1. Bezprawnik -
  2. Zakupy -
  3. Sklep nie powie Ci, że możesz zapłacić mniej. Ale są sposoby, żeby to sprawdzić

Sklep nie powie Ci, że możesz zapłacić mniej. Ale są sposoby, żeby to sprawdzić

Sklep internetowy nie ma obowiązku podpowiadać klientowi, że za ten sam produkt da się zapłacić mniej. Wręcz przeciwnie – jego zadaniem jest sprzedać go za najwyższą cenę, jaką kupujący zaakceptuje. Trudno się temu dziwić, taki jest biznes. Problem w tym, że wiele osób nadal traktuje cenę widoczną na ekranie jak ostateczną, choć często jest ona jedynie punktem wyjścia. Kilkadziesiąt sekund poświęconych na sprawdzenie dostępnych promocji potrafi obniżyć wartość zamówienia bardziej niż czekanie na kolejną wyprzedaż.

Cena z koszyka rzadko jest ceną ostateczną

Zakupy w internecie od dawna przypominają grę, w której obowiązują własne zasady. Na pierwszy rzut oka produkt kosztuje 299 zł. Dopiero później okazuje się, że nowi klienci mogą skorzystać z dodatkowego rabatu, użytkownicy aplikacji otrzymują osobną promocję, a zapis do newslettera odblokowuje kolejne 10 procent zniżki.

Do tego dochodzą akcje przygotowane wspólnie z partnerami, promocje ograniczone czasowo czy kody dostępne tylko dla wybranych grup klientów. Efekt jest prosty – dwie osoby kupujące dokładnie ten sam produkt w tym samym sklepie mogą zapłacić zupełnie inne kwoty.

Nie ma w tym nic nielegalnego. To element strategii sprzedaży, z której korzystają praktycznie wszystkie duże sklepy internetowe.

Dlaczego sklepy rozdają rabaty?

Na pierwszy rzut oka wydaje się to nielogiczne. Skoro sklep chce zarabiać, dlaczego dobrowolnie obniża cenę?

Powód jest prosty. Dla wielu sprzedawców ważniejsze od maksymalnego zysku na jednym zamówieniu jest zdobycie klienta, który wróci ponownie. Kod rabatowy często działa jak zachęta do pierwszego zakupu. Jeżeli doświadczenie okaże się pozytywne, istnieje duża szansa, że kolejne zamówienie zostanie złożone już bez żadnej promocji.

Rabat jest więc kosztem pozyskania klienta, a nie prezentem.

Najdroższy klik podczas zakupów

Większość osób szuka opinii o produkcie, porównuje parametry i sprawdza czas dostawy. Zaskakująco wielu kupujących pomija jednak ostatni etap, czyli weryfikację, czy sklep oferuje dodatkową zniżkę.

To o tyle ciekawe, że zajmuje mniej czasu niż wpisanie danych do płatności.

Kilka kliknięć wystarczy, aby sprawdzić, czy istnieje aktywny kod rabatowy, promocja sezonowa albo oferta przygotowana dla nowych klientów. Czasami różnica wynosi kilka złotych. Czasami kilkadziesiąt. Przy zakupie droższego sprzętu elektronicznego, mebli czy wakacji potrafi być jeszcze większa.

Problemem nie jest brak promocji. Problemem jest ich jakość

Każdy, kto choć raz szukał kodów rabatowych, zna ten scenariusz. Strona obiecuje 15 procent zniżki, kod zostaje skopiowany, a w koszyku pojawia się komunikat: „Kod jest nieaktywny” albo „Promocja nie dotyczy wybranych produktów”.

Takich stron wciąż jest sporo. Zawierają nieaktualne promocje, kopiują oferty z innych serwisów albo od miesięcy nie aktualizują swojej bazy.

Dlatego coraz większą popularnością cieszą się serwisy, które stawiają na bieżącą weryfikację kodów rabatowych i informują użytkowników, czy dana promocja nadal działa. Dzięki temu nie trzeba testować kilku czy kilkunastu kodów przed finalizacją zamówienia.

Jednym z takich miejsc jest Rabatio.com, gdzie publikowane są aktualne kody rabatowe i promocje do wielu sklepów internetowych działających w Polsce. Zamiast przeszukiwać przypadkowe strony, można sprawdzić dostępne oferty w jednym miejscu i szybko zweryfikować, czy zakup da się zrealizować taniej. Dla przykładu kod rabatowy X-Kom może obniżyć koszt zakupu nawet o kilkadziesiąt procent. 

Kilkadziesiąt sekund, które często zostają w portfelu

Internet nauczył nas porównywać ceny. Dziś mało kto kupuje droższy sprzęt bez sprawdzenia kilku sklepów. Coraz częściej podobnym odruchem staje się również sprawdzenie, czy przed płatnością nie czeka jeszcze dodatkowa zniżka.

Nie zawsze uda się znaleźć aktywny kod. Nie każda promocja będzie pasowała do konkretnego produktu. Ale jeśli sprawdzenie zajmuje kilkadziesiąt sekund, a może obniżyć rachunek o kilkanaście czy kilkadziesiąt procent, trudno znaleźć powód, żeby tego nie zrobić.

Sklepy nie będą o tym przypominać. I nie muszą. Warto jednak pamiętać, że cena widoczna w koszyku bardzo często nie jest jedyną ceną, jaką można zapłacić.

Artykuł zawierał lokowanie Rabatio

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover