- Bezprawnik -
- Biznes -
- Kolega zbija kasę na starych resorakach. Jego OLX aż płonie
Kolega zbija kasę na starych resorakach. Jego OLX aż płonie
Na OLX i podobnych serwisach można sobie sporo dorobić — dla wielu to dodatkowe zarobki bez działalności gospodarczej. Niektórzy sprzedają używaną elektronikę, ubrania i inne rzeczy. Nierzadko można natrafić na oferty sprzedaży zabawek, w tym kolekcjonerskich dziś resoraków z dawnych lat. Jeśli znajdziesz taką ofertę, to jest dość prawdopodobne, że jest to oferta mojego dobrego znajomego.
Miałeś 30 lat temu Matchboxy? Dziś są sporo warte
Matchbox, Majorette, Hot Wheels, Siku, może jeszcze inne firmy. Trochę ich jest i jeśli wychowało się w latach 90., to zwłaszcza Matchbox i Majorette były wówczas niezwykle popularne. A przynajmniej pożądane przez dzieciaki niemal tak bardzo, jak klocki LEGO czy legendarne dziś figurki G.I. Joe.
Sam miałem sporo resoraków, jeszcze zanim zacząłem zbierać LEGO. Królowały u mnie właśnie oryginalne Matchboxy, Majorette, ale i chińskie "no name'y". Jakimś cudem ominęła mnie gorączka na Hot Wheels, a ostatnim resorakiem, jaki miałem było żółte Lamborghini Countach firmy Siku.
Wszystkie te resoraki - a była to całkiem spora kolekcja - rozdałem (czy raczej zrobili to moi rodzice) jeszcze za dzieciaka, kiedy tylko z nich wyrosłem. Teraz są one sporo warte na OLX.
Stary resorak Matchboxa za nawet 100 zł? Dla kolekcjonerów nie ma zbyt wysokiej ceny
Mój kolega znalazł parę lat temu słabo zagospodarowaną niszę na resoraki. O ile nie brakuje osób handlujących klockami LEGO, o tyle kwestia resoraków jest o wiele słabiej zagospodarowana. Miał trochę czasu, chęci, a teraz ma dodatkowy dochód — na tyle regularny, że warto już zadać sobie pytanie o granicę między sprzedażą w sieci a działalnością gospodarczą.
Zasada sprzedaży jest podobna, jak w przypadku klocków LEGO: im taniej się je kupi i drożej odsprzeda, tym wyższy zysk. Wiele osób sprzedaje mixy klocków na kilogramy, nie wiedząc, że w środku mogą znajdować się rzadkie i drogie elementy czy kolekcjonerskie figurki LEGO. Podobnie jest też resorakami.
Według mojego znajomego największą przebitkę można uzyskać na starych Matchboxach. Pojedyncze sztuki potrafią czasami kosztować ok. 50-100 złotych, a czasami trafia mu się kilka takich modeli w jednym zakupionym mixie. Przy takich kwotach warto też wiedzieć, kiedy wchodzi w grę podatek od sprzedaży rzeczy używanych.
Klient VIP na OLX
Doszło już nawet do tego, że jest "sporym dostawcą" takich Matchboxów dla jednego z krajowych kolekcjonerów. Najwyraźniej ten nie ma zbyt wiele wolnego czasu, za to wyraźnie dość sporo gotówki, skoro korzysta z pośrednika. Jeśli w ręce znajomego wpadnie ciekawy model, ma na niego pewnego nabywcę — który zresztą powinien sprawdzić, czy przy droższych sztukach nie czeka go podatek od kupna rzeczy używanej.
Złota era resoraków to lata 2020–2022
Z tego, co się orientuję, interesik cały czas kwitnie, choć najlepiej było ponoć w latach 2020-2022. Możliwe, że ma to pewien związek z panującą wówczas pandemią COVID-19 - ludzie z nudów szukali sobie różnych zajęć i nowych hobby. Poza tym przez te parę lat rynek mógł się już nasycić, brakuje też masowo sprzedawanych resoraków.
Coraz częściej można spotkać się z resorakami sprzedawanymi na sztuki, co może oznaczać, że świadomość ich potencjalnie większej wartości wśród sprzedających jest dziś większa niż jeszcze kilka lat temu. Kto handluje regularnie, temu przyda się wiedza, jak sprzedawać używane rzeczy bez podatku.










