- Home -
- Codzienne -
- Sklepy kłamią na temat pochodzenia warzyw i owoców, podszywając je pod polskie produkty
Sklepy kłamią na temat pochodzenia warzyw i owoców, podszywając je pod polskie produkty
Znamy wyniki kontroli oznaczeń kraju pochodzenia warzyw i owoców sprzedawanych w sklepach spożywczych, przeprowadzonej przez Inspekcję Handlową na zlecenie UOKiK.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi w ubiegłym tygodniu na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, w pierwszym półroczu 2020 r., Inspekcja Handlowa, na zlecenie Urzędu, przeprowadziła kontrole jakości oznakowań świeżych warzyw i owoców przeznaczonych do sprzedaży w sklepach spożywczych, zarówno tych należących do dużych sieci handlowych, jak również w placówkach niesieciowych. Przeprowadzone kontrole stanowiły odpowiedź na skargi konsumentów i rolników, którzy wskazywali, że niektórzy sprzedawcy nieprawidłowo podają informacje o kraju pochodzenia warzyw i owoców, które znajdują się w ich ofercie. Inspektorzy weryfikowali w szczególności te produkty, których dostawy mogą być realizowane zarówno z Polski, jak również z innych krajów Unii Europejskiej lub państw nieunijnych - pod lupę wzięto głównie warzywa i owoce cieszące się dużą popularnością wśród konsumentów: ziemniaki, pomidory, ogórki, marchew, czosnek, truskawki oraz jabłka. Ponadto, inspektorzy weryfikowali poprawność oznakowań innych, często sezonowych, warzyw i owoców, znajdujących się na sklepowych półkach, np. cukinii, sałaty, selera, pora, kalarepy, rzodkiewki, rabarbaru, pomidorów cherry czy papryki czerwonej.
W sklepach sprawdzonych przez Inspekcję Handlową co dziesiąta partia warzyw i owoców posiadała nieprawidłową informację o kraju pochodzenia produktu lub nie posiadała tej informacji w ogóle
Kontrole prowadzone przez Inspekcję Handlową w pierwszym półroczu br. podzielone zostały na trzy etapy i odbywały się w miejscach sprzedaży, co umożliwiło spojrzenie na problem „oczami klienta”. We wskazanym przedziale czasowym, inspektorzy zweryfikowali ogółem 3527 partii warzyw i owoców w 395 sklepach, w przeważającej mierze należących do popularnych sieci handlowych. Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez UOKiK, w odniesieniu do sklepów sieciowych, największy odsetek nieprawidłowości w oznakowaniu warzyw i owoców w zakresie kraju pochodzenia stwierdzono w sklepach: Delikatesy Centrum (25,2 proc.), E.Leclerc (17,3 proc.), Intermarche (15,9 proc.), Lewiatan (14,6 proc.), Lidl (9,6 proc.), Dino (9,1 proc.) oraz Kaufland (8,3 proc.). Kontrole przeprowadzone w pojedynczych sklepach sieciowych wykazały, że istnieją placówki, w których nieprawidłowo oznaczono znaczną część zweryfikowanych partii warzyw i owoców – ABC (100 proc. zakwestionowanych partii – skontrolowano 1 sklep), Groszek (47,7 proc. – skontrolowano 3 sklepy) oraz Piotr i Paweł (25 proc. – skontrolowano 1 sklep). Jednak, Urząd wskazał, że z uwagi na małą liczbę placówek objętych kontrolą, jej wyniki nie przesądzają o skali nieprawidłowości w sklepach należących do wskazanych sieci. Błędne oznakowanie warzyw i owoców miało miejsce również w sklepach niesieciowych, w przypadku których, w 36,2 proc. wszystkich skontrolowanych partii stwierdzono nieprawidłowości.
Naklejenie cebuli etykiety, z której wynika, że pochodzi z Polski, nie sprawi, że przestanie być holenderska
Z danych opublikowanych przez UOKiK wynika, że nieprawidłowości w zakresie błędnie podanego kraju pochodzenia przybierały różne formy. Produkty zagraniczne etykietowano jako pochodzące z Polski – jako przykład podano sałatę lodową i pomidory papryczkowe z Hiszpanii, pomidory Cherry z Maroka oraz cebulę z Holandii. Zdarzały się też sytuacje, że produkty polskie oznaczane były jako zagraniczne, w stosunku do danego produktu wskazywano kilka krajów pochodzenia lub w ogóle nie podawano kraju pochodzenia partii warzyw lub owoców.
Nieuczciwi sprzedawcy muszą liczyć się z konsekwencjami
Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, zajął stanowisko w sprawie, wskazując, że konsumenci powinni być w należyty sposób informowani o produkcie oferowanym przez sprzedawcę, w tym o kraju pochodzenia nabywanych warzyw lub owoców, a gdy oferentem jest podmiot profesjonalny, oczekiwać należy szczególnej dbałości w tym zakresie. Dodatkowo, Prezes UOKiK zapowiedział, że:
O czym pamiętać, zanim warzywa i owoce wylądują w koszyku
W materiale opublikowanym przez UOKiK odnaleźć można kilka praktycznych informacji dotyczących uprawnień konsumenckich. Spośród rad przekazanych konsumentom przez Urząd, w szczególności warto pamiętać o tym, że:
- Każda partia warzyw lub owoców musi być opatrzona informacją o kraju pochodzenia produktu, która powinna być udostępniona w widocznym miejscu, w czytelny i jednoznaczny sposób.
- Co ciekawe, ziemniaki, zarówno te sprzedawane bez opakowania, jak również opakowane, powinny dodatkowo zostać opatrzone flagą kraju, z którego pochodzą.
- W sytuacji, gdy podczas dokonywania zakupowych wyborów pojawią się wątpliwości co do kraju pochodzenia oferowanego produktu, warto porównać informacje umieszczone na etykiecie produktu z danymi znajdującymi się na opakowaniu zbiorczym.
- Umieszczenie na opakowaniu warzyw lub owoców oznakowania „Produkt Polski” jest dobrowolne, ale nie może zostać dokonane przez sprzedawcę w sposób wprowadzający w błąd.
- Od 1 lipca br. wszelkie zastrzeżenia dotyczące prawidłowości oznakowania artykułów rolno-spożywczych w zakresie kraju ich pochodzenia powinny być zgłaszane do właściwego wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
zobacz więcej:

20 mln euro z Brukseli dla ukraińskich startupów. Balony zamiast dronów i woda pitna w strefach wojennych
23.03.2026 17:33, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 12:04, Aleksandra Smusz
23.03.2026 11:21, Jakub Bilski
23.03.2026 10:12, Jerzy Wilczek
23.03.2026 9:30, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 9:07, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 8:25, Mariusz Lewandowski

2000 euro rocznie za bycie katoliczką — zrezygnowała i straciła wszystko. Ale Trybunał stanął po jej stronie
23.03.2026 7:43, Mariusz Lewandowski
23.03.2026 7:03, Mariusz Lewandowski

Ty dajesz monterowi swój podpis na tablecie. Play wybiera sobie, na jaką i jak drogą umowę go nałoży
22.03.2026 19:58, Jerzy Wilczek
22.03.2026 19:16, Rafał Chabasiński
22.03.2026 14:30, Aleksandra Smusz
22.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński
22.03.2026 11:05, Aleksandra Smusz
22.03.2026 9:45, Mateusz Krakowski
22.03.2026 8:45, Mariusz Lewandowski

Podwyżka 9 proc. od kwietnia to medialna ściema. Dotyczy tylko niektórych i nie chcecie być na ich miejscu
22.03.2026 7:54, Mariusz Lewandowski
22.03.2026 7:27, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 20:41, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 14:10, Marcin Szermański
21.03.2026 12:27, Marcin Szermański
21.03.2026 11:36, Mariusz Lewandowski
21.03.2026 10:43, Piotr Janus

Student po trzecim roku będzie czytać twoje akta sądowe. To nie jest rozwiązanie problemu - to nowy problem
21.03.2026 9:34, Igor Czabaj
21.03.2026 8:16, Marcin Szermański
























