusza jest wymogiem prawnym. Przy sprzedaży pojawiają się obie strony. W banku powinno być uwzględnione to pełnomocnictwo przez potwierdzenie z klientem i powinna być opcja że klient nie zgadza się na uwzględnianie żadnych pełnomocnictw. Kwestia tylko tego żeby bank nie wymagał swojego druczka.
        Myślenie nie boli.

        • Och przepraszam, że myślenie mnie zawiodło. O ja niemondry…
          A na logikę. Wytłumaczy mi pan może, jak inaczej niż prawnym poświadczeniem notarialnym (oczywiście przez nieuczciwego notariusza, który ukradnie pieniądze z banku), może poświadczyć pełnomocnictwo osoba, która nie może się udać do banku, a do której pracownik banku wybrać się nie zechce (w przeciwieństwie do notariusza-złodzieja)? Na całym cywilizowanym świecie to działa, jedynie u nas zawsze musi być tak że klient to zło.
          Wybaczy pan, ale nadal uważam, że pański komentarz to robienie z logiki damy lekkich obyczajów…

        • Myślenie nie boli.

          Tak samo jak zdobywanie informacji. Przecież praca notariusza na tym polega, że jest tą osobą której się ufa. Inaczej jego praca nie ma sensu. Dlaczego miałbyś bardziej ufać pracownikowi banku, który może sobie poświadczyć co chce i jak chce, a nie notariuszowi?
          Albo wszyscy honorują akty notarialne, albo trzeba całkiem rozwiązać ten zawód.

          • W tym przypadku trzeba już zaufać dwóm osobom. Uznanie zawodu za zawód zaufania publicznego nie implikuje że można im bezwzględnie zaufać.
            Nie ufam nikomu , nawet rodzinie.
            W banku powinien być na wszystko dodatkowy kanał potwierdzania przez klienta dyspozycji – np jak dwuskładnikowe uwierzytelnianie w google czy Fejsie. Tak tak pewnie są tacy co tego nie ogarną ale nie trzeba równać w dół.

          • Uznanie zawodu za zawód zaufania publicznego nie implikuje że można im bezwzględnie zaufać.

            Implikuje. Oczywiście ty sobie możesz nie ufać, nikt cię nie zmusza, ale bank to jednak instytucja, a nie Roman. Nie może (nie powinien móc) sobie wybierać że temu zaufa a tamtemu nie, bo zaufanie do notariusza gwarantuje państwo — nie pozwalając nim zostac byle komu. A przynajmniej powinno w teorii.

          • Każde zabezpieczenie da się obejść. A szczególnie te, które dotyczą pieniędzy…
            Szczerze, bardziej ufam notariuszowi niż pani Halince z banku…

          • „o , pełnomocnictwo poświadczone notarialnie, to na pewno jest ok”. Pani Halinka i tak będzie miała w tym udział.

          • Nie dogodzi Ci nijak. Zlikwidujmy więc obsługę w bankach. Wstawmy komputery wyposażone w SI. Odpowiedzialność za ew. zniknięcie pieniędzy spadnie na klienta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *