- Bezprawnik -
- Państwo -
- Do 2035 r. ubędzie 2,1 mln pracujących. Imigranci to już nie wybór, tylko konieczność
Do 2035 r. ubędzie 2,1 mln pracujących. Imigranci to już nie wybór, tylko konieczność
Polska już dawno nie jest krajem monoetnicznym i jednolitym kulturowo – piszemy o tym na naszych łamach od dłuższego czasu. Istnieje jednak coraz większa rzesza osób, którym rosnąca liczba obcokrajowców (nie tylko Ukraińców) na polskim rynku pracy niezbyt się podoba. W tym miejscu słychać nawoływania, aby zastąpić ich Polakami biernymi zawodowo. Problem w tym, że nie da się tego zrobić.
Bezrobotni i bierni zawodowo. Ich aktywizacja staje się kluczowa dla Polski
Jak podaje Polski Instytut Ekonomiczny, w Polsce problem kurczenia się liczby potencjalnych pracowników jest szczególnie widoczny.
W grudniu 2025 roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła tylko 887,9 tys. Znacznie więcej jest w Polsce osób biernych zawodowo – 3,7 mln. Tutaj jednak pojawiają się problemy.
Potencjał aktywizacji osób biernych zawodowo jest ograniczony
Eksperci PIE podkreślają, że spośród ok. 2,6 mln biernych zawodowo w wieku produkcyjnym, którzy się nie uczą, chęć podjęcia pracy deklarowało w 2025 r. ok. 455 tys., czyli co szósta osoba.
Widzimy zatem jak na dłoni, że potencjał tej grupy społecznej do zastępowania obcokrajowców na rynku pracy jest znikomy. Wygląda na to, że ci ludzie po prostu często są bierni zawodowo z wyboru i nie mają zamiaru podejmować żadnej pracy.
Wbrew pozorom w Polsce wciąż są regiony, w których bezrobocie jest dwucyfrowe.
Cudzoziemcy na polskim rynku pracy. Na część działań jest już za późno
Z danych GUS wynika, że w grudniu zeszłego roku pracę w Polsce wykonywało 1,14 mln cudzoziemców. W niektórych miastach już teraz co dziesiąty mieszkaniec jest cudzoziemcem.
2,1 mln – tyle wynosi szacowany przez PIE spadek liczby pracujących w Polsce do 2035 r. Widzimy zatem, że jesteśmy skazani na pracę cudzoziemców w Polsce, gdyż aktywizacja, a nawet stawianie na podnoszenie produktywności pracy nie zasypie tak lawinowego spadku liczby osób w wieku produkcyjnym.
Skala zatrudnienia cudzoziemców jest znacznie większa niż liczba biernych zawodowo osób nieuczących się, które deklarują chęć podjęcia pracy. Nie można jednak pomijać problemów z tym związanych – przede wszystkim nielegalnie pracujących cudzoziemców, zatrudnianych „na czarno”.
Jesteśmy skazani na pracę imigrantów, czy tego chcemy, czy nie
Według analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego z lipca 2026 r. między grudniem 2022 r. a grudniem 2025 r. liczba pracujących cudzoziemców wzrosła o 145 tys., podczas gdy liczba pracujących Polaków zmniejszyła się o 215 tys.
Polska bez imigrantów? O tym, jak duża jest liczba imigrantów pracujących w usługach, przekonalibyśmy się szybko, gdyby z dnia na dzień zniknęli z naszych miast.
OECD prognozuje ponadto, że liczba osób w wieku 15–64 lata w Polsce zmniejszy się z 24,8 mln w 2024 r. do 19,8 mln w 2050 r.
Hasła w rodzaju „pierwszeństwo dla Polaków” niewiele zmienią w tej arytmetyce. Dopóki zatem automatyzacja i wzrost produktywności pracy w Polsce nie będą na dużo wyższym poziomie, ściąganie cudzoziemców do Polski będzie jeszcze przez wiele lat głównym elementem zasilania rynku siłą roboczą i utrzymywania polskiego wzrostu PKB, który od jakiegoś czasu jest wyraźnie zależny od pracy imigrantów.










