1. Home -
  2. Nieruchomości -
  3. Jeśli mieszkasz z partnerem bez ślubu, to nowa ustawa powinna cię zainteresować

Jeśli mieszkasz z partnerem bez ślubu, to nowa ustawa powinna cię zainteresować

Od lat obserwujemy, jak w Polsce rośnie liczba par decydujących się na wspólne życie bez formalnego aktu małżeństwa. Mimo zmieniających się trendów społecznych prawo często nie nadąża za rzeczywistością, co widać zwłaszcza w kwestiach majątkowych i mieszkaniowych. Rząd zamierza jednak uregulować tę kwestię, pracując nad ustawą wprowadzającą do spółdzielni mieszkaniowych „drugą stronę umowy o wspólnym pożyciu".

Druga strona umowy o wspólnym pożyciu – jakie zmiany planują rządzący?

Obecnie w Sejmie po pierwszym czytaniu znajduje się projekt ustawy, który ma dostosować zawiłe spółdzielnie mieszkaniowe przepisy do realiów życia codziennego. Zgodnie z założeniami nowelizacji partner lub partnerka osoby posiadającej główny tytuł prawny do lokalu zyska wreszcie formalną podmiotowość w relacjach ze spółdzielnią.

Jak na łamach serwisu portalsamorzadowy.pl tłumaczy profesor Piotr Pałka z Kancelarii DERC PAŁKA, do tej pory takie osoby często pozostawały w stanie faktycznego współposiadania mieszkania, nie dysponując jednak żadnymi konkretnymi narzędziami prawnymi do obrony swoich interesów w razie kryzysu. Warto pamiętać, że konkubinat w świetle prawa nie daje partnerom niemal żadnych uprawnień porównywalnych z tymi, które przysługują małżonkom. Dzięki nowym przepisom bezpieczeństwo „drugiej strony" ma wzrosnąć.

O ile jednak sama idea wydaje się jak najbardziej słuszna, o tyle prawnicy biją na alarm, wskazując, że proponowana przez rząd regulacja jest na ten moment niezwykle fragmentaryczna i pełna niejasności. Najwięcej obaw budzi fakt, że nowym przepisom spółdzielczym nie towarzyszą równoległe, głębokie reformy w kluczowym prawie cywilnym i spadkowym.

Co ze spadkiem? Testament nadal będzie podstawą dziedziczenia

Największy strach par żyjących bez ślubu zawsze dotyczył kwestii dziedziczenia i widma utraty dachu nad głową po śmierci bliskiej osoby. Jak nowe przepisy wpłyną na dziedziczenie mieszkań spółdzielczych? Profesor Aleksandra Sikorska-Lewandowska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika podkreśla, że przygotowywana ustawa w ogóle nie ingeruje w dziedziczenie ustawowe. Oznacza to, że podstawowym elementem ochrony nadal pozostanie poprawnie spisany testament a spadek – te kwestie wciąż reguluje wyłącznie Kodeks cywilny.

Prawo lokatorskie a spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu

Sytuacja będzie zależała od tego, z jakim rodzajem prawa do lokalu mamy do czynienia. Jeśli mówimy o prawie lokatorskim (które samo w sobie nie podlega dziedziczeniu), to projekt przynosi ogromną zmianę – po śmierci jednego z partnerów prawo to automatycznie przypadnie „drugiej stronie umowy o wspólnym pożyciu", dokładnie na takich samych zasadach, jak ma to obecnie miejsce w przypadku formalnych małżonków.

Inaczej wygląda to jednak w przypadku spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu lub odrębnej własności. Aby zabezpieczyć partnera, uprawniony będzie musiał bezwzględnie wskazać go w testamencie. Projekt przyniesie też ułatwienia w kwestii wstępowania w stosunek najmu lokalu po zmarłym partnerze – dotychczas śmierć najemcy rodziła wiele problemów dla osób żyjących w związkach nieformalnych.

Iluzoryczna ochrona i widmo nowych sporów sądowych

Prawnicy ostrzegają, że brak kompleksowych zmian w kodeksie cywilnym może doprowadzić do kuriozalnych sytuacji. Profesor Piotr Pałka wskazuje, że trudno będzie zaakceptować rzeczywistość, w której partner jest formalnie uznawany za współuprawnionego do lokalu za życia drugiej osoby, ale po jej śmierci błyskawicznie traci ten status na rzecz dalekich, ustawowych spadkobierców, z którymi nierzadko od lat był skonfliktowany. Bez spójnych zmian w prawie spadkowym ochrona przewidziana przez nową ustawę może okazać się zwykłą mrzonką.

Warto też pamiętać, że osoby bez testamentu otrzymują spadek bez testamentu na zasadach ustawowych, które w ogóle nie uwzględniają partnerów nieformalnych.

Kształt umowy o wspólnym pożyciu i kwestia opłat

Kolejną ogromną niewiadomą pozostaje to, jak w praktyce będzie wyglądać sama umowa o wspólnym pożyciu. Eksperci zastanawiają się, czy wystarczy zwykłe pisemne oświadczenie w spółdzielni, czy konieczny będzie sformalizowany rejestr. Brak jasnych kryteriów to gotowy przepis na nadużycia.

Nie uregulowano również jednoznacznie kwestii opłat – spółdzielnie mogą mieć ogromne problemy z dochodzeniem długów czynszowych, jeśli w ustawie zabraknie twardego zapisu o solidarnej odpowiedzialności obu partnerów. Paradoksalnie więc próba uproszczenia życia parom nieformalnym może skończyć się dla wszystkich nową falą uciążliwych sporów w sądach i spółdzielniach.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi