1. Bezprawnik -
  2. Firma -
  3. Ostatni rok, w którym można odliczyć 150 proc. wydatku. Może zniknąć jedna z ulg podatkowych

Ostatni rok, w którym można odliczyć 150 proc. wydatku. Może zniknąć jedna z ulg podatkowych

Przedsiębiorcy, którzy kupią robota przemysłowego jeszcze w 2026 r., rozliczą wydatek podatkowo w 150 proc. — raz jako zwykły koszt uzyskania przychodu, drugi raz jako dodatkowe odliczenie 50 proc. od podstawy opodatkowania. Przy inwestycji rzędu 500 tys. zł i podatku liniowym daje to około 47,5 tys. zł mniej podatku. Problem w tym, że przepisy obejmują wyłącznie koszty poniesione w latach 2022–2026, a Ministerstwo Finansów wciąż nie przesądziło, czy termin zostanie przedłużony.

Ulga miała napędzić automatyzację. Dlaczego sięgnęło po nią jedynie kilkuset podatników?

Mechanizm wprowadzono z myślą o zachęceniu firm do automatyzowania produkcji, ale skala jego wykorzystania nie robi wrażenia. Z danych resortu finansów za 2024 r. wynika, że z preferencji skorzystało łącznie 437 podatników PIT i CIT, którzy odliczyli blisko 221,9 mln zł. Wśród osób fizycznych prowadzących działalność było ich zaledwie 143 — dziewięcioro rozliczających się według skali wykazało w PIT-36 odliczenia na 470 tys. zł, a 134 podatników liniowych w PIT-36L łącznie 13 mln zł. Zupełnie inaczej wygląda to po stronie spółek: 294 podmioty odliczyły ponad 208,4 mln zł, co daje średnio 709 tys. zł na podatnika.

Takie proporcje, co trzeba przyznać, sporo mówią o samej konstrukcji ulgi — jest ona realnie dostępna głównie dla firm prowadzących duże, kapitałochłonne inwestycje. Nie da się przy tym ukryć, że barierą bywa również limit: dodatkowe odliczenie nie może przekroczyć dochodu z działalności gospodarczej osiągniętego w danym roku, więc przedsiębiorca z niskim dochodem nie wykorzysta preferencji w pełnej wysokości, nawet jeśli formalnie ma do niej prawo. Sama forma rozliczenia też ma tu znaczenie, bo podatek liniowy oznacza jedną stawkę niezależnie od poziomu dochodu.

Co można odliczyć w ramach ulgi na robotyzację?

Katalog kosztów kwalifikowanych jest natomiast szerszy, niż mogłaby sugerować sama nazwa ulgi. Poza fabrycznie nowymi robotami przemysłowymi obejmuje maszyny i urządzenia niezbędne do ich działania — czujniki, sterowniki i przekaźniki, ogrodzenia, osłony oraz pozostałe elementy bezpieczeństwa, kurtyny świetlne, skanery obszarowe, kamery i systemy diagnostyczne, a także rozwiązania pozwalające na współpracę człowieka z maszyną. Odliczyć można również oprogramowanie i inne wartości niematerialne potrzebne do uruchomienia robotów oraz szkolenia z ich obsługi.

Warto zaznaczyć, że preferencja obejmuje także opłaty leasingowe, o ile umowa przewiduje przejście przedmiotu na własność korzystającego po zakończeniu podstawowego okresu leasingu — istotne staje się więc to, czy firma wybrała leasing finansowy czy operacyjny.

Sąd uznał, że firma sama wybiera moment odliczenia. Co to zmienia przy wygasającej uldze?

Równolegle do niepewności co do przyszłości przepisów pojawiła się kwestia, która może zaważyć na sposobie rozliczania preferencji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu wyrokiem z 22 kwietnia 2026 r. uchylił interpretację indywidualną dotyczącą momentu dodatkowego odliczenia.

Organy podatkowe stały dotąd na stanowisku, że przedsiębiorca może korzystać z ulgi wyłącznie w miarę dokonywania odpisów amortyzacyjnych od kupionego robota — a zatem rozkładając korzyść na kolejne lata. Poznański sąd uznał jednak, że przepisy nie narzucają takiego wariantu jako jedynego; zdaniem sądu podatnik może sam zdecydować, czy rozliczy ulgę jednorazowo na podstawie poniesionego wydatku, czy stopniowo, wraz z amortyzacją.

Jednorazowe rozliczenie czy amortyzacja — ryzyko sporu z fiskusem

W obecnej sytuacji, można się domyślać, spór ten nabiera zupełnie innego ciężaru niż jeszcze rok temu. Jeżeli ulga rzeczywiście przestanie obowiązywać z końcem 2026 r., jednorazowe rozliczenie pozwoliłoby wykorzystać ją w całości; przy rozliczaniu stopniowym pozostaje natomiast pytanie, czy rozpoczęte odliczenie da się kontynuować po wygaśnięciu przepisów. Wydaje się, że właśnie ta wątpliwość będzie w najbliższych miesiącach głównym powodem, dla którego firmy zaczną składać wniosek o interpretację indywidualną.

Trzeba jednak zaznaczyć, że wyrok nie jest prawomocny i nie przesądza o sposobie stosowania ulgi przez wszystkich podatników. Sprawa może trafić do Naczelnego Sądu Administracyjnego, a do czasu ukształtowania się jednolitej linii orzeczniczej powoływanie się na poznańskie rozstrzygnięcie oznacza realne ryzyko sporu z fiskusem. Nie pomaga i to, że w niektórych przypadkach możliwa jest odmowa wydania interpretacji indywidualnej.

Wszystko zależy teraz od resortu. Kiedy firmy poznają decyzję?

Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie redakcji „Business Insider" potwierdziło, że analizuje możliwość dalszego stosowania ulgi po 2026 r.; utrzymanie preferencji wymagałoby jednak nowelizacji ustawy. Do czasu takiej zmiany przedsiębiorcy planujący inwestycje muszą zakładać, że koszt poniesiony po 31 grudnia nie zostanie objęty odliczeniem. Nie da się ukryć, że przy inwestycjach o kilkumiesięcznym cyklu — od zamówienia po uruchomienie linii — brak decyzji o przedłużeniu jest sam w sobie czynnikiem wpływającym na kalendarz zakupów.

Ile realnie zyska przedsiębiorca na zakupie robota za 500 tys. zł?

Przedsiębiorca rozliczający się podatkiem liniowym, który do 31 grudnia 2026 r. kupi robota przemysłowego wraz z osprzętem za 500 tys. zł netto, zaliczy tę kwotę do kosztów na zasadach ogólnych, a dodatkowo odliczy od podstawy opodatkowania 250 tys. zł. Samo dodatkowe odliczenie oznacza więc około 47,5 tys. zł niższego podatku — pod warunkiem, że dochód z działalności w tym roku wyniesie co najmniej 250 tys. zł. Przy niższym dochodzie odliczenie zostanie ograniczone do jego wysokości.

Dla części firm może to być argument, by rozważyć, jaka forma opodatkowania pozwoli faktycznie wykorzystać preferencję. W przypadku spółek rachunek wygląda analogicznie przy stawce 19 proc.; średnie odliczenie podatnika CIT za 2024 r. wyniosło 709 tys. zł, co odpowiada mniej więcej 135 tys. zł realnej oszczędności podatkowej.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover