1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Skarbówka sprawdza kryptowaluty z 2021 roku. Wezwania dostają inwestorzy i posiadacze zagranicznych kont

Skarbówka sprawdza kryptowaluty z 2021 roku. Wezwania dostają inwestorzy i posiadacze zagranicznych kont

Zagraniczne rachunki, przelewy na giełdy kryptowalut, pieniądze związane z Zondacrypto, a nawet informacje przekazane przez byłego wspólnika mogą zwrócić uwagę fiskusa. Urzędy prowadzą szeroko zakrojone czynności sprawdzające, a podatnicy są wzywani do wyjaśniania pochodzenia środków. Nie oznacza to jednak, że każdy duży przelew czy inwestycja w kryptowaluty automatycznie oznaczają kłopoty.

Piotr Janus27.10.2026 12:40
Finanse

Skarbówka sprawdza rozliczenia kryptowalut. Na celowniku 2021 rok

O wzmożonych działaniach urzędów skarbowych wobec inwestorów informowały we wrześniu 2026 r. „Wyborcza.biz”, Money.pl i „Dziennik Gazeta Prawna”. Do prawników zgłaszają się osoby, które otrzymują wezwania dotyczące rozliczeń transakcji na rynku kryptowalut. Obecna fala czynności sprawdzających dotyczy przede wszystkim rozliczeń kryptowalut, a nie powszechnej kontroli wszystkich rachunków bankowych Polaków. Szczególną uwagę urzędów przyciągają transakcje sprzed 5 lat. Nie oznacza to jednak, że pozostałe operacje finansowe są poza zainteresowaniem fiskusa. Zagraniczne rachunki, w tym prowadzone w Szwajcarii, mogą dostarczyć dodatkowych informacji o przepływach pieniędzy związanych z inwestycjami w aktywa cyfrowe.

„Urzędy skarbowe masowo prowadzą tzw. czynności sprawdzające. Głównym celem analityków jest obecnie rok 2021” – mówił mec. Maciej Grzegorczyk, twórca serwisu Kryptoprawo.pl, cytowany przez Money.pl. Prawnik zaznaczył, że działania te koncentrują się na rozliczeniach walut wirtualnych, a nie na kompleksowym badaniu całego majątku każdego podatnika.

Ministerstwo Finansów potwierdza prowadzenie kontroli i podkreśla, że ich wszczynanie opiera się na analizie ryzyka i zgromadzonych informacjach uzasadniających podjęcie działań. Nie oznacza to zatem, że każdy inwestor jest automatycznie kontrolowany. Takie działania bywają nazywane cichymi kontrolami skarbówki, a wezwanie do przedstawienia dokumentów może być dla podatnika początkiem czasochłonnego wyjaśniania historii swoich pieniędzy.

Zondacrypto i podatek. Można stracić pieniądze i mieć problem z fiskusem

Medialna sprawa Zondacrypto pokazuje, jak skomplikowane mogą być rozliczenia inwestycji w aktywa cyfrowe. Problemy z dostępem do środków nie oznaczają automatycznie, że nie powstał obowiązek podatkowy. Co do zasady dochód z odpłatnego zbycia kryptowalut jest opodatkowany stawką 19 proc. Obowiązek rozliczenia może powstać, gdy inwestor sprzeda kryptowalutę za złote, euro czy dolary, wymieni ją na towar lub usługę albo wykorzysta do uregulowania zobowiązania. Sama wymiana jednej kryptowaluty na inną zasadniczo nie powoduje powstania przychodu z odpłatnego zbycia.

„Fakt, że środki ze sprzedaży pozostają na subkoncie giełdy i nie są przelewane na osobisty rachunek bankowy podatnika, jest bez znaczenia dla powstania obowiązku podatkowego” – przypominał Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt, w rozmowie z Money.pl.

To rozróżnienie jest bardzo istotne, ponieważ decydujące znaczenie ma rodzaj przeprowadzonej transakcji, a nie samo przelanie pieniędzy na konto osobiste. Polskie organy podatkowe i sądy administracyjne stoją na jednolitym stanowisku, że moment uzyskania przychodu (a tym samym powstania obowiązku podatkowego) na giełdzie kryptowalut lub akcji następuje w chwili sprzedaży aktywów. W praktyce opodatkowanie sprzedaży kryptowalut nie zależy więc od tego, czy pieniądze fizycznie wypłacono z platformy inwestycyjnej na tradycyjne konto bankowe. Niewypłacenie środków nie zwalnia inwestora z konieczności rozliczenia podatku dochodowego.

Zagraniczne konto nie ochroni przed fiskusem. CRS i DAC8

Urzędy skarbowe mogą korzystać z mechanizmu CRS (Common Reporting Standard), który umożliwia automatyczną wymianę informacji o rachunkach finansowych między uczestniczącymi państwami. Polska otrzymuje dzięki temu informacje o rachunkach polskich rezydentów podatkowych prowadzonych za granicą. Według doniesień prasowych fiskus na dużą skalę pozyskuje informacje o zagranicznych kontach Polaków. Opisano m.in. przypadek inwestora korzystającego z giełdy kryptowalut zarejestrowanej w innym europejskim państwie. Na jego zagranicznym rachunku miało znajdować się 2,5 mln zł na koniec 2021 r. i 1,5 mln zł rok później. Urząd chciał ustalić pochodzenie tych pieniędzy.

CRS pozwala przekazywać określone dane, m.in. informacje identyfikacyjne właściciela rachunku, jego saldo oraz wybrane przychody finansowe. Nie oznacza to jednak nieograniczonego dostępu do wszystkich zagranicznych kont w czasie rzeczywistym. Samo posiadanie rachunku za granicą jest legalne, a zgromadzone na nim oszczędności nie stają się automatycznie dochodem podlegającym opodatkowaniu.

Kolejnym narzędziem jest rozwój międzynarodowego raportowania transakcji kryptoaktywami. Regulacje DAC8 mają zwiększyć wymianę danych o operacjach przeprowadzanych za pośrednictwem dostawców usług związanych z kryptowalutami. Dane dotyczące transakcji z 2026 r. mają być raportowane w 2027 r. W rezultacie fiskus będzie mógł skuteczniej porównywać informacje o aktywności inwestorów z ich zeznaniami podatkowymi.

Donos często uruchamia czynności sprawdzające

Nie tylko dane bankowe i analizy informatyczne mogą skierować uwagę urzędników na konkretną osobę. Skarbówka dostaje coraz więcej donosów. Zawiadomienie może przekazać były wspólnik, skonfliktowany członek rodziny, sąsiad czy osoba, która dowiedziała się o inwestycjach podatnika.

Maciej Grzegorczyk wskazywał na trzy główne elementy typowania podatników do weryfikacji pochodzenia ich pieniędzy: powiązania z Zondacrypto, analizę danych oraz informacje sygnalne, potocznie nazywane donosami. Oczywiście nie każdy donos prowadzi do kontroli, a tym bardziej do stwierdzenia naruszenia prawa. Ministerstwo Finansów podkreśla, że decyzje o podjęciu działań wobec konkretnych osób wynikają z analizy ryzyka i zgromadzonych informacji.

Problem polega na tym, że nawet nieuzasadnione podejrzenie może oznaczać konieczność zebrania dokumentów i wyjaśnienia historii finansowej. Dlatego tak istotne jest przechowywanie umów, potwierdzeń przelewów, dokumentów dotyczących darowizn i spadków oraz historii transakcji inwestycyjnych.

Kiedy fiskus może zażądać 75 proc. podatku od nieujawnionych źródeł

Największy niepokój budzi możliwość zastosowania 75-procentowej stawki podatku od przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych. Ta szczególna regulacja może mieć zastosowanie, gdy wydatki lub zgromadzony majątek nie znajdują pokrycia w opodatkowanych albo wolnych od podatku zasobach.

W praktyce oznacza to, że jeśli organ podatkowy ustali podstawę opodatkowania na poziomie 100 tys. zł i spełnione zostaną ustawowe przesłanki, podatek według stawki 75 proc. wyniesie 75 tys. zł. Przy podstawie wynoszącej 500 tys. zł byłoby to 375 tys. zł. Nie jest to jednak automatyczna kara za duży przelew, posiadanie kryptowalut czy brak jednego dokumentu. Urząd musi ustalić, że zachodzą przesłanki do zastosowania tej regulacji, a podatnik może wyjaśniać źródła dochodów, np. wskazując na wcześniejsze oszczędności, darowiznę, spadek lub sprzedaż majątku. Saldo zagranicznego rachunku nie jest samo w sobie podstawą do naliczenia 75-procentowego podatku.

Państwo ma prawo sprawdzać inwestorów, ale podejrzenie to nie dowód

Skuteczna walka z unikaniem opodatkowania leży w interesie uczciwych podatników. Problem zaczyna się wtedy, gdy rosnące możliwości analizy danych i wymiany informacji sprawiają, że obywatel musi szczegółowo odtwarzać historię swoich finansów sprzed kilku lat. W przypadku kryptowalut szczególnie ważne jest rozróżnienie między rzeczywistym dochodem, przepływem środków i wartością aktywów pozostających na rachunku. Są to różne kategorie, których nie można ze sobą utożsamiać.

Najrozsądniejszym zabezpieczeniem pozostaje prawidłowe rozliczanie transakcji i dokumentowanie źródeł majątku. Równie istotne jest jednak to, by fiskus opierał swoje działania na dowodach, a nie na samych podejrzeniach. Państwo ma prawo sprawdzać, czy podatki zostały zapłacone. Nie powinno jednak traktować każdego inwestora jak potencjalnego oszusta ani automatycznie utożsamiać zagranicznego rachunku z ukrywaniem dochodów.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover