Opłata od psa, obowiązek sprzątania, teraz czipowanie. A koty mogą wszystko
Zgodnie z projektem ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów KROPiK, właściciele psów będą musieli zaczipować swoje czworonogi. Właściciele kotów będą musieli zaprzątać sobie głowę nowymi obowiązkami jedynie przy zmianie właściciela zwierzaka. Dyskryminacja?

Sam pomysł elektronicznego znakowania czworonogów jest słuszny nawet, jeśli uwzględnimy konieczność zapłaty za czip
Rada Ministrów przyjęła niedawno projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów KROPiK, której uchwalenie przyniesie nowe obowiązki właścicielom czworonogów. Przez oznakowane psy i koty powinniśmy rozumieć zwierzęta zaczipowane. Warto przy tym przypomnieć, że obowiązek czipowania psów był już zapowiadany wielokrotnie – i za rządów PiS, i obecnie – ale dotychczas żaden projekt nie przetrwał procesu legislacyjnego.
Czemu państwo w ogóle postanowiło się wziąć za znakowanie czworonogów? Odpowiedź jest bardzo prosta. Chodzi nie tylko o dobrostan zwierząt, ale także o pieniądze. Głównym uzasadnieniem tego nowych obowiązków jest oczywiście chęć walki z bezdomnością zwierząt. Zwalczanie tego zjawiska jest zadaniem gmin, które w skali całego kraju kosztuje setki milionów złotych rocznie.
Rejestr, harmonogram i koszty
Powstanie centralnego rejestru oznakowanych zwierząt ułatwi poszukiwanie tych zagubionych oraz identyfikowanie właścicieli tych porzuconych. Obecnie takie rejestry jak najbardziej istnieją, ale są rozproszone i niekompletne.
Póki co, założenia ustawy o czipowaniu psów i kotów są całkiem słuszne. Nie ma też powodu do narzekań, gdy zwrócimy uwagę na harmonogram jej wdrożenia. Budowa samego systemu i całej niezbędnej infrastruktury ma zająć trzy lata, a cały proces znakowania zwierząt kolejne trzy. KROPiK ma więc być w pełni funkcjonalny za lat sześć.
Szacowany koszt elektronicznego oznakowania zwierząt również wydaje się akceptowalny. Za wszczepienie czipa zapłacimy 50 zł, a za rejestrację w systemie KROPiK będziemy musieli dołożyć tę samą kwotę. Razem wychodzi 100 zł.
Jest w tym wszystkim jednak jeden poważny problem. Okazuje się bowiem, że prawotwórca znowu postanowił zróżnicować traktowanie właścicieli różnych gatunków czworonogów. Po raz kolejny posiadacze psów mogą czuć się poszkodowani.
Uprzywilejowanie kotów staje się na tyle wyraźne, że zastanawiam się, czy autorzy projektu nie czują skrytej niechęci wobec psów
Obowiązek zaczipowania psów obejmie wszystkie zwierzęta, bez względu na ich rasę, wiek, czy przeznaczenie. Oznakowany będzie musiał być zarówno malutki kanapowiec, jak i firmowy pies stróżujący czy przydomowy burek. Dopełnienie obowiązku powinno nastąpić do dnia pierwszego szczepienia przeciwko wściekliźnie albo przed przeniesieniem nowemu właścicielowi. Cokolwiek nastąpi wcześniej. Za niedopełnienie tego obowiązku grozi grzywna za niezaczipowanego psa nakładana w trybie kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.
Koty – obowiązek tylko przy zmianie właściciela
Autorzy projektu postanowili potraktować koty łaskawie. Obowiązek ich zaczipowania wystąpi jedynie w określonych sytuacjach. Najczęściej chodzi o przeniesienie własności zwierzęcia: jego sprzedaż drugiej osobie, przekazanie komuś, albo oddanie do schroniska. Pozostali właściciele będą mogli rzecz jasna zaczipować swoje koty i zarejestrować w systemie, jeżeli akurat uznają to za stosowne. O przymusie ze strony państwa mowy jednak nie będzie.
Bezdomne koty to też problem – tylko mniej widoczny
Jaki jest sens uprzywilejowanie kotów względem psów? Śmiem twierdzić, że żaden. Owszem, z punktu widzenia gmin bezpańskie psy to większe obciążenie dla budżetu. Powodem nie jest jednak brak bezpańskich kotów. Statystycznie rzecz ujmując, liczba przedstawicieli obydwu gatunków zwierząt jest w Polsce zbliżona. Psów mamy ok. 8 milionów, a kotów ok. 7 milionów. Po prostu jakoś się tak utarło, że bezpańskimi kotami nie ma sensu zaprzątać sobie zbytnio głowy, bo te zwierzęta poradzą sobie same. Pojawia się co najwyżej potrzeba ich sterylizowania większych oraz dokarmiania większych ich skupisk zimą. Tymczasem przeciętny bezpański pies staje się dla gminy konkretnym obciążeniem finansowym.
Takie podejście jest krótkowzroczne, gdy interesuje nas dobro zwierząt, a nie jedynie pieniądze. Koty również uciekają i się gubią. Zwierzęta wypuszczane przez właścicieli "żeby zaspokoić ich naturalny instynkt łowiecki" nierzadko giną pod kołami samochodów albo nabawiają się innych urazów. Równocześnie koty wychodzące stanowią ogromne zagrożenie dla właściwie wszystkich mniejszych zwierząt, na które te polują: ptaków, ssaków, gadów czy płazów. Prawdę mówiąc, szkody dla środowiska wywołane przez bezpańskie psy są dużo mniejsze do momentu, aż te zaczynają się łączyć w watahy. Przypomnijmy przy okazji, że nowa ustawa o ochronie zwierząt zakłada nie tylko czipowanie, ale także obowiązkową kastrację niehodowlanych psów i kotów – tyle że i te przepisy wciąż czekają na uchwalenie.
Właściciele psów mają coraz więcej obowiązków, a posiadacze kotów – prawie żadnych
Nie da się także ukryć, że uprzywilejowanie kotów to złamanie jednej z najczęściej ignorowanych przez ustawodawcę konstytucyjnych zasad. Mam na myśli rzecz jasna równość wobec prawa wraz z towarzyszącym jej nakazem traktowania wszystkich w równy sposób przez władze publiczne. To nie pierwszy raz w tym kontekście. Właściciele psów są już przecież pokrzywdzeni przez istnienie pruskiego reliktu w postaci tzw. opłaty od posiadania psa. Posiadacze kotów nie muszą odprowadzać żadnej podobnej daniny. Lista obowiązków posiadaczy psów jest zresztą jeszcze dłuższa – wystarczy wspomnieć choćby o obowiązkowym sprzątaniu po psie pod groźbą mandatu sięgającego 500 zł, podczas gdy koty wypuszczane samopas nie podlegają żadnym tego typu regulacjom.
Wydaje się więc, że w przypadku obowiązku elektronicznego oznakowania zwierząt należałoby traktować psy i koty w ten sam sposób. Nie ma przy tym znaczenia, czy rozszerzymy obowiązek na koty, czy zastosujemy wobec psów te same zasady.
01.03.2026 12:11, Rafał Chabasiński

Mlekovita i Mlekpol to spółdzielcze potęgi. Czemu w Polsce boimy się spółdzielczości? W Hiszpanii się udało
01.03.2026 11:15, Piotr Janus
01.03.2026 10:44, Miłosz Magrzyk
01.03.2026 10:00, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:28, Rafał Chabasiński
01.03.2026 8:04, Rafał Chabasiński
01.03.2026 7:16, Rafał Chabasiński
28.02.2026 22:45, Filip Dąbrowski
28.02.2026 22:23, Filip Dąbrowski
28.02.2026 18:46, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 17:27, Piotr Janus
28.02.2026 16:15, Marcin Szermański
28.02.2026 15:00, Jakub Bilski
28.02.2026 14:04, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 13:18, Joanna Świba

USA i Izrael zaatakowały Iran. Eksplozje w Teheranie, rakiety lecą na Izrael i bazy w Zatoce Perskiej
28.02.2026 13:04, Mariusz Lewandowski
28.02.2026 12:11, Marcin Szermański
28.02.2026 11:37, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 11:13, Miłosz Magrzyk
28.02.2026 10:11, Rafał Chabasiński
28.02.2026 9:33, Rafał Chabasiński
28.02.2026 9:00, Mariusz Lewandowski
28.02.2026 8:26, Rafał Chabasiński
28.02.2026 7:42, Jerzy Wilczek
28.02.2026 6:04, Marcin Szermański
28.02.2026 4:35, Marcin Szermański



























