1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Internet ogłosił koniec BLIKA. Fakty mówią coś zupełnie innego

Internet ogłosił koniec BLIKA. Fakty mówią coś zupełnie innego

Informacja o europejskim systemie płatności WERO wywołała falę komentarzy w serwisie X i innych portalach społecznościowych. Pojawiły się obawy, że nowa inicjatywa może zagrozić BLIKOWI, a Polska straci wpływ na rynek, na którym zbudowała własny sukces technologiczny.

Piotr Janus25.10.2026 9:03
Biznes

W dyskusji pojawiły się dwa argumenty. Jeden dotyczący potrzeby uniezależnienia się Europy od globalnych operatorów płatniczych i drugi akcentujący obawy, że silniejsze państwa i instytucje będą chciały przejąć klientów oraz przychody wypracowane przez krajowe systemy. Czy rzeczywiście powstaje konkurent BLIKA? Tak, to prawda. Czy oznacza to plan zniszczenia polskiego rozwiązania? Tak daleko idącego wniosku nie potwierdzają dostępne informacje. Przedstawiciele BLIKA również zabrali głos w tej sprawie.

WERO istnieje i ma duże ambicje na europejskim rynku płatności

WERO to cyfrowy portfel rozwijany przez European Payments Initiative (EPI), inicjatywę skupiającą europejskie banki i instytucje finansowe. System uruchomiono w 2024 r. Jego podstawą są płatności bezpośrednio między rachunkami bankowymi, a kolejne etapy rozwoju obejmują płatności internetowe i sklepowe. Cel jest zdecydowanie szerszy niż stworzenie kolejnej aplikacji. Europejskie instytucje chcą zbudować własną infrastrukturę płatniczą, aby ograniczyć zależność od globalnych operatorów, takich jak Visa i Mastercard. Chodzi o większą kontrolę nad technologią, obsługą transakcji i rozwojem usług finansowych.

Taka strategia oznacza również walkę o użytkowników i rynek. Jeśli WERO zdobędzie popularność, może konkurować z rozwiązaniami działającymi w poszczególnych krajach. Nie wynika z tego jednak automatycznie, że jego celem jest likwidacja BLIKA.

BLIK nie powstał jako projekt jednego banku

Warto przypomnieć, że polski system również narodził się dzięki współpracy kilku instytucji. W 2015 r. BLIK uruchomił Polski Standard Płatności – spółka utworzona przez sześć banków działających w Polsce: PKO Bank Polski, Alior Bank, Bank Millennium, ING Bank Śląski, Bank Zachodni WBK (później Santander Bank Polska, a od 2026 r. Erste Bank Polska) oraz mBank. Banki, które na co dzień konkurują o klientów, zdecydowały się wspólnie stworzyć jeden standard płatności mobilnych. I właśnie taka współpraca pozwoliła zbudować innowacyjne rozwiązanie, które z czasem stało się powszechnie wykorzystywane w Polsce. Polskie rozwiązania płatnicze już wcześniej potrafiły rywalizować z globalnymi graczami – przypominają o tym choćby karty PolCard.

Historia BLIKA nie kończy się jednak na krajowym rynku. W 2019 r. Mastercard został jego partnerem strategicznym, a w 2020 r. udziałowcem Polskiego Standardu Płatności. Współpraca umożliwiła m.in. rozwój płatności zbliżeniowych BLIKIEM. Nie był to więc nigdy projekt jednego banku ani system rozwijany w całkowitej izolacji od zagranicznych partnerów. BLIK pozostaje przedsięwzięciem zbudowanym na polskim rynku, ale jego rozwój od lat wiąże się także z międzynarodową współpracą.

BLIK to nie jest marginalny gracz, którego łatwo zastąpić

Stawka tej rywalizacji jest jednak wysoka, bo BLIK zdążył zdobyć pozycję, o jakiej wiele systemów płatniczych może tylko marzyć. Według analizy danych NBP i Cashless.pl w pierwszym kwartale 2026 r. odpowiadał za około 72 proc. liczby transakcji płatniczych w polskim e-commerce i około 63 proc. ich wartości. Oznacza to, że w polskim handlu internetowym stał się dominującą metodą płatności. Operator podał ponadto, że w pierwszej połowie 2026 r. z systemu aktywnie korzystało 21,6 mln użytkowników, którzy wykonali 1,6 mld transakcji.

Ekspansja BLIKA na Słowację i do Rumunii

Warto również zauważyć, że polski system nie tylko broni swojej pozycji na rodzimym rynku, ale konsekwentnie próbuje zdobywać rynki zagraniczne. Pierwszym wyraźnym krokiem była Słowacja – BLIK na Słowacji rozpoczął działalność w 2024 r. we współpracy z Tatra banką. We wrześniu 2026 r. dołączył kolejny bank, mBank SK. Równolegle rozwijana jest możliwość płacenia BLIKIEM przez polskich klientów w słowackich sklepach internetowych, a docelowo także w odwrotnym kierunku. Operator przygotowuje również ekspansję w Rumunii, gdzie spółka BLIK Romania uzyskała zezwolenie na działalność operacyjną w 2024 r. Nie oznacza to jeszcze, że system zdobył tam już masową popularność, ale pokazuje, że ambicje firmy wykraczają daleko poza polski rynek. Można zatem zakładać, że jeżeli dojdzie do rywalizacji z WERO, BLIK nie będzie łatwym i bezbronnym graczem.

WERO wchodzi na rynek, na którym działa już silny, rozpoznawalny i głęboko zakorzeniony konkurent. Z drugiej strony właśnie sukces BLIKA pokazuje, jak duże znaczenie ma kontrola nad infrastrukturą płatniczą. Nie chodzi wyłącznie o wygodę klientów, lecz również o przyszłe przychody, pozycję banków i wpływ na rozwój europejskiego rynku finansowego.

Co dokładnie zdementował BLIK? EuroPA a European Network for Payments

Po internetowej burzy operator odniósł się do sprawy. Klaudia Rombalska, przedstawicielka biura prasowego BLIKA, w rozmowie z „Faktem” przypomniała, że już w maju 2026 r. firma informowała o zainteresowaniu udziałem w europejskiej współpracy systemów płatniczych. Trwają rozmowy i prace z partnerami nad rozwiązaniami, które mają umożliwić wzajemną współpracę różnych systemów.

Przytoczone wyjaśnienie jest bardzo istotne, ale trzeba precyzyjnie opisać jego znaczenie. BLIK nie zdementował istnienia WERO ani możliwości, że w przyszłości systemy będą konkurować o klientów. Nie ma też podstaw, by twierdzić, że polski operator ogłosił wycofanie się z rynku lub zastąpienie własnego rozwiązania przez WERO. Warto przy tym rozróżnić dwa europejskie projekty. BLIK uczestniczy w inicjatywie EuroPA, której celem jest łączenie krajowych systemów płatności. Natomiast do European Network for Payments (ENP), ogłoszonej 30 września 2026 r., przystąpiło pięciu założycieli: WERO, włoski Bancomat, hiszpański Bizum, portugalski MB WAY oraz skandynawski Vipps MobilePay. Niepodważalnym faktem jest to, że BLIKA nie było wśród tej piątki. Nie oznacza to jednak automatycznie, że polski operator pozostaje poza europejską współpracą. Uczestnictwo w jednym projekcie nie jest równoznaczne z członkostwem w drugim, a integracja systemów może przebiegać różnymi drogami.

Stawką są pieniądze i kontrola nad infrastrukturą płatniczą

Za dyskusją o WERO kryje się poważniejsze pytanie, za którym stoi walka o duże pieniądze. Kto mianowicie będzie kontrolował płatności wykonywane przez miliony Europejczyków i kto będzie czerpał korzyści z ich obsługi? Własne europejskie rozwiązania mogą ograniczyć zależność od globalnych operatorów, co ma znaczenie tym większe, że Europa przegrywa wyścig o technologicznych gigantów. Mogą też dać bankom większy wpływ na technologię i zasady działania rynku. Jednocześnie wspólna infrastruktura wymaga uzgodnienia warunków współpracy, podziału kosztów i korzyści oraz zasad zarządzania.

Nie można zatem wykluczyć, że WERO stanie się dla BLIKA poważnym konkurentem. Zapewne pojawi się rywalizacja o klientów, sprzedawców i przychody z transakcji. To naturalna część rynku płatności. Wyzwanie to staje się jak najbardziej realne, ale nie jest to powód do ogłaszania końca polskiego systemu. Co więcej, europejska integracja może otworzyć przed BLIKIEM nowe możliwości. Dla klientów ostatecznie liczyć się będą wygoda, bezpieczeństwo, dostępność i koszty. Dla polskiej gospodarki ważne będzie natomiast to, czy krajowy operator zachowa wpływ na rozwój technologii i będzie potrafił konkurować również poza Polską.

Internetowa sensacja czy realne zagrożenie dla BLIKA?

W internetowej dyskusji połączono dwa fakty: rozwój WERO oraz ambicję stworzenia europejskiej sieci płatniczej. Następnie pojawił się wniosek, że celem jest zniszczenie BLIKA. Dostępne informacje nie potwierdzają tak daleko idącej tezy. Nie oznacza to, że sprawę można zlekceważyć. Rynek płatności ma strategiczne znaczenie, a walka o jego infrastrukturę to również walka o wpływy gospodarcze. Polska powinna więc uważnie obserwować, kto ustala zasady europejskiej współpracy i na jakich warunkach uczestniczą w niej krajowi operatorzy. Powinna również udzielić wszelkiego możliwego wsparcia marce silnie kojarzonej z Polską.

Dzisiaj nie ma jeszcze podstaw, by ogłaszać koniec BLIKA. Jest natomiast powód, by przyglądać się temu, kto będzie ustalał reguły gry na europejskim rynku płatności i kto ostatecznie zarobi na transakcjach wykonywanych każdego dnia przez miliony klientów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover