- Home -
- Technologie -
- 3500 klasyków gier za darmo do pogrania przez przeglądarkę. Tylko czy legalnie?
3500 klasyków gier za darmo do pogrania przez przeglądarkę. Tylko czy legalnie?
Internet Archive dba o to, żeby stare gry, często już porzucone przez swoich właścicieli, nie przepadły bezpowrotnie. Jednakże zaintrygował mnie prawny status produkcji publikowanych przez dość poważnego gracza internetowego. Stare gry online za darmo?

Czemu oferta polskiego serwisu GOG (choć bogata) jest tak ograniczona? W dużej mierze wynika to z tego, że właścicielom serwisu nie udało się odnaleźć upadłych już instytucji lub ich następców prawnych, którzy byliby w stanie udzielić im licencji na niektóre tytuły.
Stare gry online za darmo
Ktoś mógłby powiedzieć, że w takim razie gry stały się "abandonware" i można je rozpowszechniać bez ograniczeń. Ale Jakub Kralka przewodzący zespołowi prawnemu Bezprawnika udowadniał kilka lat temu, że Abandonware... nie istnieje. Że jest to pojęcie czysto publicystyczne i nie ma czegoś takiego jak instytucja automatycznego nadawania licencji grom sprzed powiedzmy 20 lat.
Dlatego też w redakcji zaczęliśmy zastanawiać się w oparciu o jakie zasady działa sekcja software'owa Internet Archive. Można tam zagrać w naprawdę ogrom produkcji sprzed "dziestu" lat, od różnych wydawców. Jestem niemal pewna, że niektóre gry porzucono jak trzeba i być może nie pamiętają o nich nawet ich twórcy, ale w tym szeregu są także Street Fighter II czy na przykład Prince of Persia, do którego na pewno prawa ma dziś Ubisoft. Ten sam Ubisoft, który wojował z EA m.in. o prawa do znaku towarowego Ghost, ale i z wielu innych powodów nie można o nich powiedzieć "prawnoautorscy liberałowie".
Możliwości legalnego działania Internet Archive są w tym kontekście trzy. Albo instytucja odpowiedzialna za zarządzanie stroną uzyskała stosowne pozwolenia od właścicieli poszczególnych tytułów, albo też archiwum przyjęło, że jako cyfrowa biblioteka cieszy się nieco szerszymi uprawnieniami w zakresie zbierania i udostępniania podmiotów objętych ochroną własności intelektualnej. Rzecz w tym, że nawet w tym zakresie amerykańskie prawo ogranicza biblioteki do możliwości (co do zasady) sporządzenia i udostępnienia jednej kopii, a nie rozpowszechniania utworów na skalę masową. Internet Archive przypisuje sobie w wielu miejscach również edukacyjne aspekty swojej działalności, jednak wydaje mi się, że nawet tak niekwestionowane i szczytne aspekty działania nie wyłączają odpowiedzialności wobec producentów gier wciąż przecież chronionych prawem autorskim.
W regulaminach i FAQ usługi nie znajdujemy żadnych bezpośrednich odniesień do statusu prawnego publikowanych gier, na dodatek publikowanych w sposób dość niecodzienny, ponieważ przerobionych z wersji komputerowych na emulowane online. Jedna z nielicznych wzmianek dotyczących praw autorskich odnosi się do usługi archiwizowania stron i przewiduje procedurę kasowania treści na wyraźne życzenie.
O ile oglądanie bezprawnie opublikowanych w sieci filmów czy obrazków nie stanowi problemu dla użytkownika końcowego w związku z dopuszczeniem takiego rozwiązania w ramach tzw. dozwolonego użytku, tak oprogramowanie (w tym również gry) są z tego katalogu wyłączone. Z tego też względu pytania zainteresowanych internautów na jakich konkretnie zasadach działa ta imponująca (i moim prywatnym zdaniem potrzebna) biblioteka, w której znajdziemy stare gry online za darmo, są uzasadnione.
zobacz więcej:
29.03.2026 12:19, Mateusz Krakowski

Seniorka miała zapłacić 93 zł za paczkę. Obca kobieta w kolejce powiedziała jedno zdanie i zaoszczędziła jej 28 zł
29.03.2026 11:37, Aleksandra Smusz
29.03.2026 10:15, Mateusz Krakowski

Przedszkola każą rodzicom podpisywać zgodę na wezwanie karetki. Co się stanie, gdy jej nie podpiszesz?
29.03.2026 9:01, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 8:21, Miłosz Magrzyk
29.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
29.03.2026 6:22, Mateusz Krakowski
29.03.2026 5:33, Rafał Chabasiński
28.03.2026 20:09, Marcin Szermański
28.03.2026 19:19, Rafał Chabasiński
28.03.2026 18:14, Rafał Chabasiński
28.03.2026 17:03, Rafał Chabasiński
28.03.2026 16:02, Marcin Szermański
28.03.2026 15:10, Miłosz Magrzyk
28.03.2026 14:29, Rafał Chabasiński
28.03.2026 13:24, Piotr Janus
28.03.2026 12:22, Piotr Janus
28.03.2026 10:36, Rafał Chabasiński
28.03.2026 9:24, Marcin Szermański
28.03.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.03.2026 8:16, Mariusz Lewandowski

„Proszę zatrzymać zepsuty produkt". Sklep tylko udaje, że jest miły i tak naprawdę wpuszcza cię w pułapkę
28.03.2026 7:20, Piotr Janus

Właściciele mieszkań w blokach masowo kupują panele na farmach. Rachunki za prąd spadają im o kilkadziesiąt procent
28.03.2026 6:42, Aleksandra Smusz
28.03.2026 4:30, Aleksandra Smusz
27.03.2026 21:47, Aleksandra Smusz
27.03.2026 19:12, Marcin Szermański

























