1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. TSUE uderzył w bankowe kredyty. Klienci mogą odzyskać część zapłaconych odsetek

TSUE uderzył w bankowe kredyty. Klienci mogą odzyskać część zapłaconych odsetek

Dla części osób spłacających kredyty konsumenckie może to oznaczać całkiem konkretne pieniądze. Banki przygotowują się do rozliczeń po kwietniowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zakwestionował naliczanie odsetek od tej części kredytu, która w rzeczywistości nie była pieniędzmi udostępnionymi klientowi, lecz służyła pokryciu kosztów samego kredytu.

Piotr Janus22.09.2026 7:06
Finanse

Chodzi przede wszystkim o prowizje, składki ubezpieczeniowe i inne opłaty, które bank doliczał do finansowania. Problem może dotyczyć tysięcy, a potencjalnie znacznie większej liczby umów. Nie oznacza to jednak, że każdy kredytobiorca automatycznie dostanie zwrot wszystkich odsetek naliczonych od takich kosztów. Właśnie o zakres tego zwrotu rozpoczął się kolejny spór.

Wyrok TSUE C-744/24: bank nie powinien pobierać odsetek od własnej prowizji

23 kwietnia 2026 r. TSUE wydał wyrok w sprawie C-744/24 dotyczącej umowy kredytu konsumenckiego zawartej z Bankiem Pekao. W rozpatrywanej sprawie część kwoty kredytu została przeznaczona na pokrycie składki ubezpieczeniowej. Bank naliczał oprocentowanie nie tylko od pieniędzy faktycznie oddanych klientowi do dyspozycji, ale również od kwoty przeznaczonej na ubezpieczenie.

Trybunał uznał takie rozwiązanie za niezgodne z unijnymi zasadami dotyczącymi kredytu konsumenckiego. Zgodnie z jego wykładnią „całkowita kwota kredytu” nie może obejmować pieniędzy przeznaczonych na pokrycie kosztów związanych z kredytem. Dotyczy to m.in. ubezpieczenia oraz innych opłat, które konsument jest zobowiązany zapłacić. Odsetki mogą być naliczane od kwoty rzeczywiście udostępnionej klientowi.

Jak działały odsetki od prowizji i ubezpieczenia

Stosowany mechanizm był dość prosty. Jeżeli ktoś chciał pożyczyć 50 tys. zł, ale bank doliczył do kredytu np. 5 tys. zł prowizji i ubezpieczenia, a następnie naliczał odsetki od 55 tys. zł, to część odsetkowa była liczona również od pieniędzy, których klient nigdy realnie nie otrzymał do dyspozycji. I właśnie te piętrowe odsetki zakwestionował TSUE.

Czy wyrok TSUE oznacza darmowy kredyt?

Wokół wyroku pojawiło się sporo informacji sugerujących, że banki mogą zostać pozbawione wszystkich odsetek od kredytu. To jednak zbyt daleko idący wniosek. Sam TSUE nie stwierdził, że w każdym takim przypadku należy zastosować tzw. sankcję kredytu darmowego. Trybunał wskazał jednocześnie, że bank może odpowiednio ukształtować oprocentowanie kwoty rzeczywiście wypłaconej klientowi, tak aby uwzględnić ekonomiczny koszt rezygnacji z pobierania odsetek od kredytowanych kosztów.

Stanowisko ZBP: zakaz odsetek od kosztów, ale nie od całego finansowania

Związek Banków Polskich podkreśla właśnie ten element. Według ZBP wyrok oznacza zakaz naliczania odsetek bezpośrednio od kredytowanych kosztów, ale nie oznacza automatycznie odebrania bankowi prawa do wynagrodzenia za finansowanie. ZBP stoi również na stanowisku, że samo naliczanie odsetek od kosztów kredytu nie prowadzi automatycznie do sankcji kredytu darmowego.

Dla kredytobiorcy różnica jest zasadnicza. Nie chodzi więc o to, że cały kredyt nagle staje się darmowy. Chodzi o odsetki naliczone od tej części finansowania, która faktycznie pokrywała koszty kredytu.

Zwrot odsetek od prowizji: banki deklarują rozliczenia, ale stawiają granicę

Najważniejsze wydarzenia rozgrywają się obecnie nie w Luksemburgu, lecz w Polsce. 15 września 2026 r. Związek Banków Polskich przedstawił stanowisko dotyczące sposobu wykonania wyroku. Banki deklarują, że zaprzestaną naliczania odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu w nowych umowach. Dotyczy to również umów, które były aktywne 23 kwietnia 2026 r., czyli w dniu wydania wyroku. W przypadku takich umów banki mają rozliczyć odsetki naliczone od kredytowanych kosztów po tej dacie. Oznacza to, że jeżeli klient nadal spłaca kredyt, bank powinien odpowiednio skorygować dalsze rozliczenia. Innymi słowy, bank sam odda odsetki od prowizji, ale tylko te pobrane po dniu wyroku. Pojawia się jednak zasadnicze pytanie: co z odsetkami pobranymi przed 23 kwietnia?

I właśnie tutaj stanowisko sektora bankowego oraz Rzecznika Finansowego zaczyna się wyraźnie różnić.

Rzecznik Finansowy chce zwrotu odsetek sprzed wyroku TSUE

Rzecznik Finansowy uznał propozycję banków za pierwszy krok, ale jednocześnie oczekuje czegoś więcej. Jego zdaniem mechanizm rozliczeń powinien obejmować również odsetki pobrane przed kwietniowym wyrokiem TSUE, jeżeli były one naliczone od kredytowanych kosztów. Rzecznik argumentuje, że wyrok Trybunału nie stworzył dopiero od 23 kwietnia nowej zasady, lecz potwierdził standard wynikający z prawa unijnego. Dla klientów to ogromna różnica.

Jeżeli ktoś zaciągnął kredyt kilka lat temu i przez cały ten czas bank naliczał odsetki także od kredytowanej prowizji, kwota potencjalnego rozliczenia może być znacznie większa niż w przypadku zwrotu obejmującego zaledwie kilka miesięcy po wyroku. Z drugiej strony banki wskazują, że przed wydaniem orzeczenia stosowały dotychczasową interpretację przepisów i praktykę funkcjonującą na rynku. ZBP podkreśla, że obecnie należy przede wszystkim dostosować umowy do wykładni przedstawionej przez TSUE. Spór nie dotyczy więc samego faktu, że odsetki od kredytowanych kosztów nie powinny być obecnie naliczane. Największa niewiadoma dotyczy tego, jak daleko wstecz powinno sięgnąć rozliczenie.

Nie każdy kredytobiorca dostanie przelew

Ważne jest również to, że nie można mówić o automatycznym zwrocie pieniędzy dla każdego posiadacza kredytu. Znaczenie ma przede wszystkim konstrukcja konkretnej umowy. Trzeba sprawdzić, jaka była rzeczywiście udostępniona kwota kredytu, jakie koszty zostały doliczone do finansowania i od jakiej kwoty było naliczane oprocentowanie.

Może się również okazać, że w przypadku części umów bank jednak nie naliczał odsetek od kosztów albo stosował inną konstrukcję finansowania. Dlatego samo posiadanie kredytu konsumenckiego nie oznacza jeszcze prawa do zwrotu. Nie należy tego też mylić z sytuacją, w której przysługuje zwrot kosztów spłaconego kredytu przed terminem – to odrębne uprawnienie.

Reklamacje i wyroki po orzeczeniu TSUE. Banki już czują skutki

Skala problemu zaczyna być widoczna także w liczbie reklamacji. Według danych przekazywanych przez ZBP od kwietniowego wyroku do banków trafiło około 6,6 tys. reklamacji dotyczących sankcji kredytu darmowego, a sądy wydały około 1,5 tys. wyroków w takich sprawach. Obrazuje to skalę zjawiska i potwierdza, że kwietniowe orzeczenie nie pozostanie wyłącznie prawniczą ciekawostką.

Co więcej, może ono wpłynąć na sposób konstruowania przyszłych kredytów konsumenckich. Bank będzie musiał wyraźniej rozdzielać kwotę faktycznie udostępnioną klientowi od kosztów związanych z udzieleniem finansowania. Z punktu widzenia konsumenta oznacza to większą przejrzystość. Jeżeli prowizja jest kosztem kredytu, nie powinna jednocześnie udawać kapitału, od którego przez lata naliczane są kolejne odsetki.

Od kiedy bank naliczał odsetki od kosztów kredytu? To zdecyduje o wysokości zwrotu

Wyrok TSUE rozstrzygnął jedną rzecz: bank nie może stosować umownej stopy oprocentowania do kwot przeznaczonych na pokrycie kosztów kredytu, których klient faktycznie nie otrzymał do dyspozycji. Nie rozstrzygnął natomiast wszystkich praktycznych konsekwencji dla polskich umów.

Dlatego najbliższe miesiące mogą być dla kredytobiorców bardzo istotne. Banki mają przygotować własne mechanizmy rozliczeń, a Rzecznik Finansowy będzie sprawdzał, czy obejmują one również wcześniejsze okresy. Sam Rzecznik zapowiedział monitorowanie działań banków. Jeśli rozliczenie okaże się niepełne, podstawowym narzędziem klienta pozostaje reklamacja w banku.

Dla klienta ważne jest więc nie tylko to, czy bank pobierał odsetki od prowizji, lecz także od kiedy i przez jak długi czas je naliczał. I właśnie te kilka lat różnicy może zdecydować o tym, czy kredytobiorca odzyska kilkadziesiąt, kilkaset, czy potencjalnie znacznie więcej złotych. Na razie banki skłaniają się ku rozliczeniu odsetek pobranych po 23 kwietnia 2026 r., podczas gdy Rzecznik Finansowy domaga się objęcia zwrotami także wcześniejszego okresu. Dla tysięcy klientów to może być różnica między symboliczną korektą raty a realnym zwrotem pieniędzy.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover