1. Bezprawnik -
  2. Praca -
  3. W 2029 roku przeciętna emerytura przekroczy 5 tys. zł. Do kieszeni emeryta trafi jednak mniej

W 2029 roku przeciętna emerytura przekroczy 5 tys. zł. Do kieszeni emeryta trafi jednak mniej

Przeciętna emerytura ma wzrosnąć z 4468 zł brutto w 2026 r. do 5219 zł w 2029 r. — tak wynika z prognoz Ministerstwa Finansów przekazanych Radzie Dialogu Społecznego. Po uwzględnieniu wzrostu cen, który zakłada sam resort, ta kwota będzie warta ok. 4770 zł. Z zapowiadanych 750 zł podwyżki realnie zostaje więc jakieś 300 zł.

MF przekazało już prognozy dotyczące waloryzacji. Emeryci mają tylko częściowe powody do zadowolenia

Wskaźnik waloryzacji nie jest decyzją rządu podejmowaną co roku od nowa — wynika ze wzoru zapisanego w ustawie o emeryturach i rentach z FUS. Składają się na niego dwa elementy: średnioroczna inflacja liczona dla gospodarstw emerytów i rencistów oraz co najmniej jedna piąta realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Od lat wraca postulat, by ten udział podnieść — dotyczą go dyskutowane nowe zasady waloryzacji emerytur.

Jak podaje "Fakt", w tabelach dla związkowców i pracodawców resort finansów wpisał na przyszły rok inflację emerycką 3,3 proc. i drugi składnik na poziomie 0,66 pkt proc. Razem daje to 3,96 proc. podwyżki od 1 marca 2027 r. — tyle też wynosi najnowszy szacunek waloryzacji rent i emerytur w 2027 r. Pierwsza część tego wskaźnika niczego nie dokłada; wyrównuje tylko to, co ceny zabrały rok wcześniej.

29 zł zamiast 177 zł. Tyle wynosi realny wzrost w 2027 r.

Ile z marcowej podwyżki jest faktycznym zyskiem? Przy świadczeniu równym prognozowanej średniej, czyli 4468 zł brutto, waloryzacja o 3,96 proc. daje 176,90 zł miesięcznie więcej. Z tego 147,40 zł odpowiada założonej inflacji, a realnym wzrostem jest 29,50 zł. Reszta tylko utrzymuje emeryta na tym samym poziomie życia co dziś.

Emerytura minimalna: 2056,84 zł brutto i 13 zł realnego naddatku

Przy emeryturze minimalnej, która wzrośnie z 1978,49 zł do 2056,84 zł brutto, ten realny naddatek to zaledwie 13 zł miesięcznie. Dopiero wtedy najniższe świadczenie przekroczy próg dwóch tysięcy; wcześniej minimalna emerytura na poziomie co najmniej 2 tys. zł była przedmiotem osobnego projektu ustawy. Im niższe świadczenie, tym mniejsza kwota zostaje po odjęciu inflacji; jednakowy procent przekłada się na kilkanaście złotych u jednych i na prawie 30 zł u drugich.

Cztery lata i 15,3 proc. Ile z tego przetrwa drożyznę?

Prognozy resortu sięgają 2030 r.: waloryzacja ma wynieść 3,72 proc. w 2028 r., 3,42 proc. w 2029 r. i 3,4 proc. w 2030 r. Razem z przyszłorocznymi 3,96 proc. daje to 15,3 proc., czyli blisko 690 zł przy dzisiejszym średnim świadczeniu. Kwota robi wrażenie.

Jeżeli jednak realna część wskaźnika utrzyma się w okolicach 0,66 pkt proc. rocznie, przez cztery lata siła nabywcza emerytury urośnie o ok. 2,7 proc. — czyli o jakieś 120 zł. Pozostałe 570 zł pochłoną ceny. Czy to dużo? Na każdy rok waloryzacji przypada średnio ok. 30 zł realnego wzrostu miesięcznego świadczenia. Po opłaceniu mieszkania, rachunków i leków tyle pieniędzy na życie zostaje emerytom w Polsce, że taka kwota niewiele zmienia w domowym budżecie.

Dlaczego waloryzacja z roku na rok maleje?

Malejące wskaźniki bywają odczytywane jako zapowiedź mniej hojnych podwyżek. W praktyce oznacza to jednak tyle, że rząd spodziewa się słabnącej inflacji; im wolniej rosną ceny, tym niższy wskaźnik waloryzacji przy tej samej konstrukcji wzoru. Z punktu widzenia seniora układ pozostaje ten sam niezależnie od poziomu inflacji. Jak zauważa w rozmowie z "Faktem" ekonomista Marek Zuber, emeryci najpierw ponoszą wyższe koszty, a rekompensatę dostają dopiero przy kolejnej marcowej podwyżce.

Kiedy poznamy ostateczny wskaźnik i kto przeliczy świadczenia?

Prognozy z tabel budżetowych nie są jeszcze przesądzone. Wskaźnik na 2027 r. zostanie potwierdzony w lutym, po komunikacie GUS o średniorocznej inflacji w gospodarstwach emerytów i rencistów za 2026 r.; wtedy też poznamy ostateczne kwoty. Podwyższone świadczenia ZUS przeliczy automatycznie, bez wniosku — podobnie jak wyższą rentę wdowią od 2027 r., w której współczynnik drugiego świadczenia rośnie z 15 do 25 proc. Pierwsze przelewy po waloryzacji trafią do seniorów z marcowym terminem wypłaty.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover