- Bezprawnik -
- Codzienne -
- Nie każdy decyduje się na spisanie ostatniej woli. Na jakich zasadach przebiega dziedziczenie, gdy nie sporządzono testamentu?
Nie każdy decyduje się na spisanie ostatniej woli. Na jakich zasadach przebiega dziedziczenie, gdy nie sporządzono testamentu?
Coraz więcej osób decyduje się na spisanie swojej ostatniej woli. Wszystko głównie ze względu na znacznie większą swobodę w zakresie ustalania, kto odziedziczy majątek. Nie bez znaczenia są też dodatkowe możliwości, jakie stwarza testament – np. ustanawianie zapisów windykacyjnych czy wydziedziczenie. Wciąż jednak dominują przypadki, gdy spadek otrzymuje się bez testamentu, a więc na podstawie ustawy. Wówczas obowiązują konkretne reguły dziedziczenia narzucone przez przepisy.

Spadek bez testamentu teoretycznie przypadnie osobom najbliższym
Dużo osób doskonale rozumie, dlaczego warto spisać testament. Ma to znaczenie szczególnie w takich sytuacjach, jak życie w konkubinacie czy brak bliskich krewnych. Dziedziczenie ustawowe odbywa się bowiem na takich zasadach, by teoretycznie mimo braku testamentu przebiegało w możliwie największej zgodzie z potencjalną wolą zmarłego. Ustawodawca podzielił spadkobierców na grupy spadkowe, z których każda kolejna obejmuje coraz to dalszych krewnych. Dzięki temu spadek bez testamentu ma przypaść zawsze osobom możliwie najbliższym.
Praktyka pokazuje jednak, że z bliskimi relacjami bywa różnie. Czasami dzieci znajdujące się w pierwszej grupie spadkowej wcale nie są spadkodawcy bliskie. Wiele par żyje też bez zawarcia związku małżeńskiego, a Kodeks cywilny takiej sytuacji nie uwzględnia. Z punktu widzenia prawa partner zmarłego jest dla niego osobą obcą, a to oznacza, że dziedziczenie bez ślubu na podstawie ustawy nie jest możliwe. W efekcie dochodzi więc nieraz do sytuacji, gdy spadkodawca umiera, a osoba rzeczywiście mu najbliższa nie otrzymuje ani złotówki.
Reguły dziedziczenia ustawowego
Jeśli zmarły nie sporządził testamentu albo zachodzi jeden z przypadków, kiedy testament jest nieważny, dziedziczenie odbywa się właśnie według zasad ustawowych. Jak to zostało wspomniane, ustawa dzieli członków rodziny na konkretne grupy spadkowe. Jeśli osoby z pierwszej z nich nie chcą lub nie mogą dziedziczyć (np. ze względu na stwierdzenie niegodności dziedziczenia czy odrzucenie spadku), prawo do majątku po zmarłym przechodzi na osoby z grupy drugiej i tak dalej. Jeśli jednak spadkobiercy z grupy pierwszej chcą i mogą przyjąć spadek, osoby z dalszych grup spadkowych nie mają prawa do majątku po zmarłym.
I tak w grupie pierwszej znajduje się małżonek oraz zstępni, przy czym małżonek nie może otrzymać mniej niż ¼ spadku. Jeśli więc małżonkowie doczekali się więcej niż trójki dzieci, spadek będzie dzielił się na tej zasadzie, że małżonek otrzyma ¼ majątku, a pozostałe ¾ zostaną podzielone po równo miedzy wszystkie dzieci. W grupie pierwszej znajdują się jednak nie tylko dzieci, ale także dalsi zstępni. Jeśli więc któreś z dzieci nie chce lub nie może dziedziczyć, ale ma własne dzieci (wnuki spadkodawcy), jego udział przypada im w częściach równych.
Kolejna grupa dochodzi do dziedziczenia w sytuacji, gdy spadkodawca nie miał zstępnych (albo ci z różnych przyczyn nie dziedziczą). Wtedy spadek bez testamentu otrzymają małżonek oraz rodzice. Dla męża czy żony zmarłego znów zastrzeżono jednak pewne minimum – musi otrzymać co najmniej ½ spadku. Pozostała część dzieli się między rodziców zmarłego, a jeśli któreś z nich nie żyje, jego udział przypada rodzeństwu spadkodawcy.
Jeśli natomiast nie może dziedziczyć nikt z wyżej wymienionych, majątek po zmarłym przypadnie dziadkom. W jeszcze dalszej grupie znajdują się natomiast dzieci małżonka spadkodawcy (pasierbowie), których rodzice nie dożyli otwarcia spadku. Natomiast w sytuacji, gdy żadna z wyżej wymienionych grup nie chce lub nie może dziedziczyć, spadek w ostateczności przypadnie gminie ostatniego miejsca zamieszkania, a jeśli takiego miejsca nie da się ustalić – Skarbowi Państwa.
zobacz więcej:
26.05.2026 16:13, Joanna Świba

Babcia mieszka w drewnianej chacie w centrum miasta. Żebrze, choć siedzi na majątku wartym 5 milionów
26.05.2026 15:25, Aleksandra Smusz
26.05.2026 14:39, Miłosz Magrzyk

Singiel płaci 770 zł miesięcznie za podstawowe produkty. Tyle wydaje, zanim w ogóle pomyśli o przyjemnościach
26.05.2026 13:51, Aleksandra Smusz
26.05.2026 13:00, Miłosz Magrzyk
26.05.2026 12:13, Edyta Wara-Wąsowska

Wpisują to w tytuł przelewu, by fiskus nie tknął ich pieniędzy. Tak ludzie bronią się przed zapłatą podatku
26.05.2026 11:37, Edyta Wara-Wąsowska
26.05.2026 10:47, Piotr Janus
26.05.2026 9:54, Edyta Wara-Wąsowska
26.05.2026 9:16, Edyta Wara-Wąsowska
26.05.2026 8:27, Rafał Chabasiński
26.05.2026 7:40, Mateusz Krakowski
26.05.2026 6:49, Rafał Chabasiński
25.05.2026 18:59, Joanna Świba
25.05.2026 16:07, Marcin Szermański
25.05.2026 15:18, Aleksandra Smusz
25.05.2026 14:31, Rafał Chabasiński
25.05.2026 13:43, Marcin Szermański
25.05.2026 13:00, Jakub Bilski
25.05.2026 12:17, Edyta Wara-Wąsowska
25.05.2026 11:33, Piotr Janus
25.05.2026 10:42, Rafał Chabasiński
25.05.2026 9:54, Edyta Wara-Wąsowska
25.05.2026 8:54, Aleksandra Smusz
25.05.2026 8:03, Mateusz Krakowski
25.05.2026 7:44, Mateusz Krakowski
25.05.2026 7:00, Aleksandra Smusz
24.05.2026 15:13, Materiał Partnera Bezprawnika
24.05.2026 12:50, Joanna Świba


























