1. Home -
  2. Samorządy -
  3. Nawet 2500 zł za wywóz śmieci w skrajnych przypadkach. Samorządy mocno podnoszą opłaty

Nawet 2500 zł za wywóz śmieci w skrajnych przypadkach. Samorządy mocno podnoszą opłaty

Samorządy w całym kraju zmieniając cenniki wywozu odpadów, reagując na rosnące koszty obsługi systemu. Wzrost cen energii, paliw oraz płacy minimalnej sprawia, że w wielu gminach stawki dla mieszkańców idą w górę nawet o jedną czwartą. Lokalne władze wskazują na konieczność dostosowania opłat do realiów rynkowych. Dla mieszkańców oznacza to jednak jeszcze wyższe koszty.

Nawet 53 zł od osoby. Drastyczne podwyżki opłat za śmieci

Jak zwraca uwagę money.pl, analiza uzasadnień uchwał rady gmin w Garwolinie, Rybniku czy Nowym Sączu (wszystkie te gminy zdecydowały się na podwyżkę stawek) wskazuje na te same czynniki makroekonomiczne - czyli koszty logistyczne i koszty pracownicze. Wzrost płacy minimalnej bezpośrednio przekłada się na koszty zatrudnienia kierowców i ładowaczy, a ceny paliw i energii elektrycznej windują koszty operacyjne śmieciarek oraz instalacji sortowniczych.

Do tego dochodzi systematyczny wzrost opłaty marszałkowskiej za składowanie odpadów oraz rosnące wymogi unijne dotyczące poziomów recyklingu. Gminy, które nie osiągną odpowiednich wskaźników odzysku surowców, narażają się na gigantyczne kary, co paradoksalnie wymusza inwestycje w jeszcze droższe technologie sortowania.

Władze Rybnika czy Bielska-Białej twierdzą zresztą, że wpływy z opłat wnoszonych przez mieszkańców przestały pokrywać realne koszty odbioru i utylizacji. W efekcie, w Bielsko-Białej stawka rośnie z 28 zł do 35 zł, a w niektórych lokalizacjach w kraju sięga ona poziomu nawet 53 zł od osoby.

Opłaty uzależnione od osoby, zużycia wody albo metrażu. Kontrowersyjne rozwiązania

W obliczu rosnącej dziury budżetowej, samorządy desperacko szukają metod uszczelnienia systemu. Tomaszów Mazowiecki i Świdnik postawiły na model powiązania opłaty ze zużyciem wody, co ma wyeliminować problem tzw. "martwych dusz” - czyli lokatorów niezameldowanych, którzy produkują śmieci, ale nie figurują w deklaracjach.

Jednak nie wszystkie eksperymenty spotykają się ze zrozumieniem. W Lublinie kontrowersje wzbudził system wiążący opłatę z powierzchnią nieruchomości, w tym... tarasów. Doprowadziło to do sytuacji, w której mieszkanka posiadająca tzw. zielony taras otrzymała podwyżkę z 36 zł do 130 zł, mimo że liczba domowników się nie zmieniła.

Skala podwyżek sprawia, że opłata śmieciowa coraz częściej staje się znaczącą pozycją na liście rachunków do opłacenia. Dla czteroosobowej rodziny roczny koszt wywozu nieczystości może w skrajnych przypadkach - a przynajmniej tak wynika z wyliczeń Interii Biznes - sięgnąć 2500 zł. To kwota, która zaczyna konkurować z rachunkami za prąd czy gaz.

Należy też zauważyć, że na podwyżki opłat za śmieci decyduje się coraz więcej samorządów - gminy wymienione w artykule to tylko niewielka część z tych, które zdecydowały się na zmianę cennika opłat. Nawet Warszawa, która dotychczas korzystała z poduszki finansowej w postaci nadpłat z lat ubiegłych, przygotowuje mieszkańców na powrót do rynkowych stawek w kwietniu 2026 r.

Zdaniem ekspertów bez wdrożenia systemu rozszerzonej odpowiedzialności producentów, w którym to firmy wprowadzające opakowania na rynek płacą za ich utylizację, spirala podwyżek się nie zatrzyma. To natomiast powinien być jasny sygnał dla rządzących, że czas już na zmianę prawa - tak, by położyć większy nacisk na ochronę obywateli przed kolejnymi wzrostami opłat.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi