1. Bezprawnik -
  2. Finanse -
  3. Ważny wyrok TSUE dla frankowiczów. Jedno pismo decyduje o dziesiątkach tysięcy złotych

Ważny wyrok TSUE dla frankowiczów. Jedno pismo decyduje o dziesiątkach tysięcy złotych

Kredytobiorcy frankowi, którzy liczyli na odsetki naliczane „od zawsze", muszą zweryfikować oczekiwania — Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że bieg odsetek za opóźnienie startuje dopiero od chwili, w której kredytobiorca wezwie bank do zapłaty konkretnej, wyliczonej kwoty. Samo unieważnienie umowy to za mało.

Nie data wyroku, lecz data wezwania. Tu przesuwa się punkt odniesienia

Spór, który rozstrzygnął Trybunał (sprawa C-903/24 Zmarka), dotyczył pozornie technicznego, a w praktyce kosztownego dla obu stron pytania — od kiedy konsumentowi należą się ustawowe odsetki za opóźnienie od świadczeń spełnionych na podstawie umowy z nieuczciwymi zapisami. TSUE uznał, że dopiero doręczenie bankowi wezwania ze wskazaną sumą roszczenia uruchamia ich naliczanie. Logika stojąca za tym rozstrzygnięciem jest dość prosta: dopóki kredytodawca nie zna żądanej kwoty, trudno wymagać, by popadł w opóźnienie wobec zobowiązania, którego rozmiaru nie sposób ustalić.

Warto zauważyć, że Trybunał nie potraktował tego wymogu jako bariery dla kredytobiorcy. Zdaniem składu orzekającego wysokość wpłat można odtworzyć z historii rachunku albo z zaświadczenia wydanego przez sam bank — a skoro tak, to skonkretyzowanie żądania nie czyni dochodzenia praw nadmiernie utrudnionym. Dla frankowiczów oznacza to jednak, że zwlekanie z formalnym, kwotowym wezwaniem realnie obniża odsetki, które uda się odzyskać. To kolejna odsłona orzecznictwa, które porządkuje rozliczenie kredytu frankowego z bankiem po stwierdzeniu nieważności umowy.

Druga sprawa, mniej pewna. Opinia Rzecznika to jeszcze nie wyrok

Równolegle pojawił się drugi wątek, który łatwo pomylić z powyższym, choć ma zupełnie inny ciężar. Rzecznik Generalny TSUE wydał opinię dotyczącą tego, jak sądy krajowe powinny badać dopełnienie obowiązków informacyjnych przez banki oraz skutki ich naruszenia. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że opinia Rzecznika nie jest wyrokiem — nie wiąże samego Trybunału i nie przesądza wyniku indywidualnych postępowań.

Na właściwe orzeczenie poczekamy zapewne jeszcze kilka miesięcy, a praktyka sądów bywa taka, że wyrok rozmija się ze stanowiskiem Rzecznika. Dla porównania — najnowszy wyrok TSUE w sprawie frankowiczów pokazał, jak orzeczenia Trybunału realnie zmieniają polskie orzecznictwo. Nie da się przy tym ukryć, że opinia nie oznacza automatycznej sankcji w każdym sporze — kluczowe pozostaje to, czy konkretne uchybienie banku mogło realnie wpłynąć na sytuację klienta i jego zdolność oceny zobowiązania, co zawsze rozstrzyga sąd na gruncie danej umowy.

Co to znaczy w praktyce dla biegu odsetek?

Dla kredytobiorcy w trakcie sporu lub przed jego rozpoczęciem rozstrzygnięcie przekłada się na kalendarz, nie na sam fakt wygranej. Jeśli ktoś unieważnił umowę, ale nigdy nie skierował do banku wezwania z wyliczoną kwotą, odsetki za opóźnienie mogą zacząć biec dopiero od przyszłego, prawidłowo doręczonego pisma — a nie wstecznie. Przy roszczeniach idących w setki tysięcy złotych różnica kilkunastu miesięcy naliczania potrafi wynieść kilkadziesiąt tysięcy złotych. Skala zależy też od stawki, a niższe odsetki ustawowe obowiązujące od maja 2025 r. dodatkowo zmniejszają to, co da się odzyskać za każdy miesiąc zwłoki.

Co można zrobić, by nie tracić odsetek?

Pierwszy krok to wystąpienie do banku o zaświadczenie lub pełną historię rachunku, na podstawie której da się odtworzyć sumę wpłat. Drugi — przygotowanie wezwania do zapłaty wskazującego konkretną, a nie szacunkową kwotę roszczenia. Trzeci to formalne doręczenie pisma w sposób, który pozwoli udokumentować datę (właśnie ona wyznacza początek biegu odsetek). Czwarty — skonsultowanie treści wezwania z pełnomocnikiem prowadzącym sprawę, by kwota odpowiadała przyjętej koncepcji rozliczenia.

Kiedy warto zadbać o wezwanie z wyprzedzeniem?

Można się domyślać, że osoby dopiero planujące pozew zyskają, jeśli zadbają o kwotowe wezwanie odpowiednio wcześnie. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy do tej pory traktowali kredyt we franku szwajcarskim jako problem do odłożenia na później — im wcześniej padnie konkretna kwota, tym dłuższy okres naliczania odsetek. Warto przy tym pamiętać, że banki próbują równoważyć swoje straty innymi roszczeniami, czego przykładem jest waloryzacja kapitału kredytu podnoszona w okresie wysokiej inflacji.

Obserwuj nas w Google Discover
Google Discover
Podobają Ci się nasze treści?
Google Discover
Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi