Pracodawca nie może ignorować zdrowia psychicznego swoich pracowników
Zaangażowany w wykonywanie swoich obowiązków pracownik to prawdziwy skarb. W pewnym momencie może się jednak okazać, że coś tu jest nie tak. Dana osoba pracuje bez przerwy nawet wtedy, kiedy ta mu przysługuje. Nałogowo bierze nadgodziny. Ustalenie z nią urlopu wypoczynkowego kończy się koniecznością wydania stanowczego polecenia służbowego. Mogą się pojawić także inne sygnały alarmowe: obsesyjny perfekcjonizm, przesadna reakcja na choćby najmniejsze porażki oraz brak zainteresowania czymkolwiek, co nie ma związku z pracą – także w kontakcie z kolegami. Prawdopodobnie mamy do czynienia z pracoholikiem.
Ktoś mógłby powiedzieć, że to pracownik idealny. Jest gotowy pracować za dwóch, nie szuka okazji do pójścia na urlop, nie bierze zwolnień lekarskich, nie narzeka, może nawet nie domaga się podwyżki. Przez słowo "skarb" rozumiemy więc zasób, który aż kusi wyeksploatować. Trzeba jednak pamiętać, że pracoholizm to forma uzależnienia. Mamy więc do czynienia z osobą chorą, której należy pomóc. Nie chodzi mi nawet o wszystkie możliwe względy etyczne. Po prostu na pracodawcy ciążą określone obowiązki prawne.
Jak się łatwo domyślić, interesują nas przede wszystkim przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy. W kodeksie pracy znajdziemy art. 207. Interesuje nas przede wszystkim §1 oraz §2.
Sprawdź polecane oferty
RRSO 21,36%
Pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. Na zakres odpowiedzialności pracodawcy nie wpływają obowiązki pracowników w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy oraz powierzenie wykonywania zadań służby bezpieczeństwa i higieny pracy specjalistom spoza zakładu pracy, o których mowa w art. 23711 § 2.
Pracodawca jest obowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki. W szczególności pracodawca jest obowiązany:
1) organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy;
2) zapewniać przestrzeganie w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń;
3) reagować na potrzeby w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy oraz dostosowywać środki podejmowane w celu doskonalenia istniejącego poziomu ochrony zdrowia i życia pracowników, biorąc pod uwagę zmieniające się warunki wykonywania pracy;
4) zapewnić rozwój spójnej polityki zapobiegającej wypadkom przy pracy i chorobom zawodowym uwzględniającej zagadnienia techniczne, organizację pracy, warunki pracy, stosunki społeczne oraz wpływ czynników środowiska pracy;
[...]
Pracoholizm to coś, co może dotknąć praktycznie każdego z nas
Zdrowie pracowników należy więc do spraw, którymi pracodawca powinien się zająć, jeśli dostrzega problemy. Zignorowanie tego obowiązku może go teoretycznie narazić na grzywnę w wysokości od 1 000 zł do 30 000 zł. Co jednak pracodawca może zrobić, gdy podejrzewa pracoholizm u swojego pracownika? Problem w tym, że nie może go po prostu skierować na terapię. Nie istnieje żaden przepis, który przyznawałby przedsiębiorcom takie uprawnienie wobec swoich pracowników. Co gorsza, samo sugerowanie problemu pracownikowi może zostać przez niego uznane nawet za formę mobbingu.
Kluczowa może się okazać organizacja pracy. Nie powinniśmy jako pracodawca sprzyjać zachowaniu typowemu dla pracoholików. Tym bardziej nie powinniśmy stwarzać wrażenia, że są one pożądane albo wręcz oczekiwane przez szefostwo czy kadrę zarządzającą średniego szczebla. Promowanie kultury korporacyjnej wymuszającej na pracownikach poświęcania się ponad miarę oraz ramy określone w kodeksie pracy sprzyja powstawaniu różnego rodzaju schorzeń i zaburzeń. Pracoholizm jest tylko jednym z nich.
Jeżeli już podejrzewamy, że któryś z naszych pracowników jest pracoholikiem, powinniśmy zorganizować jego pracę w taki sposób, by ograniczyć szkody wyrządzane sobie i innym. Zgadza się: innym. Wspominałem wyżej o obsesyjnym perfekcjonizmie. Taka osoba potrafi stawiać nierealne wymagania nie tylko sobie, ale także współpracownikom. To z kolei generuje konflikty i rozregulowuje pracę zespołu. Jeżeli dodatkowo nasz pracoholik dysponuje jakąś formą zwierzchnictwa nad kolegami, to ignorując problem możemy doprowadzić do jeszcze poważniejszej tragedii – na przykład w postaci zachowań mobbingowych wobec pracowników niechcących się podporządkować patologicznemu stylowi pracy.
Zjawisko pracoholizmu to poważne zagrożenie. Z badań przeprowadzonych przez platformę edukacyjną Centrum Profilaktyki Społecznej wynika, że aż 7,8 proc. Polaków otwarcie przyznaje się do bycia pracoholikiem, co jest wyjątkowo wręcz niepokojące. Łącznie nawet 20 proc. z nas może wykazywać cechy pracoholika. Wcześniejsze badania CBOS sugerowały, że zagrożonych pracoholizmem jest ok. 11 proc. pracowników.
Trzeba przy tym pamiętać, że nie każda osoba pracująca wyjątkowo ciężko należy do tego grona. Niektórzy najzwyczajniej w świecie bardzo potrzebują pieniędzy – by sfinansować jakąś domową inwestycję, by uzupełnić domowy budżet, albo by spłacić jakieś palące zobowiązanie. Inni po prostu boją się utraty pracy, jeśli nie okażą się dostatecznie dobrzy. Dlatego promowanie rozsądnej kultury pracy w firmie i rozeznanie co do sytuacji pracowników wydaje się minimum wysiłku ze strony pracodawcy.