- Bezprawnik -
- Firma -
- Zegary cofnęły się o godzinę, a ja widzę w tym nadgodzinę, za którą firma musi zapłacić podwójnie
Zegary cofnęły się o godzinę, a ja widzę w tym nadgodzinę, za którą firma musi zapłacić podwójnie
Ochroniarz, piekarz czy kierowca, który w sobotę o 22:00 zaczął ośmiogodzinną zmianę, zszedł z niej w niedzielę o 6:00, ale przepracował 9 godzin. O 3:00 zegary cofnęły się na 2:00 i jedna nocna godzina wydarzyła się dwa razy. Dla pracownika to drobiazg, dla pracodawcy pozycja na liście płac za październik, której nie da się pominąć, bo inspektor sprawdzi tę noc w kilka minut.
Termin wynikał z rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 r. w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2022-2026: czas letni skończył się 25 października 2026 r. o 3:00. Kto nie skrócił grafiku nocnej zmiany z soboty na niedzielę, ma do rozliczenia co najmniej jedną dodatkową godzinę na każdą osobę.
Dziewiąta godzina na nocnej zmianie to nadgodzina
Norma dobowa wynosi 8 godzin (art. 129 k.p.), a praca ponad nią to praca w godzinach nadliczbowych (art. 151 k.p.). To, że pracownik niczego dodatkowego nie robił, a po prostu zastała go w pracy zmiana czasu, niczego nie zmienia. Był w dyspozycji pracodawcy przez 9 godzin.
Państwowa Inspekcja Pracy nie ma tu wątpliwości. W komunikacie przed zeszłoroczną zmianą czasu pisała, że „Ta jedna godzina pracy będzie stanowiła pracę nadliczbową”, i dodawała: „Dodatkowa godzina pracy to zawsze dodatkowe podstawowe wynagrodzenie.” Dotyczy to także zmian dwunastogodzinnych, które tej nocy trwały 13 godzin. Inspekcja podpowiadała zarazem, jak tego uniknąć: wystarczyło zaplanować tej nocy zmianę siedmio- albo jedenastogodzinną. Ta furtka jest już zamknięta.
Dodatek 100 proc. czy czas wolny za nadgodzinę
Za nadgodzinę w porze nocnej art. 151(1) § 1 k.p. przewiduje, obok normalnego wynagrodzenia, dodatek w wysokości 100 proc. wynagrodzenia. To, że godzina wypadła w niedzielę, nic tu nie dokłada, bo sama pora nocna daje najwyższą stawkę. Kiedy przysługuje 50, a kiedy 100 proc., wyjaśnialiśmy, opisując, jak liczy się dodatek za nadgodziny.
Zamiast pieniędzy można oddać czas wolny (art. 151(2) k.p.). Na wniosek pracownika, złożony na papierze lub elektronicznie, w proporcji 1:1. Bez wniosku pracodawca musi dać półtorej godziny za każdą nadgodzinę, najpóźniej do końca okresu rozliczeniowego i bez obniżania pensji za pełny wymiar. W obu wariantach dodatek za nadgodziny odpada. Moim zdaniem przy jednej godzinie gra jest niewarta świeczki: wolne trzeba zaplanować, odnotować i pilnować terminu, a oszczędność to kilkadziesiąt złotych na osobę.
Dodatek nocny w październiku 2026 wynosi 5,46 zł
Niezależnie od nadgodziny należy się dodatek za każdą godzinę pracy w porze nocnej (art. 151(8) § 1 k.p.), czyli 20 proc. stawki godzinowej liczonej od minimalnego wynagrodzenia. To ostatnie, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 11 września 2025 r., wynosi w 2026 r. 4806 zł brutto. Październik ma 22 dni robocze, czyli wymiar 176 godzin. 4806 zł podzielone przez 176 daje 27,31 zł, a 20 proc. tej kwoty to 5,46 zł brutto.
Pora nocna obejmuje 8 godzin między 21:00 a 7:00 (art. 151(7) k.p.), ale tej nocy ten sam odcinek na zegarze trwał godzinę dłużej. Skoro dodatek wiąże się z faktycznie przepracowanym czasem, powtórzona godzina między 2:00 a 3:00 też powinna go dostać. PIP przy wiosennej zmianie czasu przypominała, że „dodatek przysługuje tylko za godziny faktycznie przepracowane”, co działa w obie strony. Odbiór wolnego za nadgodzinę nie kasuje dodatku nocnego, bo kodeks wyłącza wtedy wyłącznie dodatek za nadgodziny. O tym, ile dziś jest warta praca w nocy, pisaliśmy osobno.
Ile kosztuje jedna godzina
Pracownik zarabia 5200 zł brutto. W październiku jego stawka godzinowa to 5200 zł podzielone przez 176, czyli 29,55 zł. Za dziewiątą godzinę należy mu się 29,55 zł wynagrodzenia, 29,55 zł dodatku 100 proc. i 5,46 zł dodatku nocnego, razem 64,56 zł brutto. To rachunek uproszczony. Jeśli w umowie nie wyodrębniono stawki osobistego zaszeregowania, dodatek za nadgodziny liczy się od 60 proc. wynagrodzenia (art. 151(1) § 3 k.p.).
Pracownicy z zakazem nadgodzin, którzy pracowali w nocy
Najbardziej niewygodna grupa to osoby, które mogą pracować w nocy, ale nie w nadgodzinach. Art. 178 § 2 k.p. zabrania zatrudniania bez zgody pracownika wychowującego dziecko do 8 roku życia zarówno w godzinach nadliczbowych, jak i w porze nocnej. Jeśli rodzic zgodził się tylko na noce, dziewiąta godzina naruszyła przepisy. Podobnie bywa z osobami z orzeczoną niepełnosprawnością: ustawa o rehabilitacji co do zasady wyklucza ich pracę w nocy i w nadgodzinach, a wyjątkiem jest m.in. zgoda lekarza wydana na wniosek pracownika. Jej zakres trzeba sprawdzić w aktach.
Wynagrodzenie z dodatkami i tak trzeba wypłacić, bo praca została wykonana. Samego naruszenia nie da się jednak cofnąć, a inspektor może je zakwestionować. To pierwsza rzecz do zapamiętania przy marcowych grafikach.
Ewidencja czasu pracy i kontrola PIP po zmianie czasu
Rozliczenie musi znaleźć odbicie w ewidencji czasu pracy, którą pracodawca prowadzi na podstawie art. 149 k.p. po to, by prawidłowo ustalić wynagrodzenie. W karcie powinno być 9 godzin, w tym godziny w porze nocnej i jedna nadliczbowa, a przy wniosku o wolne także termin jego odbioru. Co dokładnie zawiera dokumentacja pracownicza, inspektorzy sprawdzają zwykle w pierwszej kolejności. Wpis „22:00 do 6:00, 8 godzin” jest za tę noc po prostu nieprawdziwy.
Pominięcie dodatków ma konkretną cenę. Ustawa z 11 marca 2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2026 poz. 473) podwoiła widełki z art. 282 § 1 k.p. Za niewypłacenie w terminie wynagrodzenia lub innego świadczenia grozi teraz grzywna od 2000 zł do 60 000 zł, wcześniej od 1000 zł do 30 000 zł. Jak po nowelizacji wyglądają wykroczenia przeciwko prawom pracownika, opisywaliśmy już wcześniej. Jedna godzina u jednej osoby to grosze, ale przy kilkunastu ochroniarzach czy pracownikach produkcji błąd powtarza się w każdej karcie i każdym pasku.
Zlecenie, wiosna i przyszłość zmiany czasu
Zleceniobiorców dodatki z kodeksu nie obejmują, ale przy minimalnej stawce godzinowej, w 2026 r. 31,40 zł brutto, opłacić trzeba każdą przepracowaną godzinę, także tę dziewiątą.
Na wiosnę jest odwrotnie i nocka jest krótsza. PIP przyznawała, że „Nie ma jednak przepisów, które regulowałyby wprost kwestię rozliczenia wynagrodzenia”, a według poglądu przyjętego w doktrynie za nieprzepracowaną godzinę przysługuje wynagrodzenie przestojowe. Ogólne zasady opisuje nasz tekst o tym, kiedy praca w godzinach nadliczbowych daje prawo do dopłaty.
Rozporządzenie z 2022 r. wyznacza daty tylko do końca 2026 r., co nie oznacza końca przestawiania zegarów. Parlament Europejski poparł zniesienie zmian czasu w 2019 r., a państwa w Radzie UE wciąż się nie porozumiały. Do tego czasu kadry powinny pamiętać o dwóch nocach w roku, przed którymi grafik trzeba przejrzeć z kalendarzem w ręku.










