To, że robisz remont mieszkania, nie czyni cię jeszcze świętą krową. Nawet w biały dzień obowiązują cię pewne zasady

Nieruchomości 15.03.2017
To, że robisz remont mieszkania, nie czyni cię jeszcze świętą krową. Nawet w biały dzień obowiązują cię pewne zasady

Udostępnij

Bartosz Biskupski

Niekoniecznie możesz robić sobie głośny remont mieszkania poza godzinami ciszy nocnej, a już na pewno nie może to być remont na twoich warunkach.

Remont to… Od razu zaznaczam, że to w chwili, gdy piszę te słowa, sąsiedzi robią remont… rzecz okrutna. Gdy w bloku i wspólnocie są praktycznie same mieszkania na wynajem, prace remontowe trwają niemal przez okrągły rok. Jedni właściciele odświeżają przed lub po najemcach, inni remontują na sprzedaż.

Każdy właściciel lokalu może swobodnie, bez formalności i kiedy chce skuć i położyć płytki, panele podłogowe itp. Gdy prace omijają części wspólne nieruchomości i nie wpływają na konstrukcję budynku nie potrzeba zezwolenia urzędu lub zgody wspólnoty. Ważne, żeby nie zakłócać zbytnio spokoju sąsiadów, nawet poza godzinami ciszy nocnej (między 22 a 6 rano).

Cisza nocna to głośny slogan, ale cicho trzeba być przez cały czas

Prace w godzinach dziennych ograniczają prawie do zera szansę, że pozostali lokatorzy będą ścigać remontującego z art. 51 Kodeksu wykroczeń, czyli słynnej „ciszy nocnej”. Zauważcie, że „spoczynek nocny” jest tam wymieniony tylko jako jedna z możliwości.

Art. 51. [Zakłócenie spokoju lub porządku publicznego]
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Ewentualnie jeszcze sąsiedzi mogą posiłkować się art. 144 kc dotyczącym immisji, negatywnego wpływu na inne nieruchomości. Nie wszyscy jednak szanują zasady współżycia społecznego.

Jeden z sąsiadów poszedł o krok dalej. Remontował mieszkanie od połowy września do końca maja.

Godziny prac bardzo umowne z weekendami włącznie. Drżące ściany, gwałtowne pobudki. Pęknięcia w kilku mieszkaniach w całym bloku. Sąsiad właściciel uznał, też że nie potrzeba na zgody Wspólnoty, ponieważ remont dotyczył wnętrza jego mieszkania i teoretycznie nie miał wpływu na części wspólne nieruchomości.

On po prostu nieznośnie dla innych mieszkańców wyburzał ściany działowe, zrywał podłogi i kafelki, a potem układał. Oczywiście na wszelki wypadek unikał kontaktu z pozostałymi mieszkańcami jak tylko mógł. Również zarządca Wspólnoty delikatnie rzecz ujmując też nie zachował się jak powinien. Jednak to już temat na kolejny wpis. Co do remontu jest jednak małe „ale”.

Remont mieszkania to wcale nie „wolność Tomku”

Prowadząc prace wewnątrz własnego lokalu w niektórych wypadkach właściciel jednak musi załatwiać formalności – zgłosić w urzędzie czy poinformować wspólnotę. Niektóre przypadki wymagają nawet uzyskania pozwolenia budowlanego. Jedną z takich sytuacji jest – przynajmniej jeszcze przez jakiś czas – zamiana miejscami kuchni z salonem i związane z nią przeniesienie instalacji gazowej. Jeśli kładzione są rury, których nie uwzględniono w planie budynku, można powiedzieć, że powstaje wręcz nowa instalacja.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

W myśl art. 30 ustawy Prawo budowlane czynność ta wymaga zgłoszenia i nadzoru ze strony odpowiedniego organu. Prowadzone bez tego prace to samowola budowlana. Czyn zagrożony karą. W sytuacji, gdy nowa instalacja zostałaby wykonana przez osobę nieuprawnioną lub nie przeszłaby atestów technicznych legalizacji, właściciel mieszkania może odpowiadać za sprowadzenie zagrożenia katastrofy budowlanej lub zagrożenia dla życia lub zdrowia mieszkańców bloku.

Ignorantia iuris nocet. Ignorowanie sąsiadów także.

15 odpowiedzi na “To, że robisz remont mieszkania, nie czyni cię jeszcze świętą krową. Nawet w biały dzień obowiązują cię pewne zasady”

  1. „Na szczęście instalacja gazowa i pozostałe prace wykonane zostały na tyle

    Ignorantia iuris nocent. Ignorowanie sąsiadów także.”

    Na ile???

    • No właśnie, dopiero zaczęłam czytać, a tu już koniec. Czyli co, jakie są te przepisy dotyczące hałasowania za dnia i czym mogę się wylegitymować, jak wezwę SM?

      • Zgłaszasz zakłócanie spokoju bez względu na porę dnia czy nocy, zapis artykułu 51 w treści,obowiązuje on cała dobę i wszystkich.

  2. „On po prostu nieznośnie dla innych mieszkańców wyburzał ściany działowe, zrywał podłogi i kafelki, a potem układał” a jak mozna robic to znosnie dla sasiadow? jakie sa kryteria znosnosci?

  3. Cześć.
    A już myślałem, że tylko ja nie pojąłem tematu i treści.
    Widocznie już czas definitywnie unikać tej witryny. Zwykłe wyłudzanie uwagi.

  4. A z czego Pan wyinterpretował, że „cisza nocna” trwa od godziny 22 do 6 rano?!
    W szczególności, w kontekście wykroczenia z art. 51 kw?

  5. No kiedy bezmózgowcy za ścianą zaczynają burzyć ściany działowe o 7.00 rano w sobotę i trwa to ponad dwie godziny, to wątpię czy znajdzie się tu chociaż jeden zadowolony. Sam jestem budowlańcem, też wykonuję prace remontowe i też zdarza się i wyburzanie i wiercenie i wiele innych hałaśliwych prac. Ale wszystko trzeba robić z głową, żeby nikomu nie przeszkadzać. W dni powszednie głośne prace staramy się robić po godzinie 9.00 rano i nie później niż do godziny 17.00. W soboty w zasadzie nie pracujemy, ale czasem trzeba, to staramy się w ogóle nie przeprowadzać głośnych prac, jakieś malowanko, gładzie itd, itp, ale nie burzenie ścian i wiercenie dziur.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *