Coraz więcej osób postanawia spisać testament. I nic dziwnego, bo stwarza on znacznie więcej możliwości niż ustanowienie spadkobierców

Codzienne Rodzina dołącz do dyskusji (363) 02.08.2021
Coraz więcej osób postanawia spisać testament. I nic dziwnego, bo stwarza on znacznie więcej możliwości niż ustanowienie spadkobierców

Joanna Majkowska

Coraz więcej osób decyduje się spisać testament. Powodów jest kilka. Wśród nich wymienić można przede wszystkim pierwszeństwo testamentu nad przepisami ustawy, a co za tym idzie – możliwość rozdysponowania majątkiem wedle uznania. W testamencie można jednak zawrzeć także wiele dodatkowych postanowień, w tym przekazać konkretny składnik majątku czy zawrzeć polecenie.

Jak testament wpływ na spadek?

Jeśli spadkodawca nie pozostawił testamentu, uznaje się, że zgadzał się z zasadami ustawowymi, a więc chciał, by dziedziczenie odbywało się zgodnie z regułami Kodeksu cywilnego. Jeśli natomiast wolałby w inny sposób rozporządzić majątkiem, może spisać ostatnią wolę. Wtedy zasady dziedziczenia ustawowego nie obowiązują. A przynajmniej w większości przypadków.

Istnieją bowiem pewne wyjątki. Po pierwsze, czasami dziedziczenie może się odbywać jednocześnie na podstawie testamentu i ustawy. Stanie się tak, gdy spadkodawca w testamencie nie rozporządzi całym majątkiem, a jedynie jego częścią. Poza tym czasem mimo spisania ostatniej woli nie znajduje ona zastosowania – np. gdy zachodzą przypadki, kiedy testament jest nieważny albo jeśli spadkodawca zdecyduje się potem taki testament odwołać.

Pełna swoboda rozporządzania majątkiem, ale nie do końca

Testament ma sprawić, że spadek trafi dokładnie do tych osób i w takiej części, jak chciałby tego spadkodawca. Nie ma on jednak w tym zakresie pełnej swobody. Pozostaje jeszcze prawo do zachowku, które przysługuje małżonkowi, zstępnym, a czasem także rodzicom. Takie osoby można wprawdzie w testamencie pominąć, ale jeśli nie będzie to testament z wydziedziczeniem, a więc taki, w którym spadkodawca z konkretnych powodów pozbawia te osoby prawa do zachowku, będą one mogły domagać się zapłaty od spadkobierców, a w dalszej kolejności także od zapisobiorców czy obdarowanych.

Poprzez testament można przekazać nie tylko cały spadek, ale i poszczególne przedmioty

Testament najczęściej wskazuje, kto otrzyma spadek i w jakiej wysokości. Spadkodawca powołuje więc do majątku konkretne osoby, ustalając przykładowo, że jeden z nich otrzyma ½ majątku, a dwóch pozostałych – po ¼. Spadkobiercy stają więc współwłaścicielami całej masy spadkowej i dopiero później w drodze działu spadku mogą ustalić, kto otrzyma konkretne składniki majątku. Podobnie sytuacja wygląda zresztą w przypadku dziedziczenia ustawowego.

Testament daje jednak także inną możliwość – rozdysponowania konkretnych przedmiotów między wskazane osoby. Pozwalają na to zapis zwykły i zapis windykacyjny. Testator może więc zadecydować, że konkretna osoba jako zapisobiorca otrzyma mieszkanie, samochód czy rodzinną biżuterię.

Pozostała część majątku ulegnie natomiast podziałowi między spadkobierców na takich zasadach jak opisane wyżej – a więc będą mieć oni konkretny udział w całej masie spadkowej (jeśli spadkodawca takich udziałów nie określił, osoby powołane do spadku dziedziczą w częściach równych). Wyjątkiem będzie tu sytuacja, gdy spadkodawca ustanowił zapisy o takiej wartości, że wyczerpują one praktycznie cały spadek. Wtedy zapisobiorców w razie wątpliwości uważa się za spadkobierców, a więc pozostałą część spadku również dzieli się między nich – w częściach ułamkowych odpowiadających stosunkowi wartości przeznaczonych im przedmiotów.

To nie wszystkie możliwości, które daje testament

Testament pozwala jednak nie tylko zdecydować, kto otrzyma spadek czy nawet przekazać poszczególne przedmioty. Rozporządzenia w testamencie wykraczają poza ten zakres. Oprócz wspomnianych zapisów zwykłych i windykacyjnych, a także wydziedziczenia, spadkodawca ma prawo ustanowić także polecenie testamentowe. Może polecić osobie, która po jego śmierci coś otrzyma (a więc zapisobiorcy czy spadkobiercy), aby zachował się w określony sposób lub powstrzymał się od konkretnego działania.

Jest to więc pewnego rodzaju „zapłata” za majątek otrzymany w spadku. Polecenia mogą dotyczyć chociażby podjęcia nauki na studiach czy zorganizowania konkretnej uroczystości pogrzebowej. Oczywiście zdarza się, że osoba, do której kierowano polecenie, nie zamierza go wykonać. W takiej sytuacji spadkobiercy testamentu czy wykonawca testamentu mogą dochodzić przed sądem wykonania polecenia.

A skoro mowa o wykonawcy testamentu, to jego również spadkodawca może powołać w swojej ostatniej woli. Dzięki temu to jedna osoba zajmie się wszystkimi postanowieniami zawartymi w testamencie (np. wykonaniem zapisów i poleceń). Spadkodawca będzie mieć też większą pewność, że postępowanie spadkowe przebiegnie sprawnie.