- Bezprawnik -
- Podatki -
- 45,5 tysiąca donosów w pół roku. Polacy piszą na sąsiadów, byłych i pracodawców
45,5 tysiąca donosów w pół roku. Polacy piszą na sąsiadów, byłych i pracodawców
W pierwszej połowie 2026 roku do jednostek Krajowej Administracji Skarbowej wpłynęło 45,5 tysiąca zgłoszeń o możliwych nieprawidłowościach podatkowych — o ponad 20 procent więcej niż rok wcześniej. Dane z izb administracji skarbowej pokazują jednak, że nawet trzy na cztery takie sygnały się nie potwierdzają, a najczęstszym powodem, dla którego ktoś w ogóle pisze donos do urzędu skarbowego, bywa spór sąsiedzki, rozstanie małżeńskie albo konflikt z byłym pracodawcą.
Donosów do skarbówki coraz więcej, realnych nieprawidłowości — niekoniecznie
Z zestawień szesnastu izb administracji skarbowej wynika, że w pierwszym półroczu 2026 roku do KAS trafiło 45,5 tys. donosów. Rok wcześniej było ich blisko 38 tys., a w analogicznym okresie 2024 roku – 35,5 tys. Oznacza to wzrost o 20,2 proc. rok do roku i aż 28,1 proc. w zestawieniu z 2024 rokiem. Skala zjawiska rośnie więc od kilku lat w tempie, które trudno tłumaczyć samym pogorszeniem dyscypliny podatkowej społeczeństwa.
Więcej zgłoszeń nie znaczy więcej oszustw podatkowych
Osoby zajmujące się na co dzień analizą tych danych zwracają uwagę, że sam wzrost liczby doniesień nie musi oznaczać proporcjonalnego wzrostu liczby naruszeń prawa. Coraz więcej obywateli po prostu wie, gdzie i jak zgłosić podejrzenie nieprawidłowości, a temat ochrony sygnalistów był w ostatnich latach szeroko komentowany w mediach. Znaczenie ma również to, że zgłoszenie można dziś złożyć przez internet, bez wychodzenia z domu i bez konieczności podawania swoich danych.
Skuteczność donosów zależy od regionu: od Krakowa po Białystok
Nie wszystkie izby administracji skarbowej prowadzą pełne statystyki dotyczące trafności otrzymywanych sygnałów, ale te dane, które są dostępne, pokazują duże rozbieżności między regionami. W Rzeszowie nietrafione okazuje się około 70 proc. wszystkich sygnałów. W Białymstoku odsetek ten sięga 75–85 proc. W Lublinie w pierwszej połowie 2026 roku było to ponad 77 proc., rok wcześniej 71 proc., a w 2024 roku aż 81 proc. Najniższy poziom nietrafionych zgłoszeń odnotowano w Krakowie – 56 proc. w tym roku, 54 proc. rok wcześniej i 60 proc. w 2024 roku.
Skąd biorą się nietrafione doniesienia do skarbówki
Za dużą częścią niepotwierdzonych zgłoszeń stoją prawdopodobnie konflikty o charakterze osobistym, a nie faktyczne podejrzenia oszustw podatkowych. Nie od dziś zresztą wiadomo, że Polacy na potęgę wysyłają donosy do skarbówki z pobudek, które ze sprawiedliwością podatkową mają niewiele wspólnego. Eksperci wymieniają wśród najczęstszych źródeł takich spraw skłócone sąsiedztwo, zakończone małżeństwa oraz relacje z byłym miejscem zatrudnienia. Do tego dochodzą zgłoszenia oparte na plotkach, domysłach lub błędnej ocenie sytuacji przez osobę, która nie zna dokładnie przepisów podatkowych.
Co skarbówka robi z prawdziwymi zgłoszeniami: kontrole, korekty, mandaty
Mimo wysokiego odsetka niepotwierdzonych doniesień, dane z ostatnich trzech lat pokazują, że 20–25 proc. zgłoszeń zostaje uznanych za wiarygodne, a organy podejmują wobec nich konkretne działania – analizy, czynności sprawdzające oraz kontrole podatkowe i celno-skarbowe. W wielu przypadkach kończy się to realnymi konsekwencjami dla podatnika. Efektem bywa złożenie korekty po kontroli, nałożone mandaty, wydane decyzje administracyjne, a niekiedy nawet zatrzymanie nielegalnych automatów do gier lub wyrobów tytoniowych.
Lawina zgłoszeń to realne obciążenie dla KAS
Duża liczba ogólnikowych lub powtarzających się zgłoszeń angażuje pracowników administracji skarbowej i wydłuża czas analizy spraw, które faktycznie mają znaczenie. To realne obciążenie systemu, które rośnie razem z liczbą sygnałów napływających co roku. Sprawniejsza wstępna selekcja zgłoszeń oraz lepsze narzędzia analityczne mogłyby pozwolić urzędom skupić się na przypadkach opartych na konkretnych, sprawdzalnych faktach, zamiast tracić czas na podejrzenia bez pokrycia w dowodach.
Rosnąca gotowość do zgłaszania nieprawidłowości pokazuje jednocześnie, że administracja skarbowa jest dziś traktowana jako instytucja, do której można się zwrócić z wątpliwościami – pytanie brzmi, jak długo system poradzi sobie z obsługą tak dużej liczby sygnałów bez utraty jakości weryfikacji tych naprawdę istotnych.










