- Bezprawnik -
- Firma -
- Ulga podatkowa nawet na 20 lat. Mikrofirmie może wystarczyć 200 tys. zł inwestycji
Ulga podatkowa nawet na 20 lat. Mikrofirmie może wystarczyć 200 tys. zł inwestycji
Sejm uchwalił 22 października nowelizację ustawy o wspieraniu nowych inwestycji. Decyzje o wsparciu w Polskiej Strefie Inwestycji mają być wydawane na 15-20 lat, zwolnienie z CIT i PIT przy rozbudowie istniejącego zakładu ma się liczyć prościej, a przy największych projektach pojawi się obowiązkowa opinia Szefa KAS. Ustawa trafia teraz do Senatu. Najwięcej mówi się o inwestorach z miliardowymi projektami, więc warto sprawdzić, co z tych zmian wynika dla firmy zatrudniającej kilkanaście czy kilkadziesiąt osób.
Sejm uchwalił nowelizację PSI, teraz kolej na Senat i prezydenta
Według prawo.pl i propertynews.pl za rządowym projektem (druk nr 3160) głosowało 231 posłów, 6 było przeciw, a 200 wstrzymało się od głosu. Sejm odrzucił dwie poprawki zgłoszone przez posłów PSL. Pierwsza wykreślała opiniowanie decyzji przez Szefa Krajowej Administracji Skarbowej, druga miała uelastycznić wymogi dotyczące poziomu zatrudnienia utrzymywanego przez inwestora. „To jest nadregulacja”, mówił o opinii KAS poseł Jacek Tomczak z PSL, jak relacjonował portalsamorzadowy.pl. Poprawka przepadła w głosowaniu.
Ustawa nie obowiązuje. Przed nią Senat, ewentualny powrót do Sejmu, jeśli senatorowie wprowadzą poprawki, i podpis prezydenta. Zgodnie z art. 30 uchwalonego tekstu przepisy mają zasadniczo wejść w życie 1 stycznia 2027 r., a część rozwiązań dopiero w 2029 r. Termin nie jest przypadkowy: z końcem 2026 r. kończą działalność specjalne strefy ekonomiczne w dotychczasowej formule. Spółki zarządzające dawnymi strefami nadal będą jednak wydawać decyzje o wsparciu w ramach PSI.
Na etapie rządowym opisywaliśmy, że inwestorzy nie zapłacą CIT-u nawet przez 20 lat. Główne założenia, łącznie z progiem 40 mln zł dla opinii KAS, znalazły się w uchwalonej ustawie.
Zwolnienie z CIT w PSI: co dokładnie się zmienia
Po pierwsze, decyzja o wsparciu ma być wydawana na czas nie krótszy niż 15 i nie dłuższy niż 20 lat. Dziś okres ten zależy od regionu i wynosi najwyżej 15 lat. Po drugie, przy reinwestycjach zwolnienie ma obejmować dochód z działalności wskazanej w decyzji i prowadzonej na terenie z decyzji, bez dowodzenia funkcjonalnych czy technologicznych powiązań nowej inwestycji z istniejącym majątkiem. Nowe zasady mają dotyczyć decyzji wydanych po 31 grudnia 2026 r. Po trzecie, inwestycje w robotyzację nie będą musiały tworzyć nowych miejsc pracy. Przypomnę przy okazji, że 2026 r. to ostatni rok, w którym można odliczyć 150 proc. wydatku na roboty w ramach osobnej ulgi w CIT i PIT.
Opinia Szefa KAS przy dużych projektach
Jeśli maksymalna pomoc publiczna wynosi co najmniej 40 mln zł, przed wydaniem decyzji potrzebna będzie opinia Szefa KAS, co do zasady w ciągu miesiąca. Jak wyjaśnia Grant Thornton, opinia nie jest interpretacją podatkową, ale ma wiązać organy podatkowe co do potwierdzonych danych. Mniejsi inwestorzy będą mogli wystąpić o nią dobrowolnie dopiero od 1 stycznia 2029 r. Do tego czasu pozostaje im interpretacja indywidualna, po którą przedsiębiorcy strefowi sięgają od lat.
Czy z Polskiej Strefy Inwestycji skorzysta mała i średnia firma
Według uzasadnienia projektu od początku działania PSI polscy mikro, mali i średni przedsiębiorcy uzyskali 2 372 decyzje o wsparciu, czyli 64 proc. wszystkich. Odpowiadało to jednak zaledwie 16 proc. wartości inwestycji, czyli 24 mld zł, i 18 proc. deklarowanych nowych miejsc pracy. Według wyliczeń Grant Thornton, firmy doradczej obsługującej inwestorów, w latach 2019-2025 decyzje z pomocą powyżej 40 mln zł stanowiły ok. 10 proc. wszystkich, ale 52 proc. wartości udzielonego wsparcia. Ile dokładnie kosztuje to budżet, z debaty nad ustawą trudno się dowiedzieć. Uzasadnienie przyznaje, że po zmianach wzrośnie ryzyko erozji podstawy opodatkowania, i stąd opinia KAS.
Minimalne koszty inwestycji dla MŚP zależą od bezrobocia w powiecie
Dla małej firmy kluczowy jest próg wejścia. Rozporządzenie wiąże minimalne koszty kwalifikowane ze stopą bezrobocia w powiecie. Duża firma musi wydać od 100 mln zł w powiatach z najniższym bezrobociem do 10 mln zł tam, gdzie przekracza ono 250 proc. średniej krajowej. Dla mniejszych próg obniża się o 90 proc. u średnich, 95 proc. u małych i 98 proc. u mikroprzedsiębiorców. W praktyce mikrofirma zaczyna od 200 tys. zł, mała od 500 tys. zł, a średnia od 1 mln zł w najlepiej położonych powiatach, w najgorszym wypadku odpowiednio od 2, 5 i 10 mln zł. Niższe progi przewidziano też m.in. dla inwestycji w istniejącym zakładzie (zwiększenie mocy, nowy produkt) oraz dla wybranych usług nowoczesnych, takich jak IT, księgowość czy centra telefoniczne.
Intensywność pomocy i kryteria jakościowe
Kwotę zwolnienia wyznacza intensywność pomocy regionalnej. Według PARP wynosi ona od 50 proc. kosztów kwalifikowanych w województwach lubelskim, podkarpackim, podlaskim, świętokrzyskim i warmińsko-mazurskim do 15 proc. we Wrocławiu oraz w Poznaniu i sąsiednich powiatach. Mikro i małe firmy dostają 20 pkt proc. więcej, średnie 10 pkt proc. W Warszawie i kilku sąsiednich powiatach intensywność wynosi 0 proc. i premie nie przysługują. Do tego dochodzą kryteria jakościowe: standardowo trzeba uzbierać 6 punktów, w regionach z wyższą intensywnością 4 lub 5. Sam status MŚP jest jednym z punktowanych kryteriów, podobnie jak działalność badawczo-rozwojowa czy robotyzacja. Mniejsze firmy muszą też utrzymać inwestycję przez 3 lata, a nie 5.
Prostsze reinwestycje ważniejsze dla MŚP niż 20 lat ulgi
Wydłużenie decyzji do 20 lat brzmi efektownie, ale samej kwoty pomocy nie zwiększa, bo ta nadal wynika z mapy pomocy regionalnej. Małej firmie z niewielkim zyskiem dłuższy okres może jednak pomóc wykorzystać limit w całości. Ważniejsze wydaje mi się porzucenie wymogu ścisłych powiązań. Spory o to, który dochód jest zwolniony, a który nie, były kosztowne głównie dla tych, których nie stać na stałą obsługę doradczą. Dlatego moim zdaniem to ta zmiana, a nie dłuższa decyzja, może przyciągnąć do PSI więcej mniejszych firm.
Zwolnienie w PSI jest pomocą regionalną udzielaną na podstawie decyzji, dlatego nie zmniejsza limitu, jaki firma ma na pomoc de minimis. Część mniejszych spółek korzysta już z preferencji dla małych podatników, w tym z 9-proc. stawki CIT, więc rachunek opłacalności strefy wygląda u nich inaczej niż u koncernu płacącego 19 proc. Przedsiębiorca planujący inwestycję w 2027 r. powinien najpierw porozmawiać ze spółką zarządzającą swoim regionem i policzyć, czy w jego powiecie przekroczy próg kosztów. Ostateczny kształt przepisów zależy jeszcze od Senatu i prezydenta.
zobacz więcej:










