1. Bezprawnik -
  2. Podatki -
  3. Ulga na internet znika z PIT. Kto nigdy z niej nie korzystał, ma ostatnią szansę

Ulga na internet znika z PIT. Kto nigdy z niej nie korzystał, ma ostatnią szansę

Rząd chce zlikwidować ulgę na internet w PIT — nowe przepisy miałyby zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2027 r. Osoby, które jeszcze nigdy z niej nie korzystały, mają ostatnią okazję w zeznaniu za 2026 r.; później ta możliwość zniknie na stałe.

Ulga na internet do likwidacji. Projekt nowelizacji ustaw o PIT jest już w Sejmie

Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych pod koniec września, a dokument trafił już do prac parlamentarnych. Likwidacja ulgi na internet to tylko jeden z jego elementów; oprócz tego rząd chce podwoić odliczenie dla honorowych dawców krwi, przedłużyć o 10 lat ulgę na robotyzację i uchylić ulgę na ekspansję. Na tle tych zmian zniknięcie ulgi internetowej wydaje się drobiazgiem — trzeba jednak przyznać, że to właśnie ona dotyczy najszerszej grupy zwykłych podatników. Z ulgi na robotyzację czy ekspansję korzystają przede wszystkim firmy, z ulgi na internet — przeciętny pracownik na etacie.

Dlaczego Ministerstwo Finansów chce zlikwidować ulgę na internet?

Uzasadnienie Ministerstwa Finansów jest dość proste. Ulga weszła w życie w 2005 r., kiedy stałe łącze w domu nie było jeszcze standardem, a państwo chciało ograniczać wykluczenie cyfrowe. Dziś dostęp do sieci ma, według danych GUS, 96,2 proc. gospodarstw domowych. Resort zwraca też uwagę, że obecna konstrukcja ulgi pozwala korzystać z niej w sposób wykraczający poza pierwotne intencje ustawodawcy. Trudno się z tym nie zgodzić; w praktyce ulga nagradza dziś głównie osoby, które i tak płaciłyby za internet, a nie zachęca nikogo do podłączenia się do sieci.

Ile można zyskać na uldze na internet? Mniej, niż sugeruje kwota 760 zł

Limit odliczenia wynosi 760 zł rocznie, ale — co często umyka podatnikom — chodzi o kwotę odejmowaną od dochodu, a nie od samego podatku. Dla osoby rozliczającej się według skali i mieszczącej się w pierwszym progu oznacza to 91,20 zł niższego podatku rocznie, czyli 182,40 zł w ciągu dwóch lat. W drugim progu podatkowym korzyść jest wyższa i wynosi 243,20 zł za rok. Ryczałtowcy odliczają wydatki od przychodu, więc przy stawce 8,5 proc. zysk spada do ok. 64,60 zł — to kolejny drobny element, który wpływa na opłacalność ryczałtu. Z ulgi nie mogą natomiast skorzystać przedsiębiorcy na podatku liniowym.

Nie da się ukryć, że to niewielkie kwoty — i być może właśnie dlatego wiele osób nigdy nie zawracało sobie głowy tym odliczeniem. Z drugiej strony rachunek za internet i tak trzeba zapłacić, więc ulga jest w zasadzie zwrotem części wydatku, który już został poniesiony. Odliczyć można opłaty za dostęp do sieci (stacjonarny, bezprzewodowy lub mobilny), ale już nie zakup routera, instalację czy serwis; potrzebna jest też faktura wystawiona na osobę, która chce odliczyć ulgę na internet.

Ostatni rok na start. Kto zachowa prawo do odliczenia w 2027 r.?

Od rozliczenia za 2013 r. ulga przysługuje maksymalnie przez dwa kolejne lata podatkowe — i to właśnie ta zasada przesądza o tym, kto jeszcze skorzysta z preferencji. Osoba, która odliczy wydatki na internet po raz pierwszy w zeznaniu za 2026 r., zachowałaby prawo do drugiego odliczenia w rozliczeniu za 2027 r. Ten, kto zaczął w zeznaniu za 2025 r., wykorzysta drugi, ostatni rok w rozliczeniu za 2026 r.; dla niego nowe przepisy niczego więc nie zmieniają. Z kolei osoby, które mają już za sobą dwa lata odliczeń, nie mogą z ulgi skorzystać ponownie.

Kto straci najwięcej na likwidacji ulgi na internet?

Najwięcej do stracenia mają ci, którzy nigdy z ulgi nie korzystali i nie zrobią tego także przy najbliższym rozliczeniu. Jeśli przepisy zostaną przyjęte w obecnym kształcie, od 2027 r. nikt nie będzie mógł rozpocząć korzystania z odliczenia, a rubryka dotycząca ulgi ma zniknąć z załącznika PIT/O. Warto przy tym pamiętać, że w zeznaniu za 2026 r. uwzględnia się wydatki poniesione w tym roku — do jego końca zostało nieco ponad dwa miesiące, więc to dobry moment, by sprawdzić, czy faktury od dostawcy internetu są wystawione na właściwą osobę.

Projekt może się jeszcze zmienić podczas prac w Sejmie i Senacie, ale wydaje się mało prawdopodobne, by parlamentarzyści bronili ulgi, która daje podatnikowi niespełna 100 zł rocznie. Tym samym zeznanie składane wiosną 2027 r. będzie najpewniej ostatnim, w którym ulgę na internet da się w ogóle rozpocząć.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover