- Bezprawnik -
- Państwo -
- Polska już nie otworzy granicy z Białorusią. Skończyła się cierpliwość do wschodnich reżimów
Polska już nie otworzy granicy z Białorusią. Skończyła się cierpliwość do wschodnich reżimów
Polska oficjalnie ogłosiła, że nie otworzy granicy z Białorusią nawet po zakończeniu manewrów Zapad 2025.

To decyzja o silnym wydźwięku politycznym i symbolicznym, bo granica ta od dawna jest jednym z głównych pól napięcia w relacjach Warszawy z Mińskiem i Moskwą. W tle pojawia się też wątek gospodarczy – wstrzymanie tranzytu oznacza blokadę istotnego szlaku kolejowego, który w szczytowym momencie był częścią tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku.
Nie brakuje komentarzy, że to może być forma retorsji nie tylko wobec Białorusi i Rosji, ale także sygnał wysłany Chinom. Zwłaszcza że w ostatnich tygodniach Polska boryka się z incydentami naruszeń granicy przez białoruskie i rosyjskie drony. Blokada może być więc elementem szerszej układanki, w której chodzi o pokazanie odporności i gotowości do kontrataku w sferze gospodarczej.
Na pierwszy rzut oka taki ruch wygląda ryzykownie
Polscy eksporterzy, importerzy i przewoźnicy kolejowi tracą możliwość zarobku – a to tysiące kontenerów, które jeszcze kilka lat temu przechodziły przez Małaszewicze. To właśnie ten argument najmocniej podnoszą krytycy: zamknięcie granicy uderza w nasze firmy szybciej niż w Pekin czy Moskwę.
Ale tu pojawia się ważna uwaga ekspertów. Jak przypomina Jakub Jakóbowski, zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich, Małaszewicze w najlepszym momencie – w 2021 roku – obsługiwały zaledwie 6 promili chińskiego handlu, co stanowiło ok. 4 proc. wymiany Chiny–UE.
Dziś to już mniej niż 3 promile. Krótko mówiąc: Pekin raczej się tym nie przejmuje, bo jego globalny handel jest oparty głównie na transporcie morskim. Kolej miała znaczenie symboliczne – jako element Jedwabnego Szlaku – ale nie stanowi żadnej arterii życia dla chińskiej gospodarki.
Plusy takiej polityki są więc widoczne przede wszystkim w wymiarze bezpieczeństwa i polityki zagranicznej
Polska pokazuje, że potrafi grać twardo, nie ogląda się na „interesy pośredników” i nie pozwala, by Moskwa czy Mińsk wykorzystywały handel jako narzędzie nacisku. To także komunikat dla sojuszników w UE i NATO: Warszawa nie zamierza mięknąć wobec presji ze wschodu.
Minusy uderzają w rodzimy biznes, który jeszcze kilka lat temu inwestował w zaplecze logistyczne pod obsługę tranzytu. To także element ryzyka dla naszego wizerunku jako państwa tranzytowego – bo alternatywne trasy w regionie, choć mniej wygodne, w dłuższym okresie mogą przejąć część strumienia towarów.
Gniew wobec Kremla i postaci rodem ze świata najgorsze propagandy, jak Maria Zacharowa, jest zrozumiały, a my jednak stawiamy na skuteczność, nie na chaotyczny odwet. Popieramy zaostrzone sankcje, precyzyjne blokady kanałów tranzytowych wykorzystywanych do nacisku, zwiększone wsparcie wojskowe i gospodarcze dla Ukrainy oraz konsekwentną izolację dyplomatyczną Mińska i Moskwy — działania kosztowne, ale racjonalne.
zobacz więcej:
07.05.2026 7:44, Piotr Janus
07.05.2026 6:52, Aleksandra Smusz
06.05.2026 16:02, Marcin Szermański
06.05.2026 15:16, Piotr Janus
06.05.2026 14:33, Joanna Świba
06.05.2026 13:47, Aleksandra Smusz
06.05.2026 13:01, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 12:16, Rafał Chabasiński
06.05.2026 11:30, Mateusz Krakowski
06.05.2026 10:43, Aleksandra Smusz
06.05.2026 9:49, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 9:12, Edyta Wara-Wąsowska
06.05.2026 8:24, Aleksandra Smusz
06.05.2026 7:45, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 21:11, Rafał Chabasiński
05.05.2026 16:12, Piotr Janus
05.05.2026 15:25, Marcin Szermański
05.05.2026 14:40, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 13:51, Piotr Janus
05.05.2026 13:12, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 12:26, Piotr Janus
05.05.2026 11:26, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 10:37, Miłosz Magrzyk
05.05.2026 10:12, Mariusz Lewandowski
05.05.2026 10:01, Jakub Bilski
05.05.2026 9:04, Edyta Wara-Wąsowska
05.05.2026 8:24, Mateusz Krakowski
05.05.2026 7:44, Mariusz Lewandowski





























