1. Bezprawnik -
  2. Biznes -
  3. Zero prowizji i osiem razy większa sprzedaż. Sklepy zdradzają, jak zarabiają na Von Halskim

Zero prowizji i osiem razy większa sprzedaż. Sklepy zdradzają, jak zarabiają na Von Halskim

Zerowa prowizja, brak opłat za marketing i, jak deklaruje InPost, 17 mln użytkowników aplikacji w zasięgu. Von Halsky, zakupowy asystent AI w aplikacji InPostu, zaczyna przyciągać sklepy internetowe, a pierwsze z nich chwalą się kilkukrotnymi wzrostami sprzedaży. Te liczby robią wrażenie, ale warto wiedzieć, skąd pochodzą i jakie obowiązki zostają po stronie sprzedawcy.

Filip Dąbrowski02.11.2026 16:26
Biznes

Von Halsky po pół roku, czyli asystent AI jako nowy kanał sprzedaży

Von Halsky pojawił się w aplikacji InPost Mobile wiosną 2026 r. jako asystent, z którym rozmawia się o zakupach zamiast przeklikiwać filtry i kategorie. Jeszcze w marcu głośno było o tym, że InPost szuka testerów rewolucyjnej usługi i w zamian obiecuje darmowe dostawy oraz zwroty bez limitu. Wrześniowy test redakcji pokazał, że tak działa Von Halsky w InPost na co dzień, czyli szybko i sprawnie przy prostych wyszukiwaniach, ale słabiej przy doradzaniu droższych produktów.

Druga strona tej usługi jest mniej widoczna dla klientów, a dla rynku znacznie ciekawsza. Za odpowiedziami asystenta stoją oferty zewnętrznych sklepów, które InPost od kilku miesięcy namawia do wystawiania towaru. Pod koniec października spółka opublikowała na swoim blogu serię rozmów ze sprzedawcami, którzy już tam handlują. Z tych relacji da się wyczytać, jak ten kanał działa od kuchni.

Sklepy na Von Halskim i ich wyniki sprzedaży

Grupa K365: kapsułki do prania i ośmiokrotny skok

Grupa K365 prowadzi sprzedaż internetową dla dużych marek, m.in. Persil, Purina i Dolce Gusto, a z Von Halskim współpracowała jeszcze przed jego publicznym startem. Przełomem okazała się sierpniowa kampania radiowa z promocją na kapsułki do prania. „Zwiększyliśmy sprzedaż ośmiokrotnie względem poprzedniego miesiąca”, relacjonuje Radosław Raniszewski, kierownik działu sprzedaży Grupy K365, w rozmowie opublikowanej przez InPost. Zapas przygotowany na akcję skończył się szybciej, niż zakładano.

Kozacka Drogeria: siedem palet na ratunek promocji

Rodzinna hurtownia chemii i kosmetyków z Małopolski wystawiła na platformie ponad 17 tys. produktów, a przed szczytem sezonu chce dojść do 25 lub 26 tys. Jej najlepszy moment przyszedł na przełomie sierpnia i września, gdy promowane kapsułki zaczęły się kończyć u innego sprzedawcy. Opiekun Von Halskiego zaczął szukać sklepu z tym samym towarem, a Kozacka Drogeria w krótkim czasie zorganizowała 7 palet. Według InPostu w czasie akcji sklep miał ok. trzy razy więcej zamówień niż zwykle i więcej niż ze wszystkich pozostałych kanałów razem. „Ta akcja w danym okresie po prostu wymiotła”, mówi Filip Kozak, office manager firmy. Z opublikowanych relacji nie wynika, czy chodzi o tę samą promocję, w której wyprzedała się Grupa K365.

Schronisko Bukowina i ZooArt, czyli mniejsze i większe katalogi

Schronisko Bukowina, restauracja i sklep z marką własną z Bukowiny Tatrzańskiej, wgrało 4200 produktów w ok. pięć dni roboczych, a jedna oferta oliwy dołączona do kampanii potroiła sprzedaż. Piotr Worwa, który kieruje tam e-commerce, zwraca uwagę na rachunek kosztów: „Dużo łatwiej jest robić promocje, kiedy jedynym kosztem jest koszt wysyłki”. Sklep zaznacza też, że dwa lata temu jeden kanał odpowiadał za ok. 90 proc. jego sprzedaży, a dziś za ok. 50 proc.

ZooArt, sklep z karmą i akcesoriami dla zwierząt działający od 2012 r., przeniósł cały katalog w około dwa tygodnie, łącząc oferty z kartami produktów po kodach EAN. Podczas akcji z influencerem i marką Mars wartość sprzedaży była sześć razy wyższa niż zwykle. „Jako nowy kanał zdecydowanie przewyższyliście wolumen sprzedaży większości serwisów, w których sprzedajemy”, przyznał Patryk Kawka, e-commerce manager ZooArt.

Zerowa prowizja na start i warunki, które warto czytać

Moim zdaniem to dobra wiadomość dla polskiego e-commerce. Mniejsze sklepy od lat narzekają na uzależnienie od jednego dużego marketplace’u i rosnące prowizje, a przykład Schroniska Bukowina pokazuje, że rozłożenie sprzedaży na kilka kanałów realnie zmniejsza ryzyko. Trzeba jednak pamiętać, że to historie wybrane i opisane przez samą platformę. Mnożniki typu „trzy razy” czy „osiem razy” w nowym kanale łatwo osiągnąć z niskiej bazy, a bezwzględnych kwot sprzedaży w tych relacjach prawie nie ma.

Ostrożności wymaga też samo zero procent. InPost w swoich materiałach pisze o zerowej prowizji „na start”, a tak zaczynała większość platform, które później podnosiły stawki. Sprzedawcę chroni tu unijne rozporządzenie P2B (2019/1150). Platforma musi zapowiedzieć zmianę warunków z co najmniej 15-dniowym wyprzedzeniem, a sklep, który się na nią nie zgadza, może w tym czasie wypowiedzieć umowę. Te same przepisy wymagają ujawnienia głównych parametrów decydujących o kolejności ofert. Ma to znaczenie, bo odznaka Top sprzedawca, przyznawana m.in. za terminowe wysyłki i niski poziom reklamacji, według InPostu podnosi sklep wyżej, gdy ten sam produkt oferuje kilku sprzedawców.

Warto też wiedzieć, że do uruchomienia integracji potrzebna jest bezpośrednia umowa logistyczna z InPostem na Paczkomaty 24/7 i kuriera. To zrozumiałe z punktu widzenia spółki, ale oznacza, że ten kanał sprzedaży jest ściśle związany z jedną firmą przewozową.

Promocje na Von Halskim a prawa konsumenta

Łatwość ustawiania promocji, którą chwalą sprzedawcy, ma prawną drugą stronę. Przy każdej obniżce sklep musi podać najniższą cenę z 30 dni przed jej wprowadzeniem, co wynika z ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług. Odpowiada za to sprzedawca, a UOKiK regularnie wytyka firmom nieprawidłowe podawanie cen. Częste akcje dnia i tygodnia to dokładnie ten obszar, w którym najłatwiej o błąd.

Dla kupujących najważniejsze jest to, że umowę zawierają ze sklepem, a nie z asystentem AI ani z InPostem. To sklep odpowiada za zgodność towaru z umową i do niego trafia reklamacja. Przy zakupie od przedsiębiorcy obowiązuje też 14-dniowe odstąpienie od umowy zawartej na odległość. Platforma ma obowiązek pokazać, czy oferent jest przedsiębiorcą, a akt o usługach cyfrowych nakłada na nią obowiązek weryfikowania danych sprzedawców. Opisywaliśmy już ryzyka zakupów poza Allegro, gdy klient dogaduje się ze sklepem bezpośrednio i traci ochronę serwisu. Ten sam mechanizm działa przy każdej platformie, więc zamówienia z Von Halskiego lepiej składać w aplikacji, a nie przez telefon do sprzedawcy.

Przed sklepami teraz Black Week i okres przedświąteczny, na które Grupa K365 i Kozacka Drogeria zapowiadają kolejne akcje. Dopiero wyniki z tego okresu pokażą, czy Von Halsky jest stałym kanałem sprzedaży, czy udanym eksperymentem z czasu, gdy platforma jeszcze dopłaca do wzrostu.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover