- Bezprawnik -
- Biznes -
- Zniszczyła je susza, a i tak musieli oddać wszystko. UOKiK: to niedozwolone
Zniszczyła je susza, a i tak musieli oddać wszystko. UOKiK: to niedozwolone
Rolnik może zrobić wszystko, co w jego mocy, a i tak nie zawsze jest w stanie wywiązać się z zawartej umowy. Wystarczy susza, gradobicie, ulewne deszcze czy wiosenne przymrozki, które zniszczą całe plony. Zdaniem UOKiK w takich sytuacjach całe ryzyko nie może być przerzucane na gospodarstwo. Prezes Urzędu ukarał za takie praktyki firmę Procam, a nałożona kara przekroczyła milion złotych.
Rolnik miał dostarczyć wszystko — nawet jeśli nie miał czego zebrać
Sprawa dotyczyła spółki Procam, która współpracowała z rolnikami dostarczającymi zboże, m.in. jęczmień, owies, pszenicę i żyto, a także rzepak. Jak się okazało, warunki umowy były niesprawiedliwe dla rolników. To zresztą nie pierwszy raz, gdy urząd bierze pod lupę relacje gospodarstw z odbiorcami plonów — głośna była wcześniej zmowa cenowa przy skupie owoców, przez którą rolnicy przez kilka sezonów dostawali zaniżone stawki.
Problem polegał na tym, że przedsiębiorca wymagał od nich dostarczenia całości zakontraktowanych produktów bez względu na wysokość plonów, a te przecież trudno przewidzieć przed sezonem. Nie było odpowiednich zabezpieczeń na sytuacje, w których rolnik z powodu suszy, gradobicia czy innych niezależnych od niego różnych okoliczności nie byłby w stanie zebrać wystarczających plonów.
Susza i przymrozki, których w umowie nie uznano za siłę wyższą
W umowie określono wprawdzie, jakie wydarzenia można uznać za "siłę wyższą". Wymieniono m.in. wojny, huragany czy strajki. Nie znalazły się jednak na tej liście tak częste w polskich warunkach zjawiska pogodowe, jak susza (mimo że od nasz kraj cierpi na nią od wielu lat), ulewne deszcze czy wiosenne przymrozki. A to właśnie o suszy — i o tym, że potrzebny jest krajowy plan retencji wody — od lat alarmują eksperci i samo ministerstwo rolnictwa.
W praktyce oznaczało to, że nawet po zniszczeniu upraw, rolnik nadal musiał dostarczyć całość zakontraktowanych produktów. Jeśli tego nie zrobił, groziły mu wysokie kary umowne. Tak skonstruowane zapisy dobrze pokazują, gdzie przebiega granica, którą wyznacza klauzula niedozwolona a dozwolona w obrocie ze słabszą stroną umowy.
Ponad milion złotych kary dla Procam i nowe umowy z rolnikami
Prezes UOKiK nie miał w tym przypadku złudzeń i uznał takie zapisy w umowie za "nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej".
Tłumaczy Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK:
Słuszność naszych decyzji potwierdzają również sądy. W sierpniu Sąd Apelacyjny wydał wyrok dotyczący decyzji w sprawie PolishAgri. Potwierdza on, że zwolnienie rolnika z odpowiedzialności za niedostarczenie zakontraktowanych produktów nie wymaga ogłoszenia stanu klęski żywiołowej. Jeżeli susza lub gradobicie zniszczą plony i uniemożliwią wykonanie umowy, rolnik powinien mieć możliwość zwolnienia się z odpowiedzialności.
To wpisuje się w szerszą politykę urzędu — UOKiK zwalcza zatory płatnicze między przedsiębiorcami z podobną konsekwencją, którą pokazał teraz przy umowach kontraktacyjnych.
Dwa dni na zgłoszenie siły wyższej — termin nie do dotrzymania
Na tym jednak nie kończyły się problemy z umowami stosowanymi przez Procam. Rolnicy mieli zaledwie dwa dni na poinformowanie spółki o wystąpieniu zdarzenia określonego jako "siła wyższa". Zdaniem UOKiK taki termin był zwyczajnie zbyt krótki.
Trudno zresztą nie zauważyć, że w przypadku poważnych problemów pogodowych rolnik ma w pierwszej kolejności znacznie ważniejsze rzeczy na głowie. Musi ograniczać szkody, zabezpieczyć gospodarstwo, zadbać o siebie i rodzinę oraz ocenić sytuację na polu. Gdzie tu miejsce i czas na rozważanie zapisów kontraktowych? Przed skutkami niewypłacalności odbiorców płodów rolnych gospodarstwa ma z kolei chronić Fundusz Ochrony Rolnictwa.
Jak wskazuje UOKiK, terminy na poinformowanie kontrahenta o wystąpieniu siły wyższej powinny uwzględniać właśnie takie okoliczności. Ostatecznie Urząd nałożył na Procam karę w wysokości ponad miliona złotych (dokładnie 1 006 258,78 zł), a decyzja uprawomocni się 28 września 2026 r. UOKiK podkreśla, że Procam od samego początku aktywnie współpracował z Urzędem i od czerwca 2026 r. wprowadził nowe umowy z rolnikami.










